W czwartek, 27 sierpnia, poznanianie od początku kontrolowali przebieg meczu rozgrywanego na Arenie Thun starając się raczej utrzymać bezpieczną zaliczkę z Poznania i szukając okazji do groźnych kontrataków. W 13. minucie bliscy objęcia prowadzenia byli gospodarze. Nico Maier dośrodkował z prawego skrzydła na szczyt pola karnego do Louisa Passavanta, ale strzał szwajcarskiego obrońcy pewnie obronił Mateusz Lis. Cztery minuty później to goście przeprowadzili groźną akcję kończąc ją zdobyciem gola. Lewą stroną boiska przed pole karne gospodarzy przedarł się Luis Palma zagrywając na przeciwną stronę do niepilnowanego Roberta Gumnego, który ładnie przyjął piłkę i strzałem z czternastego metra w lewe okienko bramki pokonał zaskoczonego nieco Tima Spychera. Gospodarze szybko jednak wyrównali. W 22. minucie Furkan Dursun popędził lewą stroną boiska i w pełnym biegu dośrodkował na piąty metr do Simona Lengena, który wślizgiem skierował piłkę do bramki. Niespełna kwadrans później lechici powinni byli ponownie objąć prowadzenie. Yannick Agnero zagrał prostopadle między obrońcami do wybiegającego na wolne pole Allahyara Sayyadmanesha. Irańczyk znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Thun, ale posłał piłkę wyraźnie niecelnie, ponad poprzeczką. A, że niewykorzystane sytuacje w piłce często się mszczą, to w końcówce pierwszej połowy gospodarze objęli prowadzenie. Niepilnowany Furkan Dursun otrzymał w polu karnym podanie z prawego skrzydła od Nico Maiera i mając sporo miejsca strzałem z półobrotu w kierunku prawego słupka ustalił wynik pierwszej połowy na 2:1.
Po zmianie stron gospodarze wyraźnie przejęli inicjatywę i budowali kolejne ataki pozycyjne nie potrafiąc jednak zakończyć ich skutecznymi strzałami. W 60. minucie, po jednej z takich akcji Szwajcarów, lechici wyprowadzili groźną kontrę która zakończyła się jednak niecelnym uderzeniem Luisa Palmy. Trzy minuty później Honduranin miał następną znakomitą okazję. Po dalekim podaniu Mateusza Lisa pomocnik Lecha znalazł się w dogodnej sytuacji, ale ponownie strzelił niecelnie. W 68. minucie kolejnym świetnym podaniem popisał się bramkarz gości. Mateusz Lis zagrał na prawe skrzydło do Patrika Walemarka, który zbiegając w pole karne minął zwodem jednego z obrońców i strzelił w kierunku dalszego słupka zdobywając wyrównującą bramkę. Piłkarze Lecha najwyraźniej usatysfakcjonowani remisem, do końca kontrolowali przebieg gry nie dopuszczając rywali do stworzenia zagrożenia przed własną bramką przetrzymując piłkę w środkowej strefie boiska. Ostatecznie mecz zakończył się rezultatem 2:2, co oznacza pewny awans lechitów do fazy grupowej Ligi Europy.
FC Thun - Lech Poznań 2:2 (2:1)
Bramki:
FC Thun - Simon Lengen - 1 (22'), Furkan Dursun - 1 (43')
Lech - Robert Gumny - 1 (17'), Patrik Walemark - 1 (68')
Sędziował Halil Umut Meler z Turcji
Widzów – 5 523
Radosław Kossakowski / foto Przemysław Szyszka
|
|
|
|
Liczba komentarzy : 0