Jagiellonia za silna! Ćwierćfinał nie dla KS Gniezno!

2026-02-11

W środę, 11 lutego, w Hali Widowiskowo-Sportowej im. Mieczysława Łopatki rozegrany został mecz 1/8 Pucharu Polski mężczyzn w futsalu. Mecz miał jednostronny przebieg, a jeden z zawodników zdobył aż 5 bramek!

Klub Sportowy Gniezno zmierzył się z Jagiellonią Białystok.  Wprawdzie to białostocczanie byli faworytami tego pojedynku, ale jednego faworyta już gnieźnianie wyeliminowali pokonując w 1/16 zespól Widzewa Łódź 2:0. Jagiellonia z kolei wygrała z Futsalem Świecie 9:5 i zespół ze stolicy Podlasia przyjechał do Gniezna bardzo zmotywowany, z dużą wolą odniesienia zwycięstwa. Już w 3. minucie goście objęli prowadzenie  po strzale z  ósmego metra Oleksandra Kolesnikowa. Trzy minuty później niemal z tego samego miejsca przymierzył Jacek Dzienis podwyższając na 0:2. Gnieźnianie starali się odrabiać straty, ruszyli bardziej do przodu, ale w 10. minucie narazili się na kontratak zakończony strzałem z bliska do pustej bramki Oleksandra Kolesnikowa. Gospodarze stwarzali dogodne do zdobycia bramki sytuacje. W 17. minucie najbliższy zdobycia gola był Wojciech Węgrzyn otrzymując dokładne podanie na czwarty metr od Olafa Wójtowicza, ale na posterunku był Jurij Kozaczenko i do przerwy KS przegrywał 0:3.
Po zmianie stron piłkarze Jagiellonii nadal dominowali i w 22. minucie podwyższyli prowadzenie po kolejnym trafieniu Oleksandra Kolesnikowa, który tym samym skompletował hat-tricka. Gnieźnianie szukali swych szans w kontratakach. Bliscy zdobycia bramki byli Kamil Kijak, Dawid Radomski i Lubomir Kołomyjczuk. W 32. minucie sztab szkoleniowy gospodarzy zdecydował się na manewr taktyczny zastąpienia bramkarza piątym zawodnikiem. Gnieźnianie sukcesywnie zamykali rywali we ich strefie obronnej, ale nie zdołali skutecznie zagrozić bramce Jagiellonii. Na domiar złego w 34. minucie nie zdołali wrócić po niecelnym strzale Kamila Kijaka i Oleksandr Kolesnikow strzałem głową po dalekim zagraniu z głębi boiska pokonał wracającego do bramki z ławki Dawida Kasprzyka. Trzy minuty później ten sam zawodnik podwyższył na 0:6. W 38. minucie Olaf Wójtowicz przechwycił piłkę w srodkowej strefie boiska i zdecydował się na indywidualną akcję zdobywając honorowego gola. W końcówce spotkania goście również zaczęli zastępować bramkarza piątym zawodnikiem, ale rezultat meczu nie uległ już zmianie.  

 

KS Gniezno – Jagiellonia Białystok 1:6 (0:3)

 

Bramki:

KS Gniezno -  Olaf Wójtowicz – 1 (38’)
Jagiellonia  Białystok – Oleksandr Kolesnikow - 1 (3’, 10’, 22’, 34’), Jacek Dzienis – 1 (6’)

           
Zespół Klubu Sportowego Gniezno nie zdołał awansować do ćwierćfinału Pucharu Polski. Teraz gnieźnian czeka twarda walka o utrzymanie w rozgrywkach grupy północnej I ligi.  W najbliższą niedzielę zespół czeka wyjazdowe spotkanie w Lęborku, a dwa tygodnie później mecz przed własną publicznością z…  Jagiellonią Białystok!  

 

 

Radosław Kossakowski / foto Arkadiusz Kossakowski (fotorelacja)

 





treść została wydrukowana ze strony
https://www.sportgniezno.pl/wiadomosc,jagiellonia-za-silna-cwiercfinal-nie-dla-ks-gniezno.html