Po ostatniej wyjazdowej porażce wicelidera ligowej tabeli drużyny seniorów Mieszka Gniezno z szesnastą ekipą rozgrywek Nielbą Wągrowiec w stosunku 3:1. W sobotę 17 kwietnia biało-niebiescy pod wodzą swojego trenera Kamila Szmyta i jego asystenta Tomasza Bzdęgi na boisku przy ulicy Strumykowej 8 w Gnieźnie, podejmowali trzynasty zespół czwartoligowych zmagań Wiarę Lecha Poznań.
W dotychczasowych spotkaniach Mieszka Gniezno i Wiary Lecha zdecydowanie lepszym bilansem przed sobotnim meczem legitymowali się piłkarze z Pierwszej Stolicy Polski. Mieszkowcy siedmiokrotnie bowiem w ostatnim czasie mierzyli się z swoim sobotnim rywalem wychodząc czterokrotnie z tej rywalizacji piłkarskiej zwycięsko, dwukrotnie remisując i raz doznając porażki. Jeszcze w czasach gry oba zespoły występowały w okręgówce gnieźnianie pokonali poznaniaków 5:0 i 2:0, a w sezonie 2023/2024, już na poziomie rozgrywek IV ligi, wygrali z wtedy z beniaminkiem 6:2 oraz 4:2. Jeśli chodzi o sezon 2024/2025 to Wiara Lecha w pierwszym meczu tego sezonu pokonała w rundzie zasadniczej u siebie zespół Mieszka Gniezno w stosunku 1:0. W rewanżu do którego doszło wiosną obu drużynom nie udało się rozstrzygnąć tego meczu na swoją korzyść gdyż odnotowano remis 2:2 a co za tym idzie oba zespoły podzieliły się punkami w ligowej tabeli. Co do ostatniej konfrontacji piłkarskiej do, której doszło w sezonie 2025/2026 mową o tej z jesieni, która odbyła się w ramach 7 kolejki ligowej w dniu 6 września w Poznaniu żadnej z drużyn nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść gdyż w spotkaniu padł remis 1:1 co oznaczał podział punktów w ligowej tabeli pomiędzy obiema drużynami. Tamte wcześniejsze spotkania jak te ostatnie z udziałem obu drużyn to już historia a jak będzie w obecnej konfrontacji piłkarskiej w meczu, do którego dojdzie w ramach rundy rewanżowej. Takie pytanie mogło tylko paść przed rozpoczęciem tej konfrontacji piłkarskiej z naciskiem czy drużynie Mieszka Gniezno, uda się po ostatniej zrehabilitować po z Nielbą Wągrowiec i sobotnie spotkanie z Wiarą Lecha Poznań wygrać inkasując tym samym komplet punktów a co za tym idzie utrzymać drugą pozycję w ligowej tabeli. O tym mieliśmy się przekonać po zakończonym spotkaniu. Gnieźnianie w pełni wykorzystali atut swojego boiska i przy dopingu miejscowej publiczności odprawili do domu z kwitkiem zespół Wiary Lecha Poznań wygrywając spotkanie 3:1.
Co do samych wydarzeń boiskowych w spotkaniu Mieszka Gniezno z Wiarą Lecha Poznań. To początek spotkania w wykonaniu biało-niebieskich należał do nich. Podopieczni Kamila Szulca wypracowali sobie optyczną przewagę nad zespołem Wiary Lecha Poznań, dokumentując ją zdobyciem bramki. W 8 minucie celnym strzałem z dystansu popisał się w ekipie biało-niebieskich Kamil Janik, który golkipera gości Mikołaja Nawrowskiego pokonał strzałem z 12 metra lokując piłkę w samym okienku jego bramki. Tym golem Janik otworzył wynik sobotniego spotkania z zespołem Wiary Lecha Poznań wyprowadzając na prowadzenie Mieszko Gniezno 1:0. Po zdobytej bramce przez zespół Mieszka Gniezno, gra w kolejnych minutach się wyrównała a co najgorsze że przyjezdni coraz śmielej zaczęli sobie poczynać na boisku przy Strumykowej 8 stwarzając sobie dogodne sytuacje strzeleckie do wyrównania stanu meczu. Goście z Poznania dopięli w 20 minucie. Wtedy to Daniel Mankiewicz po szybkiej kontrze gości posłał piłkę w stronę bramki gnieźnian z bardzo ostrego konta tuż przed linią kończącą boisko. Piłka odbiła się od wewnętrznej prawej części słupka bramki gnieźnieńskiej a następnie od lewego słupka i myląc golkipera Mieszka – Huberta Świtalskiego wpadła do niej. Tym kuriozalnym golem zespół Lecha Wiary Poznań doprowadził do stanu 1:1 co oznaczało że spotkanie rozpoczęło się od początku. Po straconej bramce doprowadzającej do wyrównania stanu meczu, gnieźnianie do końca pierwszej połowy dwukrotne mogli pokonać golkipera gości wychodząc nią na ponowne prowadzenie. Tak się jednak nie stało gdyż w 24 minucie po oddanym strzale z 20 metra przy asyście dwóch obrońców gości Bruno Siedlecki przeniósł piłkę nad bramką poznaniaków. Z kolei w 42 minucie bliski pokonania golkipera Wiary Lecha – Mikołaja Nawrowskiego był w ekipie biało-niebieskich Igor Drzażdzyński. Lecz uderzoną piłkę z dystansu po udanej interwencji nad poprzeczką przeniósł golkiper gości. Wynik meczu nie uległ zmianie i oba zespoły na przerwę schodziły remisując z sobą 1:1 co zapowiadało spore emocje w drugiej połowie sobotniego meczu.
I tak też było. Goście od pierwszych minut drugiej połowy po zdobytym bramce w pierwszej części spotkania zwietrzyli swoją szansę w wywiezienia z Gniezna korzystnego dla siebie wyniku i zdecydowanie ruszyli na bramkę gnieźnieńską stwarzając sobie dogodne sytuacje strzeleckie. Zakusy Wiary Lecha Poznań w postaci zdobytego gola zostały jednak zastopowane w 70 minucie. Wtedy to wprowadzony dwie minuty wcześniej do gry Mateusz Olejniczak ze stoickim spokojem mimo asysty dwóch obrońców gości i interwencji bramkarza Wiary Lecha posłał płaskim uderzeniem piłkę w stronę bramki przyjezdnych z 10 metra a ta ku radości kibiców zgromadzonych na stadionie przy ulicy Strumykowej 8 wpadła do niej i gnieźnianie ponownie wyszli na prowadzenie 2:1. Wynik zaś sobotniej potyczki piłkarskiej pomiędzy Mieszka Gniezno a Wiarą Lecha Poznań został ustalony w doliczonym czasie gry. W 90+1 gola na 3:1 dla Mieszka Gniezno, zdobył Jakub Hoffman, pokonując golkipera Wiary Lecha Poznań po tym jak uderzeniem piłki z półwoleja umieścił ją w przeciwległym rogu bramki. Tym samym Mieszko Gniezno na własnym boisku pokonało Wiarę Lecha Poznań w stosunku 3:1 inkasując na swoim koncie komplet trzech punktów.
Teraz gnieźnian czeka spotkanie wyjazdowe. W sobotę 25 kwietnia podopieczni Kamila Szulca udadzą się do Goliny gdzie o godzinie 16.00 zostaną podjęci przez zespół miejscowej Polonii.
Skład Mieszka Gniezno: Hubert Świtalski, Adrian Franczak, Piotr Wujec, Kacper Friska, Jakub Poterski (79’ Mateusz Kaczor), Mykhailo Ustinov (65’ Damian Garstka), Igor Drzażdzyński (84’ Jakub Hoffmann), Stanisław Piotrowski (65’ Tymoteusz Sawiński), Bruno Siedlecki (66’ Mateusz Olejniczak), Miłosz Brylewski, Kamil Janik (90+2’ Kacper Zimmer)
Roman Strugalski/ foto

.png)
Liczba komentarzy : 0