Trzeba jednak przyznać, że w środkowej fazie meczu Krakowianie walczyli z faworytem jak równy z równym. Ostatecznie spotkanie zakończyło się jednak wyraźną wygraną gospodarzy 51:39. Oto pomeczowe wypowiedzi przedstawiciele obu drużyn:
Sam Masters – Myślę, że dziś nie zawiedliśmy kibiców. Ja też mogę być zadowolony z mojego występu, chociaż tor nie był dziś wcale łatwy. Czuję się coraz lepiej i małymi krokami odzyskuję dawną formę.
Marko Lewiszyn – Wiadomo, że to gospodarze byli faworytami tego pojedynku. Dla mnie początek meczu był trudny, także jeśli chodzi o decyzje. Po pierwszym przegranym wyścigu chciałem zmienić motocykl, ale kiedy wygrałem kolejny bieg wycofałem się z tego, a szkoda, bo w trzecim starcie zdobyłem tylko punkt. Później dokonałem zmiany i jechało mi się zdecydowanie lepiej. Starta dwunastu punktów pewnie jest zbyt duża, żeby odrobić ją za tydzień, ale na pewno będziemy walczyć o zwycięstwo.
Radosław Majewski (menadżer Startu Gniezno) - Myślę, że wynik dzisiejszego spotkania jest dla nas satysfakcjonujący. Mieliśmy o czym myśleć po upadku Adama Ellisa we wtorkowym meczu ligi szwedzkiej, ale na szczęście dość szybko okazało się, że będzie w stanie wystąpić w dzisiejszym meczu i zaprezentował się naprawdę dobrze. Szkoda może trochę punktów straconych przez Jacoba Jensena, ale generalnie jestem zadowolony z postawy zespołu. Do Krakowa jedziemy po pełną pulę, więc tak naprawdę rozmiary dzisiejszej wygranej nie mają większego znaczenia. Cieszymy się z tego, że na dzisiejszy mecz dotarł Patryk Budniak. Wspierajmy go wszyscy! Nie wiem do końca jak wyglądają rokowania co do stanu zdrowia Kevina Fajfera. Nie ma żadnych złamań, ale cały czas odczuwa bóle w okolicy lędźwiowej.
Radosław Kossakowski / foto Roman Strugalski (fotogaleria)

Liczba komentarzy : 0