W sobotę, 16 grudnia, w hali GOSiR przy ul. Sportowej 5 rozegrany został mecz 3. kolejki Superligi hokeja halowego, w którym zespół Stelli Gniezno podejmował drużynę LKS Gąsawa.
Pierwsza kwarta tego spotkania nie przyniosła żadnej bramki. Na początku drugiej prowadzenie objęli goście dzięki trafieniu Jakuba Janickiego. Dwie minuty później wyrównał jednak Maciej Wejerowski, a po chwili bramkę dająca gospodarzom prowadzenie zdobył Mateusz Tomczak. W 21. minucie rzut karny wykorzystał Jakub Janicki wyrównując na 2:2. Stelliści szybko uzyskali dwubramkową przewagę dzięki trafieniom Roberta Grotowskiego najpierw z akcji, a później z „krótkiego rogu”. Jeszcze przed przerwą gąsawianie zdołali jednak wyrównać po bramkach Jerzego Wiśniewskiego i Mateusza Mazanego. Pierwsza połowa spotkania zakończyła się remisem 4:4. W drugiej gospodarze wypracowali znaczącą przewagę wykorzystując cztery „krótkie rogi”. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Michał Kasprzyk, a po jednym trafieniu zaliczyli Robert i Hubert Grotowscy. Kiedy w 58. minucie dziewiątą bramkę dla gospodarzy zdobył Mateusz Andrzejczak, jasnym stało się, że gnieźnianie odniosą pierwsze w tym sezonie zwycięstwo. Wprawdzie w końcówce spotkania Mateusz Mazany wykorzystał jeszcze rzut karny, ale ostatecznie Stella pokonała LKS Gąsawa 9: 5 optymistycznym akcentem kończąc rywalizację w mijającym roku.
Radosław Kossakowski / foto archiwum
