Lanie od akademików z Gdańska. KS Gniezno – AZS UM Gdańsk 2:7 (1:2) – relacja
niedziela, 11.12.2011, 01:58 dodany przez: redakcja, wyświetleń: 783 Udostępnij
Ks-AZS-UG-10.12

Sporych emocji piłkarskich byli świadkami kibice futsalu a co za tym idzie zdobytych bramek w postaci dziewięciu, którzy w sobotę 10 grudnia zasiedli na trybunach gnieźnieńskiej hali GOSiR przy ulicy Paczkowskiego. Tego dnia w meczu na szczycie ligowej tabeli a zarazem kończącym pierwszą  rundę zmagań I ligi futsalu miejscowy KS Gniezno zajmujący drugą pozycję w tabeli w ramach 11 kolejki podejmował lidera zespół  AZS UG Gdańsk. Spotkanie niestety zakończyło się porażką podopiecznych Pawła Hoefta, którzy ulegli przed własną publicznością drużynie z Gdańska w stosunku 7:2 przegrywając jedynie do przerwy 2:1. Po tym zwycięstwie zespół AZS UG Gdańsk został mistrzem półmetka rozgrywek pierwszoligowych

Początek sobotniej potyczki gnieźnieńsko-gdańskiej, nie zapowiadał że podopieczni Pawła Hoefta mogą to spotkanie przegrać różnicą aż pięciu goli. Ale nie możliwe stało się faktem. A jak do tego doszło. Początek spotkania należał do gnieźnian. W 9 minucie biało-czerwoni mogli wyjść na prowadzenie jedną bramką. Wojciech Brenk znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem gości Marcinem Wolskim. Niestety fudbolówka uderzona przez Brenka zamiast trafić do siatki gości minęła tylko lewy słupek gdańszczan. Minutę po tej akcji gnieźnienie mogli się cieszyć z prowadzenia w meczu 1:0. Po trójkowym kontrataku w wykonaniu Michała Kupczyka i Jacka Sandera i dograniu fudbolówki do Dariusza Rychłowskiego piłka po strzale z bliskiej odległości tego ostatniego znalazła drogę do bramki AZS UG Gdańsk.  Po stracie gola podrażnieni stratą bramki gdańszczanie jak przystało na lidera tabeli ruszyli do jeszcze zdecydowanych ataków na bramkę gnieźnieńskiego golkipera Michała Wasielewskiego. Na efekt takiej gry w wykonaniu gości nie można było czekać długo. W 16 minucie przyjezdni zdobyli gola kontaktowego doprowadzając do stanu 1:1. Gola na swoim koncie zapisał Łukasz Olszewski, który ,,Wasyla” pokonał z bliskiej odległości po zagraniu piłki z autu. Dwie minuty później przyjezdni, przy całkowitym zaskoczeniu sztabu szkoleniowego KS Gniezno wyszli na prowadzenie 2:1. Po kontrataku w wykonaniu Łukasza Olszewskiego golkipera z grodu Lecha pokonał tym razem Tomasz Poźniak. Wprawdzie do końca pierwszej połowy KS Gniezno miał kilka dogodnych sytuacji do doprowadzenia w meczu do remisu. A jedną z takowych zmarnowali w 24 minucie Dariusz Rychlowski z Michałem Kupczykiem, kiedy to po strzale tego ostatniego fudbolówka wydawało się że przekroczy linię bramkową gości. Niestety nie doszło do tego gdyż zdołał ją wybić wracający Wojciech Pawicki. W tym układzie pierwsza część spotkania pomiędzy KS Gniezno a AZS UG Gdańsk zakończyła się prowadzeniem gości w stosunku 2:1. Taki wynik po pierwszej połowie zapowiadał że druga niewątpliwie będzie jeszcze bardziej interesująca i obfitować będzie również w dużą ilość zdobytych goli.

I tak też było, lecz pierwsze ,,skrzypce” w drugiej odsłonie zagrali gdańszczanie aplikując biało-czerwonym kolejne pięć goli przy jednym straconym. Festiwal strzelecki w drużynie przyjezdnych rozpoczął Łukasz Olszewski, pokonując po raz trzeci Michała Wasielewskiego w 28 minucie meczu. W 31 minucie gry AZS UG Gdańsk prowadził już 4:1. Tym razem na listę strzelców w swoim zespole wpisał się Tomasz Poźniak, pokonując bramkarza z grodu Lecha po dwójkowej akcji z Pawłem Fiszkemutem. Po stracie czwartej bramki nie można powiedzieć ale gnieźnianie mieli kilka dogodnych sytuacji strzeleckich do zmniejszenia prowadzenia gości, lecz strzały na bramkę rywal w wykonaniu Dariusza Rychłowskiego, Wojciecha Brenka, Mateusza Jedlińskiego czy Jacka Sandera były nie celne bądź padły łupem golkipera z Gdańska. W 31 minucie meczu ,,Wasyl” po raz piąty musiał wyciągać piłkę z własnej bramki. Tym razem golkipera z Gniezna pokonał ponownie Tomasz Poźniak po wspólnej akcji z Pawłem Friszkemutem.

Od 33 minuty meczu przy atakach pozycyjnych sztab szkoleniowy KS Gniezno zastosował zastępstwo bramkarza wprowadzając do gry piątego zawodnika. W rolę tę wcielił się grający trener Paweł Hoeft. Manewr ten miał na celu przynieść zdobycie kolejnych bramek przez biało-czerwonych co dawało by w następstwie zmniejszenie prowadzenie gdańszczan. Stało się  jednak zgoła inaczej, gdyż to przyjezdni strzelili ich aż dwie kolejne. Najpierw w 34 minucie szóstą bramkę zdobył Tomasz Poźniak (był to trzeci gol zdobyty w meczu przez tego zawodnika). A w 35 minucie na 1:7 dla AZS UG Gdańsk podwyższył prowadzenie Dominik Depta. Na osłodę łez w 40 minucie drugie gola dla po indywidualnej akcji zdobył  Wojciech Brenk. Wynik meczu do końca już nie uległ zmianie. I spotkanie ostatecznie zakończyło się zwycięstwem AZS AU w stosunku 7:2.

Teraz w rozgrywkach I ligi futsalu nastąpi przerw, która potrwa do stycznia 2012 roku. Po niej KS Gniezno miejmy nadzieje odbudowany po porażce z AZS AU Gdańsk przystąpi do rozgrywek zmotywowany w osiągnięci jak najlepszych wyników.

Roman Strugalski+foto
 


Tagi: piłka halowa


Komentarze
Nie ma zadnych komentarzy!
zaloguj się aby dodawać komentarze

Regulamin w skrócie...
  1. Rejestracja jest darmowa i jednoznaczna z zaakceptowaniem Regulaminu.
  2. Redakcja zastrzega, iż niniejszy regulamin może ulec zmianie, bez konieczności informowania użytkowników.
  3. Nieznajomość regulaminu nie zwalnia z odpowiedzialności cywilno prawnej.