Zawodniczki Enea MKS Gniezno z nominacjami do...
Jak na naszą sytuację bardzo cieszymy się,...
Spotkanie lepiej rozpoczęły zawodniczki z Gniezna, które już w pierwszych minutach objęły prowadzenie 3:1, wykorzystując nieskuteczność rywalek. Z biegiem czasu inicjatywę zaczęła jednak przejmować drużyna z Lubina. Z każdą kolejną akcją gospodynie prezentowały się coraz pewniej, szybko doprowadzając do wyrównania, a następnie obejmując prowadzenie 4:3. Skuteczna gra Natalii Janas, Joanny Drabik i Kingi Grzyb, wsparta bardzo dobrą postawą Barbary Zimy w bramce, pozwoliła na systematyczne budowanie przewagi. Jeszcze przed 20. minutą było już 10:5, a do przerwy Lubinianki prowadziły 13:7, kontrolując przebieg rywalizacji.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Zespół z Lubina szybko powiększył przewagę, zdobywając cztery bramki przy jednej straconej w pierwszych minutach drugiej połowy. Choć w kolejnych fragmentach przyjezdne starały się zmniejszyć straty, gospodynie przez cały czas utrzymywały bezpieczny dystans kilku trafień. Na kwadrans przed końcem było 19:12, a w 50. minucie wynik 23:13 praktycznie przesądził o końcowym rozstrzygnięciu.
Dobra organizacja gry w ataku, skuteczna defensywa oraz wysoka efektywność pod bramką rywalek sprawiły, że drużyna z Lubina nie pozwoliła odebrać sobie zwycięstwa. Obrona, dobrze kierowana przez Joannę Drabik, skutecznie neutralizowała akcje przeciwniczek. Ostatecznie spotkanie zakończyło się zdecydowanym triumfem gospodyń, który ma istotne znaczenie w kontekście walki o mistrzostwo Polski i potwierdza ich wysoką formę w decydującej fazie sezonu.
KGHM MKS Zagłębie Lubin – Enea MKS Gniezno 29:19 (13:7)
KGHM Zagłębie: Zima, Maliczkiewicz; Piotrowska – Jakubowska 2, Fernandes 2, Cavo 1, Grzyb 6, Janas 6, Cesareo 1, Drabik 4, Cardoso 1, Pietras 2, Fraga, Kochaniak 2, Matieli, Jureńczyk 2.
Enea MKS Gniezno: Hypka, Krupa-Chlebik, Konieczna – Cygan 5, Lipok, Rocha, Łęgowska 2, Nurska, Fegic 2, Bartkowiak 4, Szczepanik, Tanaś, Musiał, Wabińska 1, Głębocka 3, Kuriata 1.
MKS PR Gniezno/ foto Krzysztof Hypki


Liczba komentarzy : 0