Kiedy wychodzimy na parkiet, zawsze Naszym celem jest wygrać spotkanie i wierzyć w to

2025-10-17

Z zawodniczką Enea MKS-u Gniezno, Moniką Łęgowską m.in. na temat ostatniego przełamania w lidze,uczucia towarzyszącego grze w reprezentacji Polski oraz wsparcia kibiców rozmawia Łukasz Gądek.

W miniony weekend MKS pokonał jednego z bardziej nieleżących Wam rywali, czyli KPR Gminy Kobierzyce. Czy spodziewałyście się, że wygracie tak wysoko z czołową drużyną ligi?

-Kiedy wychodzimy na parkiet, zawsze Naszym celem jest wygrać spotkanie i wierzyć w to. Wszystkie spotkania z Kobierzycami są pełne emocji. Już w poprzednim sezonie udowodniłyśmy, że można wywieźć 3 punkty z mocnego terenu-takiego, jak Kobierzyce.

Twoje koleżanki  z Klubu, Katarzyna Cygan i Nikola Głębocka wezmą udział w najbliższych meczach reprezentacji Polski. Sama też  kiedyś byłaś powołana. Jakie to było dla Ciebie uczucie i czy  teraz też po cichu liczyłaś na nominację do kadry?

-Czułam wtedy dumę, wzruszenie, ogromną radość, serce mocniej zabiło. Teraz po tym czasie jestem    niesamowicie wdzięczna, że mogłam być w seniorskiej kadrze Polski, założyć koszulkę ze swoim nazwiskiem, mieć orzełka na sercu. Myślę, że jest to uczucie,które każdy zawodnik chce doświadczyć.

W najbliższym spotkaniu ligowym zagracie z Energa Startem Elbląg. Co  sądzisz o obecnej sile tej drużyny?

-Jest to na pewno młody zespół, ale z kilkoma doświadczonymi  zawodniczkami, które są trzonem tej drużyny. Aleksandra Zych-jedna z najlepszych strzelczyń czy kreatorka gry, Karolina Wicik są mocnym  ogniwem w Elblągu. Przez trzy sezony mecze z Elblągiem kończyły się różnie (wygrane,przegrane, remisy), ale zawsze były pełne walki do  ostatniej sekundy.

W ostatnim spotkaniu ligowym zdobyłaś sporo bramek. Skąd taka forma strzelecka?

-Cieszę się z Naszej wygranej bo wiem, że było Nam to potrzebne. Ciężko pracujemy od okresu przygotowawczego i wierzę, że efekty Naszej pracy będziemy mogły pokazać w kolejnych meczach.

Pomimo kilku wcześniejszych niepowodzeń kibice wciąż są z Wami i w ostatnim spotkaniu hala była pełna. Jak się gra przy takim dopingu? Pomaga?

-Nigdy nie usłyszałam od żadnego kibica, żeby nie wierzył w Naszą drużynę czy, że nie ma ochoty już przychodzić na mecze, jak przegrywamy. I dlatego tym się różnią Nasi kibice od innych, że są z Nami zawsze i wszędzie!  Możemy na nich liczyć, nigdy nie zawiedli! Za to im dziękuję i wiem, że jeszcze nie raz, nie dwa będziemy mogli świętować zwycięstwa Naszej drużyny.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję również.
 





treść została wydrukowana ze strony
https://www.sportgniezno.pl/wiadomosc,kiedy-wychodzimy-na-parkiet-zawsze-naszym-celem-jest-wygrac-spotkanie.html