Kolejnej porażki doznały na swoim terenie dziewczęta z UKS Medan Girls, które 29 stycznia w hali Gnieźnieńskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji mieszczącej się przy ul. Paczkowskiego podejmowały drużynę Elwo Etna Elbląg.
Od samego początku mecz zapowiadał sie pechowo. Nie wiem dlaczego ale kiedy gra UKS Medan Girl są wieczne kłopoty z dotarciem sędziów. Tak było i tym razem. Kibice, zawodnicy zmuszeni byli czekać prawie godzinę na rozpoczęcie spotkania bo panowie sędziowie nie dotarli na mecz a tych musieli zastąpić gnieźnieńscy arbitrzy.
Początek spotkania pomimo poważnego poślizgu, zapowiadał się dość emocjonująco. Już w pierwszych minutach spotkania medanki mogły objąć prowadzenie aż trzykrotnie doprowadzając spotkanie aż trzy do zera lecz niestety zabrakło im celności a i zarazem ogronego szczęścia.
Gra Medanek niczym nie przypomina gry z ubiegłego sezonu, gdzie jak gdzie ale na swoim terenie wygrywały każdy mecz. Niecelność, brak zdecydowania, brak strzałów z dystansu, fatalna obrona a dzisiaj również słaba postawa nowej bramkarki doprowadziły do porażki.
Zawodniczki z Elblaga zrobiły praktycznie dziesięć dobrych wypadów pod bramkę gnieźnianek zdbywając aż siedem goli. Gnieźnianki próbowały przebić się przez gestą "zasiekę" i dotrzeć do bramki przeciwniczek lecz niestety rzadko kiedy tam docierały a z tego co im się udało osiągnęły tylko dwa gole.
Elblążanki przybyły do Gniezna jako liderki tabeli ligowej, gnieźnieński zespół musiał to spotkanie wygrać, jeśli chciał marzyć o awansie do fazy medalowej. Niestety rywalki okazały się silniejsze i pewnie pokonały biało - zielony team 2:7. Gra gnieźnianek nie mogła się podobać, ponieważ często traciły piłkę, tym samym dając przeciwniczkom okazje bramkowe.
Pierwsze siedem minut tego spotkania to wyrównana gra w środku pola. Obie drużyny badały się wzajemnie. W siódmej minucie padła pierwsza bramka, której autorką była zawodniczka Elwo Pamela Michalec. Od tej pory „Medanki” musiały „gonić” wynik. W siedemnastej minucie Joanna Kaczmarczyk pokonała bramkarkę gości z przedłużonego rzutu karnego i na tablicy widniał remis. Piłkarki z Elbląga rozpoczęły odważniej grać w polu karnym Medanu. Jedna z dwójkowych akcji elblążanek dała im drugą bramkę, a jej autorką była Anna Rogacka. Wynikiem 1:2 zakończyła się pierwsza odsłona tego meczu.
Po przerwie gnieźnianki rzuciły się do ataku od samego początku, ale popełniły błąd na własnej połowie, który skrzętnie wykorzystała Agnieszka Kopka pewnie pokonując bramkarkę Medanu. Pięć minut później ta sama zawodniczka wpisała się na listę strzelczyń po podobnym błędzie obrony Medanu. W trzydziestej trzeciej minucie Beata Kaczmarczyk pociągnęła rywalkę za koszulkę, a sędzia musiał w tej sytuacji odgwizdać szósty faul i tym samym przed szansą podwyższenia prowadzenia z przedłużonego rzutu karnego stanęły elblążanki. Anna Rogacka ustawiła piłkę na linii 10 metrów i piłka po jej strzale wpadła do bramki. Trzy minuty później Patrycja Marcinkowska odebrała piłkę w środku boiska i silnym mierzonym uderzeniem pokonała Małgorzatę Gawryołek, dając gospodarzom drugą bramkę. Na dwie minuty przed ostatnim gwizdkiem Agnieszka Kopka zdobywa trzecią bramkę w tym meczu i elblążanki podwyższają rezultat na 2:6. W ostatniej minucie jako ostatnia wpisała się Aleksandra Rucińska ustalając wynik na 2:7.
Nie był to udany mecz w wykonaniu gnieźnianek. Szanse na awans do fazy finałowej oddaliły się. Jedyną nadzieją jest zwycięstwo w ostatnim spotkaniu wyjazdowym przeciwko UAM Poznań różnicą przynajmniej czterech bramek. Jeśli gra „Medanek” będzie tak wyglądała, jak to miało miejsce w spotkaniu z Elblągiem, to o zwycięstwo, w dodatku tak wysokie może być bardzo ciężko, ale jak wiadomo nie ma rzeczy niemożliwych. Po przeanalizowaniu błędów zawodniczki Medanu muszą postarać się, aby zostały one wyeliminowane.
Skład Medanu: Paulina Wesołowska – bramkarka, Joanna Rydlewska, Paula Kulig, Joanna Grygiel, Beata Kaczmarczyk, Emilia Paluch, Marta Kaczmarczyk, Patrycja Marcinkowska, Joanna Kaczmarczyk, Weronika Kęczkowska, Katarzyna Rzętkowska.
Tomasz Kostencki+materiał filmowy/Ka.eL/foto Roman Strugalski
Wszelkie prawa do zawartości serwisu internetowego SportGniezno.pl są zastrzeżone. Pobieranie jakichkolwiek materiałów będących integralną częścią serwisu jest niedozwolone. Każda część serwisu, taka jak: zdjęcia, grafika, teksty, nie może być kopiowana w celach komercyjnych w całości lub części, transmitowana elektronicznie lub w inny sposób, modyfikowana, linkowana lub wykorzystana bez zgody redakcji SportGniezno.pl.
Wszelkie nazwy, znaki towarowe i firmowe zawarte na stronie są własnością ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych.