W meczu 4. kolejki Superligi hokeja na trawie zespół Stelli Gniezno podejmował w sobotę, 22 stycznia, LKS Gąsawa. Spotkanie rozegrane w hali GOSiR przy ul. Sportowej w Gnieźnie miało dwa oblicza, ale ostatecznie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 7:4.
Stelliści pierwsi objęli prowadzenie dzięki trafieniu w 10. minucie Artura Mikuły. Minutę później z „krótkiego rogu" wyrównał Albert Wrzesiński i pierwsza kwarta zakończyła się remisem 1:1. W drugiej początkowo wyraźnie dominowali goście. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Dominik Kotulski, a jedną bramkę dołożył Paweł Antoniewicz i na niespełna 4 minuty przed przerwą było 1:4. W końcówce pierwszej połowy gnieźnianie złapali jednak kontakt z rywalami dzięki trafieniom Artura Mikułu i Marcina Lewartowskiego. Do przerwy było więc 3:4. Po zmianie stron stelliści grali coraz aktywniej i w 41. minucie wyrównującą bramkę zdobył Hubert Grotowski. W końcówce gnieźnianie rozstrzygnęli mecz na swoją korzyść. Dzięki trafieniom Damiana Jarzembowskiego, Marcina Lewartowskiego i Rafała Stupczyńskiego Stella pokonała LKS Gąsawa 7:4 i awansowała na trzecie miejsce w tabeli rozgrywek.
Radosław Kossakowski/foto archiwum
