Emocjonujące tylko dwadzieścia minut

2026-02-25

W środę, 25 na inaugurację rundy finalowej rozgrywek Superligi piłki ręcznej kobiet zespół ENEA MKS Gniezno podejmował w Hali Widowiskowo-Sportowej im. Mieczysława Łopatki Zagłębie Lubin. Gnieźnianki przystąpiły do tego spotkania ze sporym osłabieniem kadrowym i chyba tylko niepoprawni optymiści mogli wierzyć w zwycięstwo gospodyń. W rzeczywistości emocje skończyły się po pierwszych dwudziestu minutach spotkania.

Przed meczem z obrończyniami mistrzowskiego tytułu kontuzje wyeliminowały z gry czołowe gnieźnieńskie zawodniczki: Malwinę Hartman, Magdalenę Nurską i Katarzynę Cygan.  Zespół Zagłębia był w tej sytuacji zdecydowanym faworytem środowego starcia. Gnieźnianki wprawdzie od początku zdecydowanie atakowały, ale trudno było im sforsować obronę rywalek, które z kolei przeprowadzały groźne kontrataki prowadząc po dwóch trafieniach Kingi Grzyb. Gospodynie pierwszą bramkę zdobyły w 5. minucie kiedy to na listę strzelczyń wpisała się Nusa Fegić. Po kolejnych trafieniach Kingi Grzyb i Joanny Darbik było już 1:4, ale w 10. minucie stratę zmniejszyła Monika Łęgowska. Z upływem czasu akcje lubinianek były coraz groźniejsze, ale w bramce gospodyń znakomicie spisywała się Aleksandra Hypka. Gnieźnianki nie decydowały się na szybkie kontry, ale sukcesywnie budowały ataki pozycyjne i  po trafieniach Nusy Fegić oraz Oliwii Kuriaty doprowadziły po niespełna kwadransie gry do remisu 4:4. Przez kolejne pięć minut obie drużyny grały „bramka za bramkę”. Kiedy w  20. minucie rywalki podwyższyły na 6:8 trener Peter Kostka poprosił o czas. Niewiele to jednak pomogło. Rywalki sukcesywnie podwyższały prowadzenie.  Na pięć minut przed zakończeniem pierwszej połowy było 6:12. Do przerwy było 6:15. Po zmianie stron gnieźnianki zaczęły odrabiać straty. W ciągu niespełna trzech minut dwa trafienia zaliczyła Żaneta Lipok, a jedno dorzuciła Maria Tanaś. W 25. minucie dziesiątą bramkę dla gospodyń zdobyła Lauani Pereira-Rocha. Mistrzynie Polski szybko jednak wróciły na właściwe tory budując przewagę głównie dzięki trafieniom Maleny Cavo i Elisabeth Cesareo. Nawet kiedy w 29. minucie czerwona kartką ukarana została Joanna Drabik zawodniczki z Lubina mimo osłabienia powiększały przewagę. Na kwadrans przed zakończeniem spotkania było 11:20, a punkty dla gości zdobywała nawet ich bramkarka Barbara Zima rzucając celnie przez niemal całe boisko. W końcówce tempo gry spadło. Mistrzynie nie chciały najwyraźniej pogrążać osłabionych rywalek. Ostatecznie gnieźnianki przegrały to spotkanie 13:24 i  swoich szans będą musiały szukać w kolejnych meczach.

 

Enea MKS  Gniezno – KGHM MKS Zagłębie Lubin 13:24 (6:15)

 

Enea MKS Gniezno: Hypka, Krupa-Chlebik – Rocha (1), Bartkowiak, Wabińska (1), Musiał, Szczepanik (1), Tanaś (1), Kuriata (1), Fegic (4), Głębocka (1), Lipok (2), Łęgowska (1).

 

KGHM MKS Zagłębie Lubin: Zima (1), Maliczkiewicz, Piotrowska, Jakubowska (2), Oliviera Fernandes, Cavo (3), Grzyb (5), Janas (2), Cesaero Romero (5), Drabik (1), Pietras (2), Fernandez Fraga (3), Kochaniak, Matieli, Jureńczyk.

 


Radosław Kossakowski  / foto Roman Strugalski

 

 

 

 





treść została wydrukowana ze strony
https://www.sportgniezno.pl/wiadomosc,emocjonujace-tylko-dwadziescia-minut.html