W związku z odpaleniem rac podczas rewanżowego spotkania z Aarhus FG, decyzją UEFA zamknięta dla publiczności była trybuna nr 2. W tej sytuacji Kocioł przeniósł się na górne sektory trybuny nr 3 i głośny doping wybrzmiewał przez całe spotkanie.
Przed meczem chwilą ciszy uczczono pamięć Jarosława Jechorka, koszykarza KKS Lech, wielokrotnego reprezentanta Polski, który zmarł 29 lipca.
Od początku spotkania lechici wyraźnie przeważali. W 9. minucie około pięciu metrów przed polem karnym sfaulowana został Patrik Walemark. Rzut wolny egzekwował sam poszkodowany, ale posłał piłkę minimalnie nad poprzeczką. W odpowiedzi z około dwudziestu metrów przymierzył Gilli Rolantsson Sorensen, ale futbolówka o około pół metra minęła lewe spojenie słupka z poprzeczką. W 16. minucie powinno być 1:0. Po wrzutce Joela Pereiry z prawego skrzydła na szósty metr w sytuacji sam na sam znalazł się Allahyar Sayyadmanesh, ale jego strzał instynktownie obronił Mark Jensen. Lech naciskał, ale goście skutecznie bronili się całym zespołem sporadycznie kontratakując. Akcję te nie zagrażały jednak specjalnie bramce Mateusza Lisa. Do przerwy był remis bezbramkowy. Na drugą połowę gospodarze wyszli zdecydowanie szybciej niż rywale z Wysp Owczych jakby nie mogąc doczekać się objęcia prowadzenia. Niestety, mijaly kolejne minuty, a na świetlnej tablicy wciąż było 0:0. Goście bronili sie ofiarnie i skutecznie. W 65. minucie bliski otwarcia wyniku meczu był wprowadzony po przerwie Luis Palma, jednak jego strzał z szesnastego metra obronił Mark Jensen. Trzy minuty później to goście mogli zdobyć gola. Egzekwujący rzut rożny Ami Fraderiksberg tak zakręcił futbolówkę, że ta trafiła w poprzeczkę. Poznanianie przez zdecydowaną większość meczu grali atak pozycyjny, ale dającą prowadzenie bramkę zdobyli w 81. minucie z kontry. Zagranie na wolne pole z własnej połowy Mikaela Ishaka wykorzystał Yannick Agnero pokonując w sytuacji sam na sam Marka Jensena. Minutę później goście byli bliscy wyrównania. Strzał głową Palla Kletskarda z siódmego metra z dużym trudem obronił jednak Mateusz Lis. W 89. minucie bliski podwyższenia prowadzenia był wbiegajacy z prawej strony Patrik Walemark, ale kolejną skuteczną interwencją popisał się Mark Jensen. Ostatecznie Lech pokonał Klaksvik 1:0. Rezultat z.pewnością nie oddaje układu sił na boisku. Szczególnie martwić może słaba skuteczność Mikaela Ishaka, który miał co najmniej pięć dogodnych do zdobycia gola sytuacji, a żadnej z nich nie wykorzystał. Na szczęście zaliczył ważną asystę i był skuteczny w defensywie. Niewykluczone, że w rewanżu bramek może być więcej, o ile Farerzy zdecydują się na bardziej otwartą grę przed własną publicznością .
Lech Poznań – KI Klaksvik 0:1 (0:0)
Bramki:
Lech – Yannick Agnero - 1 (81’)
Sędziował Orel Grinfeld z Izraela
Widzów – 16 541
Spotkanie rewanżowe w Klaksvikar rozegrane zostanie w czwartek, 13 sierpnia, o g. 19.30.
Radosław Kossakowski / foto Przemysław Szyszka

Liczba komentarzy : 0