Oto co po spotkaniu powiedzieli przedstawiciele obu drużyn:
Vaclav Milik - Przyjeżdżając do Gniezna byliśmy nastawieni na walkę, Niestety, wykluczenie Oskara Polisa już na początku meczu te założenia nam pozmieniało. Żeby było jasne. Widziałem tę kolizję i uważam, że decyzja sędziego była jak najbardziej słuszna, ale nasze założenia musiały być zmienione. Wiedzieliśmy, że nie mamy szans na wygraną i chodziło o to, żeby potraktować te zawody szkoleniowo przed decydującym meczem ze Speedway’em Kraków. Nie mogę być zadowolony ze swojej postawy. Moje notatki z zeszłego sezonu, czy sparingu z Orłem Łódź nie na wiele się przydały. Zmieniałem przełożenia, ale okazywało się, że raczej w złym kierunku. Nie wyszedł nam ten mecz, ale to jeszcze nie koniec sezonu.
Kuba Wojtyńka – Miałem dzisiaj okazję zadebiutować na zawodach w Gnieźnie i w mojej opinii uzyskałem przyzwoity wynik. Zależy mi bardzo na jeździe, żebym cały czas nabierał doświadczenia i mam nadzieję że będzie tak dalej. Na pewno jest ciężej rozpocząć zawody dopiero od siódmego biegu, ale w piątek byłam tutaj na treningu i tor był identyczny, więc potrafiłem się spasować. Trochę się zdenerwowałem, że zostałem odstawiony w pierwszej serii chociaż wiedziałem, że mój występ będzie zależał od wyniku spotkania.
James Pearson – Dobrze czułem się dziś na tym torze. Szkoda, że jechaliśmy osłabieni, bo pewnie ten mecz byłby ciekawszy. Może byłoby więcej takich wyścigów jak ten dwunasty. Wiedziałem, że Adam (Ellis – przyp. R.K,) jedzie coraz bliżej mnie, ale wiedziałem też, że końcówka drugiego wirażu jest od dłuższego czasu w cieniu, a dzięki temu może być przyczepnie również bliżej krawężnika i wykorzystałem to do skutecznego kontrataku.
Radosław Majewski (menadżer zespołu gospodarzy) – Po tej serii niepowodzeń, po tych trudach spotkań wyjazdowych, gdzie praktycznie w każdym meczu, coś tam nie grało. Bardzo liczyłem na punkt bonusowy w Landshut. Niestety, nawet tego nie zdołaliśmy zdobyć. Dzisiaj faktycznie nasza drużyna zupełnie inaczej wyglądała. Można powiedzieć, że odżyła i pokazała, że jest silnym zespołem. Podbudowani tym wysokim zwycięstwem przystąpimy do fazy play-off. Kevin Fajfer praktycznie cały sezon zmaga się z problemami zdrowotnymi, stąd też ta dziwnie wyglądająca zmiana w Niemczech po jego czterech dobrych występach, Kevin po prostu już nie dawał rady jechać. Dzisiaj również serca zadrżały po tym źle wyglądającym upadku w biegu trzecim. Ten sezon jest bardzo trudny pod względem urazów i powoduje to dziury w składzie, więc trudno sobie wyobrazić żeby zabrakło go na fazę play-off, zwłaszcza że dzisiaj pojechał znakomite zawody. Budująca też jest postawa Roberta Roszaka i Kuby Wojtyńki. Nasi młodzi zawodnicy spisali się dziś bardzo dobrze i dostali później okazję do jazdy w biegach nominowanych.
Radosław Kossakowski / foto Roman Strugalski

Liczba komentarzy : 0