Siatkarze KS Gniezno wygrali z Notecią Czarnków

2013-12-15

W meczu 10. kolejki III ligi piłki siatkowej mężczyzn zespół Klubu Sportowego Gniezno podejmował w hali II Liceum Ogólnokształcącego przy ul. Łubieńskiego drużynę Noteci Czarnków. Spotkanie rozegrane w sobotę, 14 grudnia, zakończyło się zdecydowanym zwycięstwem gospodarzy w trzech setach, chociaż przebieg meczu trudno nazwać jednostronnym.

Zespół z Czarnkowa zajmował przed tym spotkaniem trzecią pozycję w ligowej tabeli i był jednym z nielicznych, który rzeczywiście mógłby sprawić liderom jakiekolwiek problemy. Tymczasem goście przyjechali do Gniezna w zaledwie siedmioosobowym składzie jakby z góry skazując się na ewidentną porażkę. Gospodarze mieli więc ułatwione zadanie, ale trzeba stwierdzić obiektywnie, że z pewnością nie zagrali na maksimum swoich możliwości. Zwłaszcza dało się to zauważyć na początku drugiego i w końcówce trzeciego seta. W pierwszej partii podopieczni Adriana Paczyńskiego od początku uzyskali kilkupunktową  przewagę  prowadząc już nawet 22:14. Końcówka seta rozgrywana „punkt za punkt” sprawiła, że ostatecznie gnieźnianie zwyciężyli do 17. Na początku drugiej partii nieoczekiwanie na prowadzenie wyszli goście. W pewnym momencie było już nawet 1:5, a później 7:8. Na szczęście znakomitym serwisem popisał się kilkukrotnie Michał Paniączyk, a kilka punktów wywalczył także mocnymi atakami z prawego skrzydła wprowadzony w połowie seta Krystian Jałoszyński i w końcówce gnieźnianie odjechali rywalom jak superekspres zwyciężając różnicą dziesięciu punktów. Tradycyjnie w trzecim secie zagrali rezerwowi, ale wspierał ich początkowo kapitan drużyny. Ciekawostką jest fakt, że już po pierwszej straconej piłce goście poprosili o czas. Niewiele to jednak pomogło, chociaż czarnkowianom udało się doprowadzić do remisu 2:2. Później gnieźnieńscy rezerwowi stopniowo zwiększali przewagę. Brylował w kolejnych atakach Krystian Jałoszyński i to do tego stopnia, że część kibiców zaczęła sugerować, że należy mu się tytuł MVP meczu. Tymczasem kilka błędów popełnił Michał Paniączyk i trener Adrian Paczyński zdecydował się zmienić kapitana. Posunięcie to nie przyniosło jednak poprawy gry. Gnieźnianie, którzy prowadzili już 19:8 i 24:13 męczyli się bardzo popełniając fatalne błędy w przyjęciu. Zdenerwowany nieporadnością swych podopiecznych trener Paczyński poprosił nawet o czas, ale dopiero druga po przerwie piłka została przez gnieźnian zakończona skutecznym atakiem finalizując to najdziwniejsze chyba w tym sezonie spotkanie.  Gościom w sumie udało się obronić aż sześć piłek meczowych (!) i trzeci set zakończył się wygraną gnieźnian do 19.

 

 

 

KS Gniezno - Noteć Czarnków 3:0 (25:17,25:15, 25:19)

Skład KS Gniezno: Marcin Cieślewicz, Wojciech Giszczyński, Łukasz Wiśniewski, Jan Lisek, Mateusz Tomaszewski, Alan Piechowiak, Krystian Jałoszyński, Paweł Madziewicz, Łukasz Porosa, Michał Paniączyk, Michał Sadowski, Maciej Janicki (libero)

 

Krystian Jałoszyński powiedział po meczu:

 

W innym meczu 10. kolejki Rataje ZSO 2 Poznań pokonały MKS MDK Trzcianka 3:0, natomiast spotkanie UKS Murowana Goślina z SMS Joker Piła zostało przełożone na 1 lutego.

 Tabela

1.     KS Gniezno                       8     24     24:1
2.     SMS Joker Piła                   8     19     21:10
3.     Rataje ZSO 2 Poznań        8     14     15:12
4.     Noteć Czarnków               8     12     13:13
5.     UKS Murowana Goślina    7     12     14:13
6.     MKS MDK Trzcianka          9     3     8:24
7.     Mosińska Jedynka             8     0     2:24

Radosław Kossakowski + foto

 

 




 





treść została wydrukowana ze strony
https://www.sportgniezno.pl/wiadomosc,siatkarze-ks-gniezno-wygrali-z-notecia-czarnkow.html