„Decyzja sędziego była jak najbardziej słuszna”

2026-08-03

W zaległym meczu 13. kolejki Krajowej Ligi Żużlowej Ultrapur Omega Start Gniezno podejmował Kolejarza Opole. Spotkanie rozegrane w niedzielę, 2 sierpnia, na Stadionie im. Pułkownika Hynka zakończyło się wyraźnym zwycięstwem gospodarzy 57:33.

Oto co po spotkaniu powiedzieli przedstawiciele obu drużyn:

 

Vaclav Milik - Przyjeżdżając do Gniezna byliśmy nastawieni na walkę, Niestety, wykluczenie Oskara Polisa już na początku meczu te założenia nam pozmieniało. Żeby było jasne. Widziałem tę kolizję i uważam, że decyzja sędziego była jak najbardziej słuszna, ale nasze założenia musiały być zmienione. Wiedzieliśmy, że nie mamy szans na wygraną i chodziło o to, żeby potraktować te zawody szkoleniowo przed decydującym meczem ze Speedway’em Kraków. Nie mogę być zadowolony ze swojej postawy. Moje notatki z zeszłego sezonu, czy sparingu z Orłem Łódź nie na wiele się przydały. Zmieniałem przełożenia, ale okazywało się, że raczej w złym kierunku. Nie wyszedł nam ten mecz, ale to jeszcze nie koniec sezonu.

 

Kuba Wojtyńka – Miałem dzisiaj okazję zadebiutować na zawodach w Gnieźnie i w mojej opinii uzyskałem przyzwoity wynik. Zależy mi bardzo na jeździe, żebym cały czas nabierał doświadczenia i mam nadzieję że będzie tak dalej. Na pewno jest ciężej rozpocząć zawody dopiero od siódmego biegu, ale w piątek byłam tutaj na treningu i tor był identyczny, więc potrafiłem się spasować. Trochę się zdenerwowałem, że zostałem odstawiony w pierwszej serii chociaż wiedziałem, że mój występ będzie zależał od wyniku spotkania.

 

James Pearson – Dobrze czułem się dziś na tym torze. Szkoda, że jechaliśmy osłabieni, bo pewnie ten mecz byłby ciekawszy. Może byłoby więcej takich wyścigów jak ten dwunasty. Wiedziałem, że Adam (Ellis – przyp. R.K,) jedzie coraz bliżej mnie, ale wiedziałem też, że końcówka drugiego wirażu jest od dłuższego czasu w cieniu, a dzięki temu może być przyczepnie również bliżej krawężnika i wykorzystałem to do skutecznego kontrataku. 


Radosław Majewski (menadżer zespołu gospodarzy)  –  Po tej serii niepowodzeń, po tych trudach spotkań wyjazdowych, gdzie praktycznie w każdym meczu, coś tam nie grało. Bardzo liczyłem na punkt bonusowy w Landshut. Niestety, nawet tego nie zdołaliśmy zdobyć. Dzisiaj faktycznie nasza drużyna zupełnie inaczej wyglądała. Można powiedzieć, że odżyła i pokazała, że jest silnym zespołem. Podbudowani tym wysokim zwycięstwem przystąpimy do fazy play-off. Kevin Fajfer praktycznie cały sezon zmaga się z problemami zdrowotnymi, stąd też ta dziwnie wyglądająca zmiana w Niemczech po jego czterech dobrych występach, Kevin po prostu już nie dawał rady jechać. Dzisiaj również serca zadrżały po tym źle wyglądającym upadku w biegu trzecim. Ten sezon jest bardzo trudny pod względem urazów i powoduje to dziury w składzie, więc trudno sobie wyobrazić żeby zabrakło go na fazę play-off, zwłaszcza że dzisiaj pojechał znakomite zawody. Budująca też jest postawa Roberta Roszaka i Kuby Wojtyńki. Nasi młodzi zawodnicy spisali się dziś bardzo dobrze i dostali później okazję do jazdy w biegach nominowanych.

 

Radosław Kossakowski / foto Roman Strugalski

 





treść została wydrukowana ze strony
https://www.sportgniezno.pl/wiadomosc,decyzja-sedziego-byla-jak-najbardziej-sluszna.html