Tego dnia grający w przysłowiową kratkę od czterech meczy podopieczni spółki trenerskiej Kamil Szulc i Tomasz Bzdęga, na własnym boisku przy ulicy Strumykowej 8 w Gnieźnie jako wicelider czwaroligowych zmagań podejmowali dziesiąty zespół ligowej tabeli Kanię Gostyń. Obu zespołom w trwającym sezonie 2025/2026 dane było już walczyć pomiędzy sobą o ligowe punkty w rozgrywkach wielkopolskiej IV ligi AERBUD. Do pierwszej konfrontacji piłkarskiej pomiędzy obiema drużynami doszło w Gostyniu w dniu 20 września 2025 roku w ramach 9 kolejki ligowej. Wtedy miejscowa Kania w meczu rundy zasadniczej musiała uznać wyższość Mieszka Gniezno, które wygrało tamte spotkanie 1:0. Trzeba przyznać że oba zespoły przed czwartkowym meczem były zdecydowanie w różnych miejscach. Podopieczni Kamila Szulca jak do tej pory po ośmiu meczach mistrzowskich rundy rewanżowej odnotowali na swoim koncie pięć zwycięstw, jeden remis oraz dwie porażki i po rozegranych 25 kolejkach ligowych całego sezonu zajmuje wysokie drugie miejsce w ligowej tabeli z zdobytymi łącznie 58 punktami. Drużyna Kani Gostyń prowadzona przez Grzegorza Wosiaka zaś po ośmiu kolejkach ligowych rundy rewanżowej wygrała trzy spotkania, tyleż samo zremisowała i w dwóch przypadkach zaznała goryczy porażki i przed czwartkowym spotkaniem plasuje się w rozgrywkach na 10 miejscu mając w swoim dorobku po rozegranych 25 meczach całego sezonu zdobyte 34 oczka. Mimo że obie drużyny w ligowej tabeli dzieli różnica osiem pozycji i różnica osiemnastu punktów to faworytem sobotniego spotkania byli piłkarze Mieszka Gniezno, z tytułu zajmowanej wyższej pozycji w ligowej tabeli. Nie ma co ukrywać że podopieczni Kamila Szulca, myśląc realnie o podtrzymaniu wysokiej drugiej pozycji w ligowej tabeli mimo ostatniej wyjazdowej porażki w Golinie z miejscową Polonią w stosunku 2:1 spotkanie w z Kanią Gostyń na własnym terenie i przed swoją publicznością po prostu musieli rozstrzygnąć na swoją korzyść. Do takiego scenariusza jednak nie doszło gdyż mieszkowcy czwartkowy mecz tylko zremisowali 1:1 przez co podzielili się punktami z swoim rywalem w ligowej tabeli.
A jak doszło do tego że w dwóch spotkaniach rozegranych w ostatnim czasie mieszkowcy do ligowej tabeli zapisało tylko jeden punkt. Gnieźnianie czwartkowe spotkanie rozpoczęli tradycyjnie od zdecydowanych ataków na bramkę Kani Gostyń. Już w 10 minucie mogli prowadzić jedną bramką. Kamil Janik zagrał w ,,uliczkę” piłkę do znajdującego się w polu karnym nieporytego Bruno Siedleckiego. Napastnik biało-niebieskich wprawdzie z 10 metra oddał strzał na bramkę Kani Gostyń, lecz na posterunku był golkiper gości Kacper Przybylski broniąc silnie uderzoną piłkę przez Siedleckiego. Po raz drugi przed szansą pokonania bramkarza przyjezdnych podopieczni Kamila Szulca stanęli w 17 minucie. Igor Drzażdzyński znajdując się w polu karnym gości wycofał piłkę do tyłu do Kacpra Zimmera a ten uderzeniem piłki za linii pola karnego gości posłał ją obok słupka przyjezdnych. Przewaga optyczna gnieźnian nad swoim rywalem zaprocentowała dopiero w 36 minucie pierwszej połowy. Wtedy to Kacper Zimmer silnym uderzeniem posła piłkę z bliskiej odległości w stronę bramki Kani Gostyń, ta jednak odbiła się od jej słupka a następnie odbiła się od kapitana tej drużyny Daniela Tomaszewskiego i wpadła do bramki Kani Gostyń. Golem samobójczym zawodnika Kani Gostyń drużyna Mieszka Gniezno wyszła na prowadzenie 1:0. Prowadzenie biało-niebieskich utrzymało się aż do 42 minuty pierwszej połowy wtedy to goście zdobytym również kuriozalnym golem samobójczym doprowadzili do stanu 1:1 i mecz rozpoczął się od nowa. Po krótkiej wymianie piłki w polu karnym Mieszka piłkarzy Kani Gostyń i ogromnym zamieszaniu w polu karnym Mieszka przypadkowo odbita piłka od golkipera biało-niebieskich Huberta Świtalskiego wpadła do jego bramki i w meczu mieliśmy remis. Wynik ten utrzymał się do końca pierwszej połowy i oba zespoły na przerwę schodziły remisując z sobą 1:1.
Po zmianie stron mimo znaczącej przewagi gospodarzy, którzy za wszelką cenę dążyli do rozstrzygnięcia czwartkowego meczu na swoją korzyść i stwarzanych sobie dogodnych sytuacji strzeleckich więcej bramek zgromadzeni kibice na stadionie przy ulicy Strumykowej 8 nie zobaczyli. W tej części meczu na uwagę zasługują dwie sytuacje, po których jedna jak i druga strona mogła zdobyć gola na wagę zwycięstwa. W 58 minucie przed szansą pokonania golkipera Mieszka stanęli goście z Gostynia, którzy przez większość drugiej połowy mądrze się bronili. Alan Jankowiak znalazł się w idealnej sytuacji w pokonani bramkarza Meszka – Huberta Świtalskiego lecz po jego uderzeniu z 12 metra piłka tylko minęła lewy słupek bramki gnieźnieńskiej i na strachu się skończyło. Mieszkowcy bramkę z kolei dającą im zwycięstwo w całym czwartkowym spotkaniu i komplet trzech punktów mogli zdobyć w 72 minucie. Strzał z dystansu oddał na bramkę gości Kamil Janik ta jednak tylko obiła poprzeczkę przyjezdnych i wyszką poza plac gry. I w meczu nadal mieliśmy remis, który utrzymał się do końca drugiej połowy. Ostatecznie spotkanie czwartkowe zakończyło się wynikiem 1:1 i podziałem punktów w ligowej tabeli przez oba zespoły co można uznać za porażkę wicelidera z niżej notowanym zespołem w ligowej tabeli. Szkoda straconych punktów przez Mieszko Gniezno zarówno z Kanią Gostyń jak w spotkaniu wyjazdowym z Polonią Goliną.
Po trzech dniach przerwy podopieczni Kamila Szulca staną przed szansą podreperowania swojego konta punktowego. W niedzielę 3 maja bowiem rozegrają kolejne spotkanie mistrzowskie i to na szczycie ligowej tabeli. Do Gniezna bowiem zawita sam lider rozgrywek czwartoligowych mowa tutaj o zespole Kotwicy Kórnik. Spotkanie, które zapowiada się bardzo interesująco a co za tym zacięte rozpocznie się na boisku przy ulicy Strumykowej 8 w Gnieźnie o godzinie 17.00.
Skład Mieszka Gniezno: Hubert Świtalski, Adrian Franczak, Piotr Wujec, Adrian Franczak, Piotr Wujec, Kacper Friska (64’ Gracjan Konieczny), Kacper Zimmer (74’ Tymoteusz Sawiński), Jaku Poterski (64’ Jakub Hoffmann), Igor Drzażdzyński (80’ Mateusz Olejniczak), Bruno Siedlecki, Miłosz Brylewski (64’ Stanisław Piotrowski), Damian Garstka (87’ Mykhailo Ustinov) , Kamil Janik
Wyniki 26 kolejki - 1 maja
Kotwica Kórnik - Ostrovia 1909 Ostrów Wielkopolski 3:0
Korona Piaski - Polonia 1912 Leszno 2:5
Górnik Konin - Huragan Pobiedziska 2:0
Obra Kościan - LKS Gołuchów 0:2
Zefka Kobyla Góra - Polonia Chodzież 2:5
w pierwotnym terminie (1 maja, 15:00) odwołany
Warta Śrem - Nielba Wągrowiec 1:0
Warta Międzychód - Wiara Lecha Poznań 1:1
Piast Kobylnica - Polonia Golina 1:1
Mieszko Gniezno - Kania Gostyń 1:1
Tabela po 26 kolejkach
| RAZEM | DOM | WYJAZD | MECZE BEZPOŚREDNIE | ||||||||||||||||||
| Nazwa | M. | Pkt. | Z. | R. | P. | Bramki | Z. | R. | P. | Bramki | Z. | R. | P. | Bramki | M. | Pkt. | Z. | R. | P. | Bramki | |
| 1. | Kotwica Kórnik | 26 | 68 | 22 | 2 | 2 | 73-14 | 10 | 2 | 1 | 37-7 | 12 | 0 | 1 | 36-7 | ||||||
| 2. | Mieszko Gniezno | 26 | 59 | 18 | 5 | 3 | 60-25 | 12 | 1 | 0 | 36-10 | 6 | 4 | 3 | 24-15 | ||||||
| 3. | Polonia Chodzież | 26 | 52 | 15 | 7 | 4 | 61-40 | 6 | 4 | 3 | 26-20 | 9 | 3 | 1 | 35-20 | ||||||
| 4. | Polonia Golina | 26 | 49 | 15 | 4 | 7 | 54-26 | 8 | 1 | 4 | 31-15 | 7 | 3 | 3 | 23-11 | ||||||
| 5. | Warta Śrem | 26 | 41 | 11 | 8 | 7 | 40-37 | 7 | 4 | 2 | 21-16 | 4 | 4 | 5 | 19-21 | 4 | 7 | 2 | 1 | 1 | 6-6 |
| 6. | Górnik Konin | 26 | 41 | 12 | 5 | 9 | 51-43 | 6 | 2 | 5 | 25-23 | 6 | 3 | 4 | 26-20 | 4 | 6 | 2 | 0 | 2 | 5-3 |
| 7. | Huragan Pobiedziska | 26 | 41 | 12 | 5 | 9 | 60-55 | 5 | 3 | 5 | 29-21 | 7 | 2 | 4 | 31-34 | 4 | 4 | 1 | 1 | 2 | 6-8 |
| 8. | Piast Kobylnica | 26 | 40 | 12 | 4 | 10 | 50-44 | 7 | 2 | 4 | 25-20 | 5 | 2 | 6 | 25-24 | ||||||
| 9. | Obra Kościan | 26 | 37 | 10 | 7 | 9 | 40-40 | 4 | 3 | 5 | 17-17 | 6 | 4 | 4 | 23-23 | ||||||
| 10. | Kania Gostyń | 26 | 35 | 8 | 11 | 7 | 45-43 | 5 | 6 | 3 | 28-23 | 3 | 5 | 4 | 17-20 | ||||||
| 11. | LKS Gołuchów | 26 | 34 | 10 | 4 | 12 | 33-45 | 5 | 3 | 5 | 15-16 | 5 | 1 | 7 | 18-29 | ||||||
| 12. | Polonia 1912 Leszno | 26 | 32 | 8 | 8 | 10 | 36-38 | 2 | 4 | 6 | 14-23 | 6 | 4 | 4 | 22-15 | ||||||
| 13. | Wiara Lecha Poznań | 26 | 29 | 8 | 5 | 13 | 31-39 | 6 | 3 | 5 | 22-15 | 2 | 2 | 8 | 9-24 | ||||||
| 14. | Warta Międzychód | 26 | 25 | 7 | 4 | 15 | 55-74 | 5 | 3 | 5 | 29-27 | 2 | 1 | 10 | 26-47 | ||||||
| 15. | Ostrovia 1909 Ostrów Wielkopolski | 26 | 24 | 7 | 3 | 16 | 28-46 | 4 | 2 | 7 | 20-27 | 3 | 1 | 9 | 8-19 | ||||||
| 16. | Nielba Wągrowiec | 26 | 23 | 7 | 2 | 17 | 37-60 | 5 | 1 | 7 | 19-25 | 2 | 1 | 10 | 18-35 | ||||||
| 17. | Korona Piaski | 26 | 15 | 3 | 6 | 17 | 36-65 | 3 | 2 | 8 | 24-36 | 0 | 4 | 9 | 12-29 | ||||||
| 18. | Zefka Kobyla Góra | 26 | 10 | 2 | 4 | 20 | 28-84 | 2 | 1 | 10 | 16-43 | 0 | 3 | 10 | 12-41 | ||||||
Roman Strugalski + foto

.png)
Liczba komentarzy : 0