Mocno skomplikowała się pozycja w tabeli Mieszka Gniezno po porażce u siebie z Górnikiem Konin!

2026-06-08

Powoli do końca zbliża się runda rewanżowa sezonu 2025/2026 w wielkopolskiej IV lidze ARTBUD, w której o ligowe punkty walczy zespół seniorów Mieszka Gniezno.

Trzy dni po wyjazdowym remisie 1:1 w czwartek 4 czerwca drużyny seniorów Mieszka Gniezna w Kościanie z miejscową Obrą. W niedzielę 7 czerwca podopieczni spółki trenerskiej Kamil Szulc i Tomasz Bzdęga, na własnym terenie i przed własną publicznością w ramach przedostatniej 16 kolejki rundy rewanżowej biało-niebiescy na boisku przy ulicy Strumykowej 8 podejmowali  zespół Górnika Konin. Obu drużynom było już walczyć pomiędzy sobą o ligowe punkty na szczeblu wielkopolskiej IV ligi a było to w ramach rundy zasadniczej 16 kolejki 8 listopada 2025 roku w Koninie. W tamtym spotkaniu żadnej z drużyn nie dane było przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść gdyż miejscowy Górnik zremisował wtedy 2:2 z Mieszkiem Gniezno, dzieląc się tym samym punktami w ligowej tabeli. Trzeba przyznać że oba zespoły przed niedzielnym meczem były w zdecydowanie w różnych miejscach w ligowej tabeli a co za tym idzie walczyły o inne priorytety. Podopieczni Kamila Szulca i jego asystenta Tomasz Bzdęgi, do niedzielnej potyczki piłkarskiej z Górnikiem Konin na swoim terenie przystąpili z pozycji wicelidera ligowej tabeli. Rywal Mieszka Gniezno, prowadzony zaś  przez duet trenerki Marcin Woźniak i Bartłomiej Rządkowski do spotkania rewanżowego przeciwko biało-niebieskim  przystąpili z pozycji numer  6 w rozgrywkach wielkopolskiej IV ligi ARTBUD. Jeśli chodzi o priorytety obu drużyn przed niedzielnym spotkaniem. To były zupełnie różne. Zespół Mieszka Gniezno, do niedzielnej konfrontacji piłkarskiej przystąpił z przysłowiowym ,,nożem na gardle”. Otóż podopieczni Kamila Szulca zafundowali sobie na dwa spotkania  przed końcem rozgrywek przysłowiowy horror. Gnieźnianie bowiem po ostatnim wyjazdowym remisie 1:1 w Kościnie z miejscową Obrą, który można uznać za porażkę trochę skomplikowali sobie założony plan przed końcem rozgrywek. Mieszkowcy jeszcze realnie myślący o udziale w spotkaniach barażowych o prawo występu w III lidze w sezonie 2026/2027 czwartkowy mecz zgodnie z wcześniejszymi założeniami powinni w Kościanie po prostu wygrać. Tak się jednak nie stało. Potknięcie zespołu z ulicy Strumykowej 8 w  Kościanie w pełni wykorzystała trzecia drużyna rozgrywek Polonia Chodzież, która w meczu awansem w środę 3 czerwca pokonała na wyjeździe Huragan Pobiedziska wygrywając z nim 3:2. Wygrana Chodzieży, która od dłuższego czasu depcze po piętach Mieszku Gniezno, spowodowała że na dwie kolejki przed końcem rozgrywek oba zespoły w ligowej tabeli dzielą zaledwie dwa punkty. I wszystko się może wydarzyć. W  tym układzie ostatnie dwa mecze sezonu gnieźnianie musieli po prostu wygrać te niedzielny u siebie z Górnikiem Konin jak i ten wyjazdowy z Koroną Piaski. Rywal niedzielny Mieszka Gniezna, walczy praktycznie już o nic w przeciwieństwie do podopiecznych Kamila Szulca. Górnik Konin bowiem praktycznie zapewnił sobie ligowy byt na kolejny sezon 2026/2027 w rozgrywkach wielkopolskiej IV ligi ARDBUD. I trzeba przyznać ze zespół z Konina, w rundzie rewanżowej spisuje się rewelacyjnie gdyż w 15 meczach Górnik zapisał na swoim koncie aż 12 zwycięstw notując tylko 3 porażki.  Gnieźnianie przed niedzielnym spotkaniem nie mogli się poszczycić takimi wynikami jak ich rywal. Mieszkowcy bowiem w 15 spotkaniach rundy rewanżowej zaliczyli tylko 8 zwycięstw, 3 remisy i 4 porażki. W tym miejscu mogło paść jedno pytanie czy gnieźnianie staną na wysokości zadania i u siebie pokonają Górnika Konin, który w dwóch ostatnich meczach zaliczył porażki przegrywając na wyjeździe z Polonią Golina w stosunku 4:0 i ostatnio u siebie z Kanią Gostyń w stosunku 4:2. Na to pytanie przed niedzielnym spotkaniem  trudno było udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Sztab szkoleniowy Mieszka Gniezno,zdawał sobie sprawę że potyczka piłkarska z niżej notowanym rywalem w ligowej tabeli nie będzie należała do tych z łatwych i przyjemnych. A ostatnie dwie porażki Górnika Konin, mogły być tylko zasłona dymna i podopieczni Marcina Woźniaka i Bartłomieja Rządkowskiego będą chcieli gnieźnieńskiej publiczności zaprezentować się z jak najlepszej strony a co za tym idzie postarają się urwać punkty wiceliderowi tabeli. I tak też się stało gdyż Mieszko Gniezno, w ostatnim spotkaniu domowym sezonu 2025/2026 po dość zaciętym pojedynku piłkarskim uległ drużynie Górnika Konin w stosunku 2:0 remisując z nim bezbramkowo po pierwszych czterdziestu pięciu minutach. 

A jak do tego doszło że w meczu w którym Mieszko Gniezno w niedziele grało  o wszystko z Górnikiem Konin, musiało uznać wyższość niżej notowanej w ligowej tabeli drużyny. Goście, którzy do tego spotkania przystąpili jak pisaliśmy wcześniej walczyło o nic gdyż wcześniej utrzymało swój ligowy byt na sezon 2026/2027 w przeciwieństwie do zespołu Mieszka Gniezno, który walczył o prawo występu w barażach o III ligę. Niedzielne spotkanie koninianie rozpoczęli z dużym animuszem atakiem na bramkę Mieszka Gniezno. Już w 4 minucie meczu przyjezdni zagrozili bramce golkipera Mieszka – Huberta Świtalskiego, kiedy to po strzale z ostrego konta Danyila Lyskova piłka poszybowała kilka centymetrów nad poprzeczką. W tym momencie na strachu się skończyło lecz był to pierwszy dzwonek że Górnik Konin do Gniezna przyjechał wywieść dla siebie korzystny wynik. Mieszkowcy śmiałe poczynania gości z Konina zastopowali jednak w 15 minucie. W odpowiedzi na groźną sytuacje strzelecką przyjezdnych z pierwszych minut pierwszej połowy. Mieszkowcy również stworzyli sobie takową kiedy na strzał z 25 metra w ekipie biało-niebieskich zdecydował kapitan tego zespołu Damian Garstka. Uderzona jednak piła z tej odległości przez obrońcę Mieszka nie znalazła drogi do bramki Górnika Konin lecz poszybowała nad jej poprzeczką. I w meczu nadal był wynik bezbramkowy. Kolejny raz podopieczni Kamila Szulca postraszyli swojego rywala w 30 minucie. W podobnej sytuacji strzeleckiej co wcześniej Garstka w ekipie Mieszka znalazł się Stanisław Piotrowski, który uderzeniem piłki z około 20 metra posłał ją również jak kapitan biało-niebieskich nad poprzeczką bramki Konina. Wynik pierwszej połowy nie uległ zmianie i oba zespoły na przerwę schodziły remisując z sobą bezbramkowo. To co stało się w drugiej połowy niedzielnego spotkania Mieszka Gniezno z Górnikiem Konin trudno wytłumaczyć. Gnieźnianie, którzy mieli momentami optyczną przewagę nad swoim rywalem nie potrafili jednak tego udokumentować zdobytą bramką w przeciwieństwie do swojego rywala, który zespołowi Mieszka zaaplikował aż dwa gole. Dramat podopiecznych Kamila Szulca rozpoczął się w końcówce drugiej połowie. W 78 minucie goście wyszli na prowadzenie 1:0 po tym jak po akcji prawą stroną boiska i celnym zagraniu piłki w pole karne gnieźnian w sytuacji sam na sam z golkiperem Mieszka – Hubertem Świtalskim znalazł się Danyil Lyskov, który płaskim strzałem z 10 metra celnie ulokował ją w bramce gnieźnian. W 88 minucie było praktycznie już po meczu. Goście z Konina podwyższyli swoje prowadzenie na 2:0 po tym jak interweniującego golkipera Mieszka z 5 metra pokonał w ekipie Górnika – Nazar Baibula. Wprawdzie mieszkowcy po starcie drugiego gola próbowali gonić wynik lecz nic z tego nie wyszło. I spotkanie, które miało zakończyć się wygraną Mieszka Gniezno, zakończyło się porażką i startą punktów w ligowej tabeli. Górnik Konin pokonał gnieźnian 2:0 i to oz po zakończonym meczu cieszył się z zwycięstwa. 

Porażka Mieszka Gniezno z Górnikiem Konin skomplikowała sytuację biało-niebieskich w kontekście baraży. Aktualnie Mieszko po porażce z Koninem spadło od dawna w ligowej tabeli z miejsca drugiego na trzecie i ma obecnie  punkt straty do Polonii Chodzież, która po wygranej u siebie z LKS Gołuchów w stosunku 1:0 wskoczyła na fotel wicelidera. Mieszko jednak w ostatnim meczu sezonu ma teoretycznie nieco lepszą sytuację, bo w ostatniej kolejce w dniu 13 czerwca zagra na boisku przedostatniej drużyny – Korony Piaski – z kolei Polonia tego samego dnia udaje się na do Kórnika gdzie zmierzy się z liderem swojej grupy miejscową Kotwicą, która już zapewniła sobie awans do III ligi w sezonie 2026/2027. O tym czy Mieszku Gniezno, uda się przy dobrych wiatrach zagrać pierwszy mecz barażowy. Przekonamy się już niebawem. 

Skład Mieszka Gniezno: Hubert Świtalski, Adrian Franczak, Kacper Friska, Kacper Zimmer (70’ Tymoteusz Sawiński), Mykhailo Ustinov, Igor Drzażdzyński (80’ Jakub Hoffmann), Stanisław Piotrowski (89’ Janek Fuszpaniak) , Mateusz Rocławski, Bruno Siedlecki, Miłosz Brylewski (84’ Mateusz Olejniczak), Damian Garstka  

Wyniki 33 kolejki - 6-7 czerwca
Polonia 1912 Leszno - Wiara Lecha Poznań 2:0
Warta Śrem - Kotwica Kórnik 1:3
Warta Międzychód - Zefka Kobyla Góra 1:2
Piast Kobylnica - Obra Kościan 3:2
Mieszko Gniezno - Górnik Konin 0:2
Kania Gostyń - Korona Piaski 1:0
Polonia Golina - Ostrovia 1909 Ostrów Wielkopolski 0:1
Nielba Wągrowiec - Huragan Pobiedziska 2:1
Polonia Chodzież - LKS Gołuchów 1:0


Tabela po 33 kolejkach

 
  RAZEM DOM WYJAZD MECZE BEZPOŚREDNIE
  Nazwa M. Pkt. Z. R. P. Bramki Z. R. P. Bramki Z. R. P. Bramki M. Pkt. Z. R. P. Bramki
1.  Kotwica Kórnik 33 83 27 2 4 94-26 13 2 1 50-12 14 0 3 44-14            
2.  Polonia Chodzież 33 70 21 7 5 82-48 10 4 3 40-22 11 3 2 42-26            
3.  Mieszko Gniezno 33 69 21 6 6 75-35 15 1 1 48-13 6 5 5 27-22            
4.  Polonia Golina 33 62 19 5 9 71-31 11 1 5 46-18 8 4 4 25-13            
5.  Piast Kobylnica 33 57 17 6 10 67-54 10 3 4 33-25 7 3 6 34-29            
6.  Górnik Konin 33 56 17 5 11 62-54 8 2 6 31-29 9 3 5 31-25            
7.  Kania Gostyń 33 52 13 13 7 64-49 7 7 3 33-24 6 6 4 31-25 2 4 1 1 0 5-2
8.  Warta Śrem 33 52 14 10 9 52-49 10 4 3 30-22 4 6 6 22-27 2 1 0 1 1 2-5
9.  Huragan Pobiedziska 33 48 14 6 13 70-72 6 4 6 34-26 8 2 7 36-46            
10.  Obra Kościan 33 42 10 12 11 48-54 4 7 5 22-22 6 5 6 26-32            
11.  Ostrovia 1909 Ostrów Wielkopolski 33 40 12 4 17 40-52 6 2 8 26-30 6 2 9 14-22            
12.  Polonia 1912 Leszno 33 39 10 9 14 46-53 4 5 7 21-29 6 4 7 25-24            
13.  LKS Gołuchów 33 37 11 4 18 43-62 5 3 8 18-22 6 1 10 25-40 2 6 2 0 0 2-0
14.  Wiara Lecha Poznań 33 37 10 7 16 38-45 7 5 5 26-17 3 2 11 12-28 2 0 0 0 2 0-2
15.  Nielba Wągrowiec 33 36 11 3 19 48-67 7 1 9 24-30 4 2 10 24-37            
16.  Warta Międzychód 33 25 7 4 22 64-102 5 3 9 35-42 2 1 13 29-60            
17.  Korona Piaski 33 16 3 7 23 39-77 3 2 11 25-40 0 5 12 14-37            
18.  Zefka Kobyla Góra 33 13 3 4 26 37-110 2 1 13 20-55 1 3 13 17-55    


Roman Strugalski + foto 

 

 

 





treść została wydrukowana ze strony
https://www.sportgniezno.pl/wiadomosc,mocno-skomplikowala-sie-pozycja-w-tabeli-mieszka-gniezno-po-porazce.html