W czwartek, 16 lipca, na Enea Stadionie w Poznaniu rozegrany został mecz o Superpuchar Polski. Mistrz Polski - Lech Poznań zmierzył się ze zdobywcą Pucharu Polski - Górnikiem Zabrze.
Lech przeważał od początku, ale pod koniec pierwszego kwadransa Zabrzanie przeprowadzili szybki kontratak zakończony zdobyciem gola. Prostopadłe podanie z własnej połowy wykorzystał Maksym Chłań pokonując w sytuacji sam na sam Mateusza Lisa płaskim strzałem z jedenastego metra. W 28. minucie Lechici wyrównali. Akcję prawym skrzydłem przeprowadził Patrik Walemark. Wstrzelona w pole karne piłka odbiła się jeszcze od nóg obrońców, ale na siódmym metrze dopadł do niej Antoni Kozubal uderzając z półwoleja. Philipp Schulze miał szansę obronić ten strzał, ale piłka przeleciała przez jego ręce i wpadła do bramki. Podbudowany szybkim objęciem prowadzenia Górnicy przyjęli otwarta grę. W 34. minucie groźny strzał z okolic narożnika pola karnego, na lewej stronie, oddał Kacper Urbański. Trzy minuty później reprezentant Polski sam zainicjował szybki kontratak środkiem boiska, odgrywając nieco w lewo do Maksyma Chłania, a silny strzał Ukraińca nie bez trudu obronił wyciągnięty jak struna Mateusz Lis. W 43. minucie bliscy objęcia prowadzenia byli gospodarze. Ładnym zwodem w polu karnym popisał się Pablo Rodriiguez i uderzył z dziesiątego metra w kierunku lewego słupka, ale tym razem ładną interwencją popisał się Philipp Schulze. Do przerwy był zatem remis 1:1. Po zmianie stron Lechici błyskawicznie objęli prowadzenie. Dokładane podanie w pole karne od Antoniego Kozubala wykorzystał Mikael Ishak uderzając w kierunku prawego słupka i pokonując Philippa Schulze'a. W 69. minucie było już 3:1. Silny strzał Yannicka Agnero ze szczytu pola karnego zdołał wprawdzie obronić Philipp Schulze, ale do odbitej przez niego piłki dopadł na piątym metrze Pablo Rodriiguez skutecznie dobijając uderzenie Iworyjczyka. Zabrzanie próbowali odrabiać straty, tworzyli groźne akcje, ale brakowało im skuteczności. Już w doliczonym czasie gry trójkowa akcją gospodarzy w polu karnym zakończyła się celnym strzałem Yannicka Agnero do pustej bramki. Gol nie został jednak uznany. Iworyjczyk był bowiem na spalonym w momencie podania od Leo Bengtssona. Szkoda, bo zainicjowana przez Luisa Palmę akcją naprawdę mogła się podobać. Ostatecznie Lech pokonał Górnika 3:1 i po raz siódmy w historii sięgnął po Superpuchar! Tym samym Poznanianie są drużyną, która najczęściej zdobywała to trofeum.
Lech Poznań - Górnik Zabrze 3:1 (1:1)
Lech - Antoni Kozubal - 1 (28'), Mikael Ishak - 1 (47'), Pablo Rodríguez -1 (69')
Górnik - Maksym Chłań - 1 (15')
Sędziował Damian Kos z Gdańska
Widzów - 37 843.
Zobacz również
Galeria