Z piłkarzem ręcznym Szczypiorniaka Bank Spółdzielczy Gniezno, Mateuszem Dryjerem m.in. na temat gry na plaży, przygotowań do nowego sezonu oraz celów sportowych rozmawia Łukasz Gądek.
Razem ze Szczypiorniakiem bierzesz udział tego lata w rozgrywkach na piasku. Jak wyglądają dotychczasowe wyniki drużyny i jakie są Wasze najbliższe plany jeśli chodzi o te rozgrywki?
-Generalnie biorę udział w tych rozgrywkach, ale tak naprawdę z doskoku ponieważ w tym sezonie skupiłem się bardziej na trenowaniu zespołu żeńskiego więc ciężko mi określić przyszłościowe plany na te rozgrywki. Częściej na turniejach nie gram niż gram. Jeśli chodzi o wyniki to nie wyglądają one zadowalająco, ale wynika to z kilku odejść zawodników do innych drużyn.
W jaki sposób indywidualnie przygotowujesz się do nowego sezonu? Na co według Ciebie stać w nowym sezonie drużynę Szczypiorniaka?
-Jeżeli chodzi o moje indywidualne przygotowania do sezonu to chodzę na siłownię oraz trzymam dietę. Ciężko mi stwierdzić na co stać zespół w nowym sezonie ponieważ nie do końca jeszcze wiemy, kto będzie występował w zespole.
Jesteś zawodnikiem który przyszedł do Szczypiorniaka z innego ośrodka.Jak oceniasz grę w Gnieźnie?
-Myślę, że ciężko porównać jakąkolwiek szkołę szkoleniową do szkoły szkoleniowej trenera Domana Leitgebera. Jest to jeden z najlepszych, jak nie najlepszy trener w Wielkopolsce, a może i w Polsce.
Czy masz jakieś cele sportowe w przyszłym sezonie jeśli chodzi o grę w Szczypiorniaku?
-Celów jeszcze sobie nie określiłem. Będę w stanie je dopiero określić, jak zaczną się pierwsze treningi na hali.
Dziękuję za rozmowę.
Dziękuję również.