Młodzi gracze mają w naszym klubie szansę rozwoju, nie każdy potrafi to wykorzystać

2025-10-20

Z trenerem koszykarzy drużyny Sklep Polski MKK Gniezno, Arkadiuszem Konowalskim m.in. na temat najbliższego meczu ligowego z Pogonią Mogilno, wprowadzania młodych graczy do składu oraz sytuacji kadrowej po ostatnim spotkaniu rozmawia Łukasz Gądek.

W najbliższej kolejce koszykarze MKK zagrają z beniaminkiem tegorocznych zmagań  w drugiej  lidze, Pogonią Mogilno. Co można powiedzieć  o mocnych stronach tej drużyny?

-W tej drużynie z beniaminka pozostaje wyłącznie nazwa. To drużyna, zbudowana ze sporym budżetem oparta na zawodnikach z doświadczeniem wykraczającym ponad drugą  ligę i naszych zawodników.

Coraz więcej szans dostają najmłodsi gracze MKK. Niedawno zadebiutował Kamil Gorzelany, zdobywając już nawet pierwsze  punkty, a  w  meczu z Kutnem w  składzie znalazł się Albert Konowalski. Czy jest Pan zadowolony z ich postępów na treningach i czy będą dostawać więcej szans do  pokazania się na drugoligowych parkietach?

-Uważam, że chłopaki mają serce do tego sportu. Czy dostaną więcej minut? Nie wiem. Na co zapracują, jaką pozycję sobie zbudują-taką będą mieć rolę w drużynie. Młodzi gracze mają w naszym klubie szansę rozwoju, nie każdy potrafi to wykorzystać. Wszystko w ich rękach. Powiedzenie mówi, że cierpliwy nawet kamień ugotuje. 

Jak wygląda sytuacja kadrowa drużyny po ostatnim meczu? Czy nikt nie narzekał na urazy?

-Na drobny uraz narzeka Karol Tyborowski,  ale myślę, że za około 2 tygodnie będzie dobrze. Pozostali gracze nie narzekają na poważniejsze urazy.

Czy w najbliższych spotkaniach w  składzie MKK znajdą się kolejni najmłodsi gracze? Czy patrząc na postawę na treningach myśli Pan, że dadzą radę w drugiej lidze?

-Z młodej generacji zawodników trenuje z drużyną Albert Konowalski, Aleksander Czajka i Kamil Gorzelany. Jestem zadowolony z ich postawy, ale przede wszystkim mają przed sobą granie i trenowanie w drużynach młodzieżowych i 3 ligi. Trenerzy Piotr Golasiński i  Tomek Konowalski dbają, żeby chłopaki mieli odpowiedni poligon do nauki gry w koszykówkę.  Gdybym uważał, że nie dadzą sobie rady w drugiej lidze, nie zgłosiłbym ich do rozgrywek. Wiele czasu upłynie, zanim zaczną decydować o  losach spotkań, jednak zdobywają niezbędne doświadczenie.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję również. 
 





treść została wydrukowana ze strony
https://www.sportgniezno.pl/wiadomosc,mlodzi-gracze-maja-w-naszym-klubie-szanse-rozwoju-nie-kazdy.html