Po ubiegłotygodniowym remisie wyjazdowym 1:1 zespołu seniorów Mieszka Gniezno, z ekipą Polonią Chodzież. W sobotę 30 sierpnia biało-niebiescy rozegrali kolejne swoje spotkanie mistrzowskie z rundy zasadniczej w ramach rozgrywek wielkopolskiej IV ligi ARTBUD trwającego sezonu 2025/2026.
Na Strumykową 8 w Gnieźnie, tego dnia zawitała czternasta drużyna tabeli przed tym spotkaniem po pięciu kolejkach ligowych ekipa Nielby Wągrowiec. Gnieźnianie do spotkania w ramach szóstej kolejki ligowej z rywalem zajmującym odległą pozycję w ligowej tabeli przystąpili z trzeciego miejsca w rozgrywkach czwartoligowych z zdobytymi po 5 meczach 13 punktami i będąc zespołem bez porażki. Rywal Mieszka Gniezno, przed sobotnim meczu legitymował się zaś jak wspominaliśmy czternastą pozycją w ligowej tabeli i na swoim koncie miał zdobyte po 5 kolejkach zaledwie 4 punkty. Obu drużynom w poprzednim sezonie 2024/2025 dane było już walczyć pomiędzy sobą o ligowe punkty na szczeblu czwartoligowym. Rywalizacja piłkarska w przypadku obu drużyn zakończyła się jedną przegraną Mieszka Gniezno i remisem a co za tym idzie podziałem punktami ligowymi. Najpierw 5 października 2024 roku w ramach 11 kolejki ligowej rundy jesiennej w meczu do którego doszło w Gnieźnie miejscowe Mieszko, musiało uznać wyższość Nielby Wągrowiec przegrywając tamten pojedynek piłkarski 1:0. W rewanżu, do którego doszło już wiosną 2025 roku w ramach 28 kolejki w dniu 6 maja w Wągrowcu żadnej z drużyn nie udało się szali zwycięstwa przechylić na swoją korzyść gdyż w tamtym spotkaniu odnotowano wynik remisowy 2:2 i podział punktów w ligowej tabeli. W tym miejscu można było zadać pytanie. Czy drużynie Mieszka Gniezno, pod wodzą trenera Kamila Szulca i jego asystenta Tomasza Bzdęgi, uda się w pierwszym spotkaniu nowego sezonu 2025/2026 szalę zwycięstwa przechylić na swoją korzyść wykorzystując to że biało-niebiescy zagrają mecz przed własną publicznością i na własnym terenie z tak i tak wymagającego przeciwnika i zrewanżować mu się za porażkę z jesieni 2024 roku. Sztab szkoleniowy Mieszka Gniezna, zdawał sobie jednak sprawę że podopieczni Patryka Halaburdy, tanio skóry w sobotnim meczu nie sprzedadzą i spotkanie mimo dzielących obie drużyny jedenaście pozycji w ligowej tabeli zapowiadało się i tak bardzo interesująco. Faworytem sobotniego meczu co nie dało się ukryć byli seniorzy Mieszka Gniezno, z tytułu wyższej pozycji zajmowanej w ligowej tabeli. Biało-niebiescy po raz kolejny potwierdzili że nie bez przypadku zajmują tak wysoką pozycję w rozgrywkach czwartoligowych i pokonali w szóstym meczu sezonu Nielbe Wągrowiec w stosunku 4:1 i podtrzymując tym samym mino zespołu niepokonanego w nowym sezonie 2025/2026.
Przechodząc jednak do tego co działo się w sobotę w meczu Mieszka Gniezno z Nielbą Wągrowiec. To podopieczni Kamila Szulca spotkanie rozpoczęli od szybko zdobytego gola. Już w 5 minucie biało-niebiescy wyszli na prowadzenie 1:0 po tym jak Jakub Poterski zagrał piłkę na wolne pole do Kamila Janika a ten celnym strzałem z 16 metra ulokował ją w bramce golkipera Nielby – Patryka Łogodzińskiego w przeciwległym rogu. Dwie minuty próżnej gnieźnianie mogli prowadzić różnicą dwóch bramek gdyby Adrian Franczak wykorzystał wrzuconą piłkę w pole karne gości z egzekwowanego rzutu rożnego przez Kacpra Zimmera. Tak się nie stało gdyż obrońca Mieszka nie trafił w piłkę stojąc na trzecim metrze w polu karnym gości odprowadzając ją wzrokiem jak opuszcza plac gry. W kolejnych minutach podopieczni Kamila Szulca, kontrolowali przebieg gry a co za tym idzie stwarzali sobie dogodne sytuacje strzeleckie w przeciwieństwie do swojego rywala. Tak konsekwentna gra biało-niebieskich przyniosła efekt w 15 minucie. Miłosz Brylewski zagrał prostopadłą piłkę w pole karne przyjezdnych i mimo interwencji golkipera Nielby – Patryka Łogodzińskiego pomocnik Mieszka – Jakub Hoffmann zdołał ją wepchnąć do bramki swojego rywala z 2 metra. I w tym momencie Mieszko Gniezno, prowadziło 2:0. Ten wynik utrzymał się jednak do 17 minuty wtedy to Adrian Franczak w polu karnym Mieszka faulował Marcina Kowalczyka i sędziemu prowadzącemu to spotkanie nie pozostało nic innego jak wskazanie na wapno oddalone od bramki gnieźnieńskiej na 11 metrze. Pewnym egzekutorem gola w zespole Nielby okazał się Rafał Leśniewski przez co goście zdobyli gola kontaktowego zmniejszając jednocześnie prowadzenie Mieszka Gniezno na 2:1. Riposta gnieźnian nastąpiła po dziesięciu minutach. W 27 minucie bowiem mieszkowcy zdobyli trzeciego gola prowadząc wtedy 3:1. Gola na swoim koncie po szybkiej kontrze i indywidualnej akcji dla biało-niebieskich zdobył Jakub Poterski. Pomocnik Mieszka Gniezno, popędził prawą stroną boiska i tuż przed linią kończącą boisko oddał strzał ostrego konta z 16 metra na bramkę swojego rywala. Decyzja Poterskiego na tyle okazała się trafiona gdyż piłka odbiła się od wewnętrznej części słupka i wpadła w przeciwległy róg bramki Nielby Wągrowiec. Ten sam zawodnik jeszcze przed zejściem na przerwę mógł podwyższyć prowadzenie swojego zespołu lecz uderzona bezpośrednio piłka z około 20 metra minęła tylko słupek bramki przyjezdnych. W tym układzie Mieszko Gniezno, na przerwę schodziło prowadząc 3:1.
Po zmianie stron obraz gry w wykonaniu gnieźnian nie uległ zmianie. Podopieczni Kamila Szulca nadal grę mieli pod kontrolą stwarzając sobie kolejne dogodne sytuacje strzeleckie. Goście zaś nastawili się na grę z kontry z której to nic konkretnego nie wynikało. W 49 minucie gospodarze co nie dało się ukryć zdobytym czwartym golem zdecydowanie pogrążyli swojego rywala, którego gra po tym straconym golu siadła. Kacper Zimmer posłał w pole karne gości piłkę, którą przejął Adrian Franczak i długo się nie namyślając uderzeniem z półwoleja z 13 metra celnie umieścił ją w bramce Nielby Wągrowiec. W tym momencie biało-niebiescy prowadzili 4:1. W kolejnych minutach drugiej połowy miejscowy mogli podwyższyć swoje prowadzenie. Tak się nie stało gdyż w 55 minucie okazję do zdobycia piątej bramki zmarnował w szeregach Mieszka – Miłosz Brylewski, który posłał piłkę z 9 metra wprost na poprzeczkę bramki przyjezdnych. Z kolei w 65 minucie stu procentową okazję w zespole Mieszka miał Kamil Janik, który przegrał sytuację sam na sam z golkiperem Nielby – Łukaszem Łogodzińskim w podjętej próbie przelobowania go będąc na 11 metrze od jego bramki. Wynik meczu nie uległ zmianie do jego samego końca. I Mieszko Gniezno, pokonało u siebie ekipę Nielby Wągrowiec w stosunku 4:1 podtrzymując tym samym miano zespołu niepokonanego w sezonie 2025/2026.
Kolejny mecz zespół Mieszka Gniezno, w ramach siódmej kolejce ligowej wielkopolskiej IV lidze ARTBUD sezonu 2025/2026 rozegra 6 września. Tego dnia podopieczni Kamila Szulca udadzą się do Poznania gdzie o godzinie 19.00 zmierzą się z zespołem Wiary Lecha.
Skład Mieszka Gniezno: Hubert Świtalski, Adrian Franczak, Piotr Wujec, Jakub Hoffmann (85’ Mateusz Rocławski), Kacper Zimmer (69’ Gracjan Gawroński), Kacper Friska, Gracjan Konieczny (69’ Tymoteusz Sawiński), Jakub Poterski (58’ Mateusz Kaczor), Miłosz Brylewski, Damian Garstka (76’ Oliwer Olejniczak), Kamil Janik (76’ Igor Drzażdzyński)
Roman Strugalski + foto

.png)