Motor szybko odjechał, ale został dogoniony

2025-11-02

W niedzielę, 7 listopada, w meczu 14. kolejki piłkarskiej ekstraklasy zespół Lecha Poznań podejmował drużynę Motoru Lublin. W Poznaniu świętowano stulecie urodzin Teodora Anioły (ur. 1925.11.04), a było to jednocześnie zwieńczenie obchodów roku poświęconego pamięci tego znakomitego piłkarza Kolejorza.

Dlatego też lechici wystąpili w tym meczu w okolicznościowych „złotych” koszulkach. Na początku spotkania nie dostroili się jednak do atmosfery wielkiego świętowania i po dwudziestu minutach przegrywali już 0:2. Wprawdzie gospodarze pierwsi mieli dogodną do zdobycia bramki sytuację, ale uderzenie Luisa Palmy odbił Ivan Brkić, a składającego się do dobitki na czwartym metrze Mikaela Ishaka uprzedził Arkadiusz Najemski. W 9. minucie goście objęli prowadzenie. Z lewej strony dośrodkowywał Fabio Ronaldo. Piłka odbiła się od stopy wracającego Joela Pereiry i myląc Bartosza Mrozka wpadła do jego bramki. Dziewięć minut później szybki kontratak gości zakończył strzałem do bramki sprzed linii pola karnego znajdujący się w sytuacji sam na sam Karol Czubak, ale gol nie został uznany. Okazało się, że w momencie prostopadłego podania napastnik Motoru był na pozycji spalonej. W 20. minucie niemal kopia akcji gości tym razem zakończyła się powodzeniem. Z własnej połowy ruszył Fabio Ronaldo i wbiegając w pole karne uderzył lewą nogą w kierunku dalszego, lewego słupka bramki gospodarzy. Lechici szybko ruszyli do odrabiania strat. Pięć minut później kontaktowego gola zdobył Luis Palma, który uderzył silnie z dwudziestego metra wprost w prawe okienko bramki gości. Wyrównująca bramka padła już w doliczonym czasie pierwszej połowy. Opadającą piłkę po zagraniu z lewego skrzydła Luisa Palmy i podbiciu przez jednego z obrońców Motoru uderzył silnie zewnętrzną częścią lewej stopy Joel Pereira kierując ją w stronę prawego słupka. Zasłonięty nieco Ivan Brkić spóźnił się z interwencją i do przerwy Lech remisował z Motorem 2:2. Po zmianie stron emocje nieco opadły. Lechici starali się zdobyć zwycięską bramkę. Okazje mieli Mikael Ishak i Luis Palma. Goście grali głównie z kontrataku, a bardzo bliski strzelenia bramki był w 74. minucie Mathieu Scalet. Jego uderzenie z lewej strony boiska obronił jednak Bartosz Mrozek. Ostatecznie Lech mimo optycznej przewagi po słabym początku zaledwie zremisował z Motorem 2:2.

 

Lech Poznań – Motor Lublin 2:2 (2:2)

 

Bramki:

Lech –  Luis Palma – 1 (25’), Joel Pereira – 1 (45’)
Motor – Joel Pereira – 1 (9’ sam.), Fabio Ronaldo – 1 (20’)

 

Sędziował Sebastian Krasny z Krakowa
Widzów -  22 692

 

Radosław Kossakowski / foto Przemysław Szyszka

 

 





treść została wydrukowana ze strony
https://www.sportgniezno.pl/wiadomosc,motor-szybko-odjechal-ale-zostal-dogoniony.html