Porażka mimo prowadzenia po pierwszej połowie meczu

2015-04-12

W sobotę 11 kwietnia, drużyna Mieszko Gniezno w ramach trwającej rundy rewanżowej sezonu 2014/2015 w wielkopolskiej IV lidze grupie północnej rozegra swoje czwarte spotkanie mistrzowskie.

Przeciwnikiem podopiecznych Mikołaja Tarczyńskiego, w meczu wyjazdowym w Plewiskach była miejscowa drużyna  Gromu, która jeszcze w sezonie 2013/2014 o ligowe punkty walczyła na boiskach trzecioligowych w grupie kujawsko-pomorsko-wielkopolskiech.

 

Przypomnijmy naszym czytelnikom że w pierwszym spotkaniu jesienią sezonu 2014/2015, do którego doszło w Gnieźnie, mieszkowcy niestety musieli uznać wyższość swojego rywala przegrywając tamten mecz 1:0. W rewanżu było podobnie mimo prowadzenia biało-niebieskich po pierwszych czterdziestu pięciu minutach podopieczni Mikołaja Tarczyńskiego, po bardzo zaciętym i wyrównanym meczu przegrali go w stosunku 1:2. Na końcowy wynik duży wpływ miała decyzja sędziego prowadzącego to spotkanie z początku drugiej połowy meczu.

 

Wracając jednak do samego przebiegu spotkania w Plewiskach miejscowego Gromu z Mieszkiem Gniezno. To gnieźnianie spotkanie rozpoczęli bardzo dobrze obejmując prowadzenie 1:0 na trenie swojego rywala w 32 minucie. Bramkę dla gnieźnian zdobył Łukasz Mokrzycki, który golkipera Gromu Plewiska pokonał bezpośrednim strzałem z egzekwowanego rzutu wolnego z 20. metra. Po tym golu do zakończenia pierwszej części spotkania podopieczni Mikołaja Tarczyńskiego, mogli pokusić się o zdobycie drugiej bramki. W 43 minucie przed szansą pokonania  po raz drugi w meczu golkipera z Plewisk znalazł się Wojciech Gąsiorowski, który niestety zamiast do bramki z bliskiej odległości posłał pikę obok słupka.

 

Jak wspominaliśmy o porażce gnieźnian w Plewiskach, zadecydowała druga odsłona sobotniego spotkania.  Gospodarze do remisu 1:1  doprowadzili na początku drugiej części spotkania w 55 minucie. Po podyktowanym w kuriozalnej sytuacji rzucie karnym przez sędziego prowadzącego to spotkanie, którego nie było na korzyść gospodarzy. Jedenastkę na bramkę zamienił w zespole Plewisk doprowadzając do remisu Krzysztof Kołodziej. Po stracie bramki gnieźnianie mogli objąć ponowne prowadzenie w 63 minucie. Po długim zagraniu piłki od bramkarza Mieszka Gniezno – Patryka Szafrana piłkę głową przedłużył wrzucając ją w pole karne głową Wojciech Gąsiorowski. Futbolówkę następnie w polu karnym gospodarzy przejął Michał Góralski, który wyszedł  z nią sam na sam z brakarzem gospodarzy. Obrońca gnieźnian niestety zamiast ulokować ją w bramce Plewisk posłał ją jednak obok słupka. To co nie udało się Góralskiemu wcześniej udało się gospodarzom w 75 minucie meczu. Gola dla na 2:1 dla Gromu Plewisk zdobył Adrian Napierała, który futbolówkę  umieścił w bramce gnieźnieńskiej z 5. metra. Mimo kilku jeszcze sytuacji strzeleckich w wykonaniu gnieźnian, które mogły doprowadzić do wyrównania stanu meczu wynik nie uległ już zmianie. I Mieszko Gniezno przegrało z Gromem Plewiska w stosunku 2:1.  

 

Skład Mieszka Gniezno: Patryk Szafran, Robert Pepliński, Łukasz Mokrzycki, Dawid Urbaniak, Patryk Pawłowski, Marcin Nowak, Wojciech Gąsiorowski, Kamil Chopcia, Błażej Matysiak ( 57’ Hubert Nowak), Krzysztof Jackowiak, Michał Góralski (80’ Jakub Januchowski)

 

Następny mecz Mieszko Gniezno rozegra w najbliższą sobotę 18 kwietnia. Wtedy to podopieczni Mikołaja Tarczyńskiego podejmować będą na własnym boisku przy ulicy Strumykowej o godzinie 17.00 zespół GKS Dopiewo.

 

Roman Strugalski/ foto archiwum SportGniezno.pl

 
 
 




treść została wydrukowana ze strony
http://www.sportgniezno.pl/wiadomosc,porazka-mimo-prowadzenia-po-pierwszej-polowie-meczu.html