W niedzielę 11 lipca na Malcie w Poznaniu (nad zalewem) odbyły się Zawody Srong Man z udziałem takich zawodników jak: Grzegorz Peksa, Jarosław Dymek, Ireneusz Kuraś, Robert Kalinowski, Piotr Mocek, Sławomir Toczek i jedyny Gnieźnianin – Artur Walczak (Waluś).
Podczas całego turnieju zawodnicy rywalizowali w następujących konkurencjach:
- przeciąganie rękoma - 2 aut w siadzie
- platforma na barki 170 kg
- zegar 370 kg
- wyciskanie ciężarów jednorącz nad głowę (ciężar podnoszony z ziemi o wadze: 40,50,60, 80 kg na czas)
- yok – 390 kg (na 20 metrów na czas)
- spacer farmera (walizki o ciężarze 2 x 145 kg 40 metrów na czas)
Podczas wielogodzinnych pojedynków w powyższych konkurencjach szala zwycięstwa dla pierwszej trójki zawodników ciągle ulegała zmianom. Po wielu godzinach morderczej walki Gnieźnianin Artur Walczak zajmuje ostatecznie czwartą pozycję przegrywając z Grzegorzem Peksą (zawodnik z Piły) zaledwie jednym punktem.
Ostatecznie cały turniej wygrywa Jarosław Dymek pozostawiając na drugiej pozycji Sławomira Toczka i na trzecim miejscu Grzegorza Peksę.
Klasyfikacja końcowa:
1 m. Jarosław Dymek

2 m. Sławomir Toczek
3 m. Grzegorz Peksa
4 m. Artur Walczak
5 m. Rober Kalinowski
6 m. Mc Mocek,a
7 m . Ireneusz Kuraś
Pomimo takich nazwisk jak Toczek i Kalinowski, którzy jeszcze niedawno byli gwiazdami TVN`u w programie „Siłacze” oraz zawodnikami Jarosławem Dymkiem czy Ireneuszem Kurasiem, którzy w parach zdobyli tytuł Wicemistrza Świata, Artur Walczak dzielnie stawiał czoło i czwarte miejsce w tak wielkim upale i przy takich ciężarach wśród takich nazwisk jest miejscem bardzo dobrym.
Poza Walczakiem występował też drugi Gnieźnianin lecz tu w charakterze prowadzącego całe zawody to Tomasz Perek (Agresiv)