Niezwykle ciężka przeprawa piłkarska w sobotę 27 września w ramach 10 kolejki rozgrywek wielkopolskiej IV ligi ARTBUD sezonu 2025/2026 czekała zespół seniorów Mieszka Gniezno
Tego dnia podopieczni Kamila Szulca oraz jego asystenta Tomasza Bzdęgi, udali się do Kórnika gdzie w hicie kolejki mierzyli się z bardzo wymagającym przeciwnikiem a mianowicie spadkowiczem z III ligi sezonu 2024/2025 mowa tutaj o drużynie miejscowej Kotwicy. Obu zespołom dane było już walczyć o punkty na boiskach czwaroligowych a było to w sezonie 2023/2024, po którym Kotwica Kórnik wywalczyła awans bezpośredni z pierwszego miejsca do rozgrywek III ligi zaś Mieszko zakończyło tamten rozgrywki na 9 miejscu. W tamtym sezonie w rywalizacji pomiędzy obiema drużynami odnotowano remis. W pierwszym spotkaniu 12 sierpnia 2023 roku w ramach 2 kolejki górą była Kotwica Kórnik wygrywając na własnym trenie z Mieszkiem Gniezno prowadzonym wtedy przez Przemysława Urbaniaka w stosunku 4:1. W rewanżu do którego doszło wiosną w Gnieźnie w dniu 17 marca 2024 roku w ramach 19 kolejki komplet punktów zgarnęli piłkarze drużyny Mieszka wygrywając spotkanie 2:0. Tamte dwa mecz z sezonu 2023/2024 co nie uda się ukryć to już tylko historia. Czy w obecnym sezonie 2025/2026 drużynie Mieszka Gniezno, uda się wywieść komplet punktów pokonując spadkowicza z III ligi na jego terenie i przed jego publicznością na to pytanie przed rozegraniem sobotniego meczu nie można było dać jednoznacznej odpowiedzi. Faworytem sobotniego meczu, który zaliczano jak potyczka piłkarska na szczycie ligowej tabeli była drużyna Kórnika Kornik, zajmująca drugie miejsce w ligowej tabeli. Gnieźnianie zaś do tego spotkania przystępowali z pozycji numer trzy. Dodatkowemu smaczkowi sobotniej potyczki piłkarskiej dodawał fakt iż oba zespoły w ligowej tabeli dzieliła różnica zaledwie jednego punktu. Jedyną różnicą dzielącą obie jedenastki przystępujące do sobotniego meczu było to że Kotwica Kórnik w dziewięciu spotkaniach nowego sezonu 2025/2026 doznała jednej porażki przy ośmiu meczach wygranych zaś Mieszko Gniezno takowej porażki nie zaznała wygrywając siedem spotkań i dwa remisując. Jak z tego wynikało walka o komplet punktów w sobotnim meczu w wykonaniu obu drużyn jeszcze przed jego rozpoczęciem zapowiadał się na bardzo zaciętą. Zwycięsko z tej konfrontacji wyszli piłkarze niestety wyszli piłkarze drużyny Kotwicy Kórnik, którzy pokonali wyraźnie zespół Mieszka Gniezno w stosunku 3:0 przerywając tym samym trwającą passę od dziewięciu spotkań bez porażki.
Przechodząc jednak do tego co działo się w sobotnim spotkaniu na szczycie ligowej tabeli pomiędzy drugą w rozgrywkach Kotwicą Kórnik a trzecią siłą czwartoligowych zmagań piłkarskich Mieszkiem Gniezno. To gospodarze podopieczni Dawida Ledziona w pełni wykorzystali atut własnego boiska. Gospodarze bowiem od początku do końca sobotniej konfrontacji piłkarskiej posiadali optyczną przewagę w grze nad zespołem Mieszka Gniezno, co przełożyło się na zdobycze bramkowe w pierwszej i drugiej połowie w przeciwieństwie do swojego rywala. Kórniczanie już w 8 minucie otworzyli zdobytą bramką wynik sobotniej potyczki piłkarskiej. Miejscowych na prowadzenie 1:0 wyprowadził Piotr Kalka posyłając piłkę do bramki Mieszka strzeżonej tego dnia przez Piotra Kruka w ogromnym zamieszaniu w polu karnym biało-niebieskich. Po straconym golu wprawdzie podopieczni Kamila Szulca, dążyli do zmiany niekorzystnego dla siebie wyniku meczu lecz nic konkretnego z tego nie wynikało. Biało-niebiescy pierwszy raz w pierwszej połowie do remisu mogli doprowadzić 14 minucie. Wtedy to w sytuacji sam na sam z golkiperem Kotwicy – Mateuszem Kustoszem znalazł się Gracjan Gawroński. Z tej akcji jednak gol nie padł gdyż pomocnik Mieszka na tyle słabo oddał strzał na bramkę Kotwicy znajdując się w jej polu karnym iż golkiperowi gospodarzy nie sprawił problemu w jego obronie i posłaniu piłki poza plac gry. Drugi raz i ostatni w pierwszej połowie gnieźnianie do remisu mogli doprowadzić w 33 minucie. Gnieźnianie wykonywali wtedy rzut wolny a jego egzekutorem z 20 metra od bramki Kotwicy był Miłosz Brylewski. Mocno uderzona piłka przez obrońcę Mieszka nie znalazła jednak drogi do bramki gospodarzy gdyż na drodze zdobycia gola przez gnieźnian stanął im bramkarz kórniczan broniąc strzał Brylewskiego a co za tym idzie posyłając piłkę na rzut rożny. Do końca pierwszej połowy obu zespołom nie udało zdobyć więcej bramek i Kotwica Kórnik do szatni na przerwę schodziła prowadzą z Mieskiem Gniezno w stosunku 1:0.
Po zmianie stron obraz gry w wykonaniu obu drużyn nie uległ zmianie. Kórniczanie nadal posiadali optyczną przewagę w grze zaś gnieźnianie atakowali bramkę gospodarzy lecz nic z tego konkretnego nie wynikało. Zgromadzona publiczność na Stadionie Miejskim OSIR w Kórniku, na kolejne dwie bramki zdobyte niestety przez do gospodarzy musiała poczekać aż do 71 minuty. Wtedy to Jakub Chudziak drugi raz w sobotnim meczu pokonał golkipera Mieszaka Gniezno – Piotra Kruka. I gospodarze prowadzili 2:0. Kotwica Kórnik, sobotnie zwycięstwo nad zespołem Mieszka Gniezno przypieczętowała w 86 minucie. Gola dającego kórniczanom pewne zwycięstwo i trzy punkty zdobył Filip Wełniak i mecz zakończył się zdecydowaną wygraną Kotwicy Kórnik w stosunku 3:0. Szkoda straconych punktów przez Mieszko Gniezno, w tak arcyważnym pojedynku piłkarski ale właśnie taka jest piłka nieobliczalna. Teraz trzeba o tej porażce zapomnieć i należy już dzisiaj przygotowywać się do kolejnego spotkania mistrzowskiego.
Gnieźnianie rehabilitacji po porażce w Kórniku mogą dokonać już w piątek 3 października, kiedy to u siebie zmierzą się w meczu awansem z 11 kolejki z ekipą Piasta Kobylnica. Początek tej konfrontacji piłkarskiej zaplanowani na godzinę 18.00.
Skład Mieszka Gniezno: Piotr Kruk, Damian Garstka, Miłosz Brylewski (Robert Pwepliński), Adrian Franczak, Piotr Wujec, Kamil Janik, Gracjan Konieczny (Tymoteusz Sawińskji), Jakub Poterski (Igor Drzażdzyński), Jakub Hoffman (Kacper Zimmer), Gracjan Gawroński (Mateusz Kaczor), Kacper Friska
Roman Strugalski/ foto archiwum SportGniezno.pl

.png)