Myślę, że zarażamy energią, która ciężko opisać słowami

2025-10-27

Z zawodniczką Enea MKS-u Gniezno, Magdaleną Nurską m.in. na temat najblizszego meczu ligowego, motywacyjnej roli kibiców oraz skrupulatnej pracy na treningach rozmawia Łukasz Gądek.

W najbliższy piątek Enea MKS Gniezno podejmie Tauron Ruch Szczypiorno Kalisz. Co wiecie o  tej drużynie i jej najlepszych zawodniczkach?

-Jak wiemy, Kalisz połączył się z Ruchem Chorzów. Nie jest to dla nas nowa i nieznana drużyna. Mają wiele atutów, których nie możemy lekceważyć…

W ostatnich meczach MKS notuje progres formy o czym świadczą zwycięstwa z trzecią i czwartą drużyną minionego sezonu. Czy nie boicie się rozprężenia z nieco słabszym zespołem z Kalisza, a co za tym idzie-hejtu kibiców w internecie, jak czasem byście przegrały?

-Do każdego przeciwnika podchodzimy w ten sam sposób, z należytym szacunkiem. Myślę, że hejtu od naszych cudownych i wiernych kibiców nie musimy się obawiać, są z nami na dobre i na złe. Dzięki temu motywują nas do podjęcia każdej walki.

W jaki sposób będziecie przygotowywać się do następnego meczu?Czy  według Ciebie, mimo że ostatnio wygrywałyście,  jest coś do poprawy?

-Do każdego meczu przygotowujemy  się  tak samo. Każdą zawodniczkę analizujemy w ten sam sposób i zwracamy  uwagę na szczegóły,  które podczas meczu robią różnicę. Dzięki analizie naszych błędów stajemy się lepsze i silniejsze.

Jak chciałabyś zachęcić kibiców, którzy być może jeszcze nie byli na Waszym meczu, że warto chodzić na kobiecą piłkę ręczną?

-Piłka ręczna sama w sobie jest pięknym sportem. Myślę, że zarażamy energią, którą ciężko opisać słowami. Trzeba to poczuć na własnej skórze podczas  meczu. 

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję również. 


 





treść została wydrukowana ze strony
https://www.sportgniezno.pl/wiadomosc,mysle-ze-zarazamy-energia-ktora-ciezko-opisac-slowami.html