Spotkanie rozegrane na torze przy ul. Bydgoskiej było bardzo emocjonujące. Startowcy prowadzili przez większość meczu, ale ostatecznie przegrali różnicą 4 punktów. Na pocieszenie zainkasowali natomiast bonus, który może być istotny w ostatecznym układzie tabeli po rundzie zasadniczej. A jest duże prawdopodobieństwo, że Polonia i Start zmierzą się ze sobą w dwumeczu półfinałowym.
Oto co powiedzieli po zakończeniu spotkania przedstawiciele obu drużyn:
Adam Ellis – Tor był dzisiaj trudny. Mocno odsypywał się, zwłaszcza przy wyjściu z pierwszego wirażu i tam robiło się naprawdę niebezpiecznie. To oczywiście nie do końca tłumaczy nas jako zespół, bo przegraliśmy ten mecz, ale gospodarze to przecież też jest silna drużyna i dzisiaj byli w dobrej dyspozycji. Mam nadzieję, że w Gdańsku będzie lepiej, chociaż dla mnie to spore wyzwanie bo startowałem tam tylko raz, wiele lat temu, jeszcze jako junior. Sam jestem ciekaw jak tam będzie.
Kevin Fajfer – Każdy, kto był na meczu widział jak wyglądał mój upadek w wyścigu dziewiątym. Nie chcę zdradzać, co miałem wtedy w głowie. Dla mnie tor w Pile nie jest trudny. Jest wymagający, ale ja lubię takie tory. Szkoda tej porażki. Niewiele nam zabrakło. Ostatecznie i tak najważniejsza będzie jednak runda play-off.
Norbert Kościuch – Mecz derbowy jest zawsze sporym wyzwaniem. Byliśmy mocno zmobilizowani, Chcieliśmy się zaprezentować jak najlepiej. Myślę, że zadowoliliśmy kibiców. Było sporo emocji. Ta zmiana w ostatnim wyścigu wprowadzona została w ostatniej chwili. Villads wcześniej zaprezentował się dobrze i postanowiłem dać mu jeszcze jedną możliwość startu ustępując mu miejsca. Wiem, że była to ryzykowna decyzja i gdyby nie wyszło, to na moją głowę posypałyby się gromy, ale taka jest też czasem dola trenera.
Mateusz Latała - Fajnie że udało mi się przywieźć ,,trójkę” w biegu młodzieżowym, bo lubię jeździć na torze w Pile. Tym bardziej szkoda moich dwóch kolejnych występów, w których miałem problem z ustawieniem sprzętu i zabrakło mi pewności siebie. Aktualnie nie wiadomo czy będę jeździł w kolejnym spotkaniu ligowym w Gdańsku.
Paweł Siwiński (prezes GTM Start) – Początek meczu ułożył się dla nas bardzo dobrze, później potraciliśmy trochę punktów. Gospodarze lepiej dopasowali się do odsypującego toru, ale widać, że nasza drużyna na trudnym terenie jest w stanie jechać dobrze. Zabrakło nam punktów Patryka Budniaka czy Caspra Henrikssona. Nienajlepiej zaprezentowali się też Kevin Fajfer czy Sam Masters, który przyznaje, że nie lubi toru w Pile. W Gdańsku będziemy walczyć o zwycięstwo, bo w takim przypadku możemy zapewnić sobie awans do play-offów z pierwszego miejsca. Gdyby ten mecz nie ułożył się jednak po naszej myśli, ważna będzie walka do samego końca, aby nie zakończył się on wynikiem gorszym niż ten dzisiejszy.
Radosław Kossakowski / Arkadiusz Kossakowski (fotorelacja)

Liczba komentarzy : 0