Niełatwa przeprawa z Argentyną w Rotterdamie

2025-12-04

W czwartek, 4 grudnia, w pierwszym meczu fazy zasadniczej rozgrywanych w Holandii mistrzostw świata w piłce ręcznej kobiet reprezentacja Polski zmierzyła się z drużyną narodową Argentyny.

Argentynki zajęły trzecie miejsce w grupie E i  teoretycznie to nasze zawodniczki były faworytkami tego starcia. Tymczasem wicemistrzynie Ameryki Południowej  szybko objęły dwubramkowe prowadzenie, a po 5. minutach było  2:5. Dwu-, trzybramkowa przewaga utrzymywała się niemal przez całą pierwszą połowę. Polki z rzadka łapały kontakt przegrywając np. 9:10; czy  12:13, ale Argentynki cały czas prowadziły. Na minutę przed zakończeniem pierwszej połowy było 12:15, ale jeszcze przed przerwą  dzięki trafieniom Pauliny Uścinowicz i  Nikoli Głębockiej  odrobiły większość strat schodząc do szatni przy rezultacie 14:15. Po zmianie stron Argentynki nadal utrzymywały minimalne prowadzenie.  Dopiero w 36. minucie do remisu 16:16 doprowadziła skutecznym atakiem z lewego skrzydła Daria Michalak. W 41. minucie dzięki kolejnemu trafieniu Nikoli Głębockiej Polki po raz pierwszy objęły w tym spotkaniu prowadzenie , a kilka chwil później Katarzyna Cygan podwyższyła na 20:18. Kiedy w 47. minucie Magda Balsam trafiając z rzutu karnego  podwyższyła na 22:19 wydawało się, że Polki mają już otwartą drogę do zwycięstwa. Tymczasem Argentynki zaczęły odrabiać straty i na siedem minut przed zakończeniem spotkania wyrównała na 23:23. Głównie dzięki niesamowitej przebojowości  i skuteczności Elke Karsten.  Pięć minut przed końcową syreną Polki ponownie objęły prowadzenie (24:23) dzięki kolejnemu trafieniu  z lewego skrzydła Darii  Michalak. Kluczowym dla losów spotkania okazało się chyba jednak nieuznanie w 57.  minucie bramki Maleny Cavo, która była faulowana podczas rzutu na 25:24. Sędziowie nie uznali jednak tego trafienia dyktując rzut karny. Egzekwowała go niezawodna do tej pory Elke Karsten, ale Paulina Wdowiak dość szczęśliwie obroniła tę próbę liderki reprezentacji Argentyny. Podbudowane takim rozstrzygnięciem Polki trafiły jeszcze trzy razy , a rywalki  odpowiedziały  dwoma trafieniami i ostatecznie nasze zawodniczki zwyciężyły 28:25. Tytułem MVP wyróżniona została Elke Karsten.

Polska – Argentyna 28:25 (14:15)

Polska: Płaczek, Wdowiak – Olek, Kobylińska 3, Janas, Rosiak 1, Drażyk, Cygan 3, Balsam 6, Głębocka 3, Pankowska 1, Nosek, Michalak 5, Kochaniak 5, Uścinowicz 1, Nocuń.

Argentyna: Carratu, Menucci 2 – Gavilan 5, Cavo 4, Bolling, Karsten 9, Azcune, Bono 2, Casasola 1, Crode, Lang, Romero, Frelier, Molina, Garcia 1, Campigli 1.

Zwycięstwo to  oznacza, że reprezentacja Polski wciąż jest w grze o awans do ćwierćfinału. Kluczowe spotkanie czeka Biało-Czerwone  w sobotę 6 grudnia, kiedy to zmierzą się z gospodyniami mistrzostw, Holenderkami. Początek meczu o 20:30.

Radosław Kossakowski  - foto Paweł Bejnarowicz

 





treść została wydrukowana ze strony
https://www.sportgniezno.pl/wiadomosc,nielatwa-przeprawa-z-argentyna-w-rotterdamie.html