Dwa oblicza starcia w z mistrzyniami świata

2025-12-02

W ostatnim meczu grupy F rozgrywanych w Holandii mistrzostw świata w piłce ręcznej kobiet reprezentacja Polski zmierzyła się we wtorek, 2 grudnia, z broniącymi tytułu Francuzkami.

Spotkanie miało dwa oblicza. W pierwszej połowie przez większość czasu Polki prowadziły. Wynik meczu otworzyła Paulina Uścinowicz. W bramce świetnie spisywała się Adrianna Płaczek i po  sześciu minutach gry było  4:2. Francuzki wydawały się być zaskoczone taką postawą Biało-Czerwonych, ale dość szybko ochłonęły  i zaczęły odrabiać straty. Nie do zatrzymania była Pauletta Foppa, która  w 12. minucie wyrównała na 5:5. Polki jednak cały czas przeważały rozgrywając długie akcje ofensywne, a  w 18. minucie po trafieniu Magdy Balsam było już 10:7. Obrończynie mistrzowskiego tytułu. zaczęły jednak sukcesywnie odrabiać straty i w 22. minucie doprowadziły po raz kolejny do remisu (12:12), a kilkadziesiąt sekund później po raz  pierwszy objęły  w tym spotkaniu prowadzenie – 14:13. Do przerwy było 18:17. 

Po zmianie stron wyrównującą bramkę zdobyła Katarzyna Cygan. Zawodniczka MKS PR Gniezno niezbyt dobrze weszła w mecz w środku pierwszej połowy notując dwie straty i otrzymując karę dwóch minut, ale w drugiej części meczu grała już o wiele lepiej, czego nie można  było powiedzieć o reszcie drużyny. W 36. minucie było jeszcze 20:21, ale kilka chwil później przewaga wzrosła do pięciu bramek (22:27).  Arne Senstad zdecydował się nawet na manewr zastępowania bramkarki siódmą zawodniczką w akcjach ofensywnych. Ale nie przyniosło to powodzenia.  W 46. minucie było jeszcze wprawdzie 26:30, ale w ostatnim kwadransie obrończynie mistrzowskiego tytułu dominowały już zdecydowanie. Nie widząc szans na zwycięstwo Arne Senstad dał  pograć mniej doświadczonym zawodniczkom, a to pozwoliło  Francuzkom zdecydowanie  powiększyć przewagę. Od stanu 28:34 rywalki trafiły aż osiem razy nie tracąc żadnej bramki i ostatecznie mecz zakończył się porażką Biało-Czerwonych 28:42. Tytułem MVP spotkania wyróżniona została Léna Grandveau.

 

Polska – Francja 28:42 (17:18)

Polska: Płaczek, Zima, Wdowiak – Olek 2, Kobylińska 3, Janas, Rosiak, Cygan 3, Balsam 8, Pankowska 3, Granicka, Nosek, Michalak 2, Kochaniak 5, Uścinowicz 2, Nocuń.

Francja: Andre, Sako – Dury, Sajka 2, Nocandy 2, Kanor 2, Horacek 4, Jacques, Foppa 7, Granier 6, Ondono 1, Toublanc 2, Bouktit 1, Grandveau 7, Mairot 2, Wajoka 6.

Porażka z Francją oznacza, że Polki awansowały do rundy głównej z drugiego miejsca w Grupie F z dwoma punktami na koncie (za zwycięstwo z Tunezją). Udział w kolejnym etapie turnieju Polki rozpoczną w Rotterdamie w czwartek 4 grudnia meczem z Argentyną o g. 15:30. W sobotę, 6 grudnia, o 20:30 nasze reprezentantki zmierzą się z Holandią, a w poniedziałek, 8 grudnia, o 18 :00 z Austrią. 

Radosław Kossakowski  - foto Paweł Bejnarowicz





treść została wydrukowana ze strony
https://www.sportgniezno.pl/wiadomosc,dwa-oblicza-starcia-w-z-mistrzyniami-swiata.html