W pierwszym meczu nowego sezonu formę i skuteczność strzelecką podopiecznych Kamila Szulca, czy w dobry sposób przepracowali, krótki bo tylko trzytygodniowy okres letnich przygotowań do sezonu 2026/2027, była drużyna Obry Kościan. Areną tej rywalizacji piłkarskiej było boisko główne Stadion Miejskiego im. dr. med. Henryka Tomkiewicza w Kościanie.
W poprzednim zmaganiach obu drużyn w sezonie 2025/2026 w rywalizacji boiskowej pomiędzy Obrą Kościan a Mieszkiem Gniezno, raz lepszymi okazali się biało-niebiescy a raz odnotowano remis i podział punktów w ligowej tabeli.. Gnieźnianie w pierwszym meczu rundy zasadniczej ograli Obrę Kościan w ramach 15 kolejki ligowej w dniu 11 listopada 2025 roku u siebie 4:0. W rewanżu żadnej z drużyn nie udało się szali zwycięstwa przechylić na swoją korzyść. Biało- niebiescy bowiem spotkanie 32 kolejki rundy rewanżowej w dniu 4 czerwca 2026 zremisowali w Kościanie w stosunku 1:1 dzieląc się punktami w ligowej tabeli. Tamte dwa spotkania z sezonu 2025/2026 to już tylko historia. Wszyscy przed sobotnią konfrontacją piłkarską w Kościanie tamtejszej Obry z Mieszkiem Gniezno, zadawali pytanie czy po małej rewolucji kadrowej w okresie letnich przygotowań po odejściu aż dziewięciu piłkarzy i wzmocnieniu pierwszego zespołu siedmioma nowymi zawodnikami. Podopieczni Kamila Szulca staną na wysokości zadania i odniosą pierwsze zwycięstwo na inauguracje nowego sezonu 2026/2027 i to na wyjeździe. Tak się nie stało gdyż mieszkowcy po dość przeciętnym spotkaniu musieli uznać wyższość swojego rywala i do Gniezna z Kościana wrócili bez punktów przegrywając spotkanie z miejscową Obrą w stosunku 5:2.
Nie tak z pewnością sztab szkoleniowy Mieszka Gniezna, przewidział start nowego sezonu 2026/2027 w rozgrywkach wielkopolskiej IV ligi MetaLaser a w szczególności końcowy wynik spotkania w Kościanie z miejscową Obrą. Wprawdzie podopieczni Kamila Szulca zgodnie z założeniami przedmeczowymi spotkanie w Kościanie, rozpoczęli w dobrym stylu od ataków na bramkę swojego rywala stwarzając sobie kilka dogodnych sytuacji strzeleckich do zdobycia bramki dającej im prowadzenie. Takowe dwie sytuacje w 5 oraz 20 minucie miał z zespole Mieszka – Kacper Zimmer, który najpierw z 20 metra przeniósł piłkę nad bramką Obry strzeżonej przez Szymona Limana drugi zaś raz popularny ,,Gibon” strzałem z 14 metra zamiast do bramki piłkę posłał obok prawego słupka gospodarzy. To co nie udało się wcześniej Zimmerowi udało się już 36 minucie debiutującemu w szeregach biało-niebieskich Maurycemu Niemczykowi. Obrońca Mieszka Gniezno po egzekwowanym rzucie rożnym przez Dominika Smykowskiego w zamieszaniu w polu karnym gospodarzy piętą z 6 metra wpakował piłkę do bramki Obry. I Mieszko Gniezno, wyszło na prowadzenie 1:0 z którego nie cieszyło się zbyt długo gdyż dwie minuty później czyli w 38 minucie gospodarze doprowadzili do stanu 1:1. Gola na swoim koncie lecz nie jedynego w całym meczu w ekipie z Kościana zapisał zawodnik pochodzenia brazylijskiego Correa Wanderson, który golkipera Mieszka – Piotra Kruka pokonał płaskim strzałem z 16 metra lokując piłkę w jego bramce w przeciwległym jej rogu. Ten sam zawodnik przy ogólnym zaskoczeniu sztabu szkoleniowego Mieszka Gniezno, drugi raz celnie piłkę w bramce gnieźnian umieścił w 41 minucie pokonując tym razem golkipera biało-niebieskich mimo asysty obrońcy gnieźnian uderzeniem z 12 metra. W tym momencie Obra Kościan, wyszła na prowadzenie 2:1 i z takim też wynikiem schodziła na przerwę.
Po zmianie stron gnieźnianie oddali inicjatywę w grze drużynie Obry Kościan, co skutkowało zdobyciem przez piłkarzy tej drużyny trzeciego gola. W roli głównej w 60 minucie ponownie w barwach Obry wystąpił strzelec dwóch goli z pierwszej połowy Correa Wanderson, który piłkę w bramce gnieźnieńskiej umieścił z16 metra co skutkowało podwyższeniem prowadzenia miejscowych na 3:1. Trzy minuty później zdobywca hat tricka dla swojej drużyny został zmieniony jednak przez trenera Obry Kościan - Krzysztofa Knychałę, który chciał najprawdopodobniej sprawdzić inne ustawienia w grze poszczególnych zawodników na boisku co przyczyniło się w zdobyciu dwóch kolejnych bramek. I tak w 79 minucie gospodarze podwyższyli swoje prowadzenie na 4:1 po tym jak do bramki gnieźnieńskiej piłkę celnie skierował z 5 metra uderzeniem głową Patryk Łakomy po wrzuceniu futbolówki w pole karne Mieszka z egzekwowanego rzutu wolnego przez Alana Rudawskiego. Cztery minuty później czyli w 83 minucie padła piąta i ostatnia bramka w sobotnim meczu dla Obry Kościan. Po indywidualnej akcji celny uderzeniem piłkę do bramki gnieźnieńskiej wpakował Jakub Płotkowiak z 16 metra. I w tym momencie było już 5:1 dla Obry Kościan. Szkoleniowiec Mieszka Gniezno, pragnąc zmniejszyć prowadzenie gospodarzy w 83 minucie posłał do boju po wcześniejszych trzech zmianach kolejnych pięciu zmieników piłkarzy wyjściowej jedenastki meczowej. Manewr Kamila Szulca okazał się na tyle trafiony może trochę opóźniony gdyż przyniósł on bramkę w 86 minucie. Gola na 5:2 dla Mieszka Gniezno, zdobył Igor Drzażdzyński pakując piłkę w ogromnym zamieszaniu w polu karnym gospodarzy z 13 metra. Jak się później okazało było to wszystko na co było stać piłkarzy Mieszka Gniezno, którzy zaliczyli przysłowiowy falstart na inaugurację nowego sezonu 2026/2027 w rozgrywkach wielkopolskiej IV ligi MetaLarsen przegrywając spotkanie wyjazdowe w Kościanie z miejscową Obrą w stosunku 5:2.
A już w sobotę 15 sierpnia biało-niebiescy już u siebie i przed własną publicznością na boisku mieszczącym się przy Strumykowej 8 w Gnieźnie zmierzą się z Wartą Śrem inaugurując nowy sezon 2026/2027 na własnym trenie. Początek tego spotkania zaplanowano na godzinę 16.00.
Skład Mieszka Gniezno: Piotr Kruk, Kamil Budych (83’ Bartosz Urbaniak), Piotr Wujec, Oskar Januszewski (83’ Janek Fuszpaniak), Kacper Friska (72’ Stanisław Piotrowski), Bruno Siedlecki (83’ Igor Drzażdzyński), Kacper Zimmer (58’ Jan Paczyński), Dominik Smykowski, Piotr Kalak (72’ Kamil Janik), Maurycy Niemczyk, Damian Garstka (83’ Miłosz Brylewski)
Roman Strugalski + foto

.png)
Liczba komentarzy : 0