Na celowniku Mieszka szesnasta drużyna tabeli...
Rezerwy Mieszka z drugim zwycięstwem w rundzie...
Spotkanie było zapowiadane jako hit kolejki. Wicelider podejmował bowiem lidera. Emocji rzeczywiście nie brakowało, ale niemal dwadzieścia tysięcy kibiców zgromadzonych na trybunach Stadionu Miejskiego przy Słonecznej bramek nie zobaczyło. Goście groźnie zaatakowali już w 3. minucie. Silny strzał Patricka Walemarka z linii pola karnego w kierunku prawego słupka obronił jednak wyciągnięty jak struna Sławomir Abramowicz. Dokładnie pół godziny później znakomitą szansę mieli gospodarze. Kajetan Szmyt wystartował z linii środkowej do podania z głębi boiska, ale w pojedynku sam na sam nie zdołał pokonać Bartosza Mrozka. Do przerwy w Białymstoku przy nieznacznej przewadze Lecha bramek nie było. Po zmianie stron inicjatywę przejęli gospodarze i w 59. minucie powinni objąć prowadzenie. Kunsztem bramkarskim błysnął jednak Bartosz Mrozek, który najpierw obronił z płaski strzał Bartosza Mazurka, a następnie podbił piłkę nad poprzeczkę po strzale głową Jesusa Imaza. Lech grał głównie z kontry i w 77. minucie mógł rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść. Biegnący środkiem boiska Daniel Hakans podał na prawo w pole karne do niepilnowanego Mikaela Ishaka, ale Sławomir Abramowicz wyciągnął się jak struna i zdołał odbić strzał kapitana Lecha. Futbolówkę trafiła jeszcze w prawy słupek, ale bramki nie było. I ten stan utrzymał się do końca spotkania. Drużyny ze szczytu ligowej tabeli podzieliły się punktami zachowując status quo.
Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 0:0
Sędziował Jarosław Przybył z Klucborka
Widzów – 19 789
Radosław Kossakowski / foto Przemysław Szyszka

Liczba komentarzy : 0