Polacy nie obronili tytułu. Na Stadionie...
Znamy skład żużlowej reprezentacji Polski na...
Biorąc pod uwagę pojawiające się informacje o kadrowych kłopotach czerwono-czarnych związanych z zaległościami finansowymi wobec zawodników zanosiło się wręcz na pogrom gnieźnieńskiego zespołu. Tymczasem w niedzielę, 30 sierpnia, na One Solar Arenie w Landshut startowcy już w pierwszym wyścigu odrobili straty z pierwszego spotkania Zgłoszony do składu, a nieobecny w Niemczech Kevin Fajfer był zawodnikiem zastępowanym, a w związku z zawieszeniem przez zarząd klubu Norberta Krakowiaka szansę debiutu w Krajowej Lidze Żużlowej otrzymał Alex Martin. Amerykanin w pierwszym starcie przyjechał drugi i zanosiło się, że może być ważną postacią gnieźnieńskiej drużyny. Niestety, więcej punktów już nie zdobył, a ciężar walki z Diabłami spadł na Sama Mastersa, Jacoba Jensena i startującego dzień wcześniej w turnieju finałowym Drużynowego Pucharu Świata w Warszawie Adama Ellisa. Gnieźnianie długo utrzymywali dwupunktową przewagę. Tuż za półmetkiem było nawet 22:25. Wyścig VIII ukończyło jednak tylko dwóch żużlowców. Najpierw, na jednym z wiraży, upadł Alex Martin i został wykluczony. W powtórce nie wystąpił także Kevin Woelbert, który miał problemy z odpaleniem motocykla. W drugiej części zawodów gospodarze, którzy także występowali w osłabieniu, bez Kima Nilssona, zaczęli stopniowo odrabiać straty. Po dwunastu wyścigach było już 37:34. Goście zdołali jednak jeszcze raz objąć prowadzenie. Ambitnie walczący w tym spotkaniu Janek Konzack przeszarżował na pierwszym wirażu kolejnego biegu i upadł. Zawodnik opuścił tor w karetce, a w powtórce Adam Ellis i Robert Roszak pokonali podwójnie Leona Flinta. Przed wyścigami nominowanymi wszystko było więc jeszcze możliwe. Niestety, Diabły wygrywając podwójnie wyścig XIV zapewnili sobie awans do finału jeszcze przed końcem meczu ostatecznie zwyciężając 46:43.
Radosław Kossakowski / foto Start Gniezno FB

Liczba komentarzy : 0