Takiego obrotu sprawy chyba się nikt nie spodziewał. Otóż w sezonie 2025/2026 w rozgrywkach IV ligi ARTBUD barw drużyny seniorów Mieszka Gniezno nie będzie reprezentował już bramkostrzelny napastnik Adam Konieczny.
Jak już wcześniej informowaliśmy naszych czytelników przed rozpoczęciem przedsezonowych przygotowań drużyny Mieszka Gniezno, które są zaplanowane na 9 lipca na nieprzedłużenie kontraktów na kolejny sezon 2025/2026 w rozgrywkach czwartoligowych nie zdecydowali się Michał Steinke (obecnie Warta Śrem), Bartosz Przybysz i Krzysztof Wolkiewicz (poszukują klubów). W dniu dzisiejszym czyli 5 lipca dowiedzieliśmy się że również z zespołem Mieszka Gniezno, pożegnał się najlepszy snajper tej drużyny zdobywca 16 goli w sezonie 2024/2025 mowa tutaj o Adamie Koniecznym. Popularny ,,Konias” po nie przedłużeniu kontraktu na kolejny sezon w Mieszku Gniezno zdecydował się że w sezonie 2025/2026 będzie bronił barw zespołu Wełny Skoki, która o ligowe punkty będzie walczyła na szczeblu wielkopolskiej V ligi Red Box grupie 2. O oficjalnych przenosinach Adama Koniecznego z Mieszka Gniezno do zespołu Wełny Skoki w piątek 5 lipca poinformowała
oficjalna strona facebooku Klubu. Konieczny jest drugim zawodnikiem wywodzącym się z Mieszka Gniezno, który będzie występował w ekipie Wełny Skoki. Pierwszym jest Dawid Radomski, który do zespołu z Skoków dołączył przed rundą wiosenną sezonu 2025/206 i z miejsca stał się jednym z liderów Wełny. Środkowy pomocnik rozegrał 15 spotkań w których zdobył 12 bramek To już pewne w sezonie 2025/26 popularny Rado dalej będzie cieszył kibiców Wełny swoją grą. Dodatkowo w nowym sezonie Dawid Radomski będzie pełnił rolę asystenta u trenera Macieja Palki.
W tym miejscu można tylko zadać jedno pytanie czy to wszystkie ubytki kadrowe zespołu seniorów Mieszka Gniezno, przed nowym sezonem 2025/2026. Strona faecbooka Mieszka Gniezno, na temat ruchów przedsezonowych jak na razie milczy miejmy nadzieje że w najbliższym czasie poznamy pełną listę piłkarzy, którzy zmienili barwy klubowe oraz tych którzy wzmocnili siłę rażenia pierwszej drużyny.
Roman Strugalski/ foto Wełna Skoki