Niewiele brakowało, a do rywalizacji na Stadionie im. Zbigniewa Podleckiego w ogóle by nie doszło. Przed meczem i kilkadziesiąt minut po jego zakończeniu w Gdańsku intensywnie padało, a żużlowcom udało się wstrzelić w okienko pogodowe.
Oto co powiedzieli po zakończeniu rywalizacji przedstawiciele obu zespołów:
Bastian Pedersen – Mimo opadów deszczu ten tor był zupełnie dobry. Szkoda tego wyścigu dziewiątego, bo przed nim po raz pierwszy zroszono tor i zrobił się mniej przyczepny, a mój motocykl po tej kosmetyce był wolniejszy. Jeśli chodzi o ostatni wyścig, to nie miałem świadomości, że możemy jeszcze odebrać punkt bonusowy rywalom. Mecz był już przegrany i zabrakło trochę motywacji.
Miłosz Wysocki – Cieszę się ze swojego występu, ale także ze zwycięstwa drużyny za trzy punkty. Jechaliśmy bez Benjamina Basso, który był zawodnikiem zastępowanym, więc był to ciężki mecz. Każdy wykonał swoje zadanie, a mi udało się dołożyć cenne oczka z czego jestem bardzo zadowolony. Należy utrzymać taką formę, aby nie zawieść w play-offach i wkładam w to dużo pracy.
Lech Kędziora (trener Wybrzeża) – Cieszę się z wygranej. Nie było łatwo. Musieliśmy włożyć dużo pracy także w przygotowanie tego toru w związku z prognozowanymi opadami deszczu, Na szczęście nie były one tak intensywne, żeby trzeba było odwołać to spotkanie. Myślę, że było dziś emocjonująco i ciekawie. To taki przedsmak, co może nas czekać w rozgrywce play-off.
Paweł Siwiński (prezes GTM Start) – Dzisiejsza porażka to nie tylko wynik nieszczęścia, ale, nie ma co ukrywać, pojechaliśmy słabo. Po upadku Kevina Fajfera musieliśmy zastępować go juniorami, ponieważ po tym jak tata Adriana Gały trafił w poważnym stanie do szpitala nie chcieliśmy go wypuszczać na tor. Nie byliśmy dziś gorsi jako seniorzy, ale jako juniorzy. Gdańscy młodzieżowcy zdobyli piętnaście punktów, a nasi tylko dwa i ciężko w takiej sytuacji walczyć o wygraną. „Musimy pracować nad formą juniorów”, aby wróciła do stanu z początku sezonu, kiedy dzięki ich dyspozycji wygrywaliśmy spotkania. Musimy poskładać się po tym meczu i od poniedziałku kontynuować pracę.
Patryk Budniak – Czułem, że dzisiaj z każdym biegiem było lepiej. Szkoda biegu młodzieżowego bo na początku w ogóle nie trafiliśmy z ustawieniami, tor z czasem stał się łatwiejszy. Najbardziej żałuję biegu z Adamem Ellisem gdy wychodziliśmy na podwójne prowadzenie, ale został on przerwany. Na zawodach młodzieżowych moja jazda wygląda fajnie, czuje się szybki, a w lidze brakuje dobrych startów. Cały czas się staram i nie poddaję się, a teraz trzeba skupić się na meczu z Opolem.
Arkadiusz Kossakowski /Radosław Kossakowski + foto

Liczba komentarzy : 0