Wygranym meczem z Koroną Lech pożegnał się w tym roku z poznańskimi kibicami

2016-12-11

W niedzielę, 11 grudnia, w meczu 19. kolejki LOTTO Ekstraklasy zespół Lecha Poznań podejmował na INEA Stadionie Koronę Kielce. Było to ostatnie spotkanie ligowe w tym roku przy Bułgarskiej i zakończyło się ono minimalnym zwycięstwem gospodarzy 1:0.

Mecz od początku był zacięty i wyrównany. Akcje szybko przenosiły się z jednej strony boiska na drugą.  Już w 2. minucie po podaniu od Szymona Pawłowskiego przed szansą na zdobycie gola stanął Darko Jevtić, ale jego uderzenie było minimalnie niecelne.  Siedem minut później goście przeprowadzili koronkową akcję ofensywną. Już w polu karnym Lecha, Nabil Aankour zagrał piłkę piętą do Rafała Grzelaka, a ten huknął potężnie lewą nogą z dziesiątego metra, ale Matus Putnocky popisał się ładną paradą. Sześć minut później dwójkową akcję przeprowadzili z kolei Radosław Majewski i Marcin Robak. Strzał napastnika Lecha w kierunku dalszego  słupka obronił jednak Zbigniew Małkowski a dobitkę Darko Jevticia zablokował jeden z obrońców.   W 23. minucie piłka po uderzeniu Szymona Pawłowskiego sprzed linii pola karnego poszybowała minimalnie obok prawego słupka bramki gości. Trzy minuty później były zawodnik Mieszka Gniezno przeprowadził indywidualną akcję w polu karnym. Jego strzał odbił Zbigniew Małkowski, a po dobitce głową Marcina Robaka piłka trafiła w poprzeczkę. Do przerwy w Poznaniu bramki nie padły. Po zmianie stron znowu jednym z głównych reżyserów gry był Szymon Pawłowski, który w 55. minucie strzelił minimalnie niecelnie, a dwie minuty później posłał piłkę wyraźnie obok lewego słupka bramki gości. Korona groźnie kontratakowała. W 63. minucie  lewym skrzydłem popędził Rafał Grzelak i dośrodkował  na szczyt pola karnego do Nabila Aankoura. Marokańczyk uderzył silnie z szesnastu metrów, ale Matus Putnocky nie dał się zaskoczyć. Kolejną kontrę kielczan zainicjowaną w 70. minucie przez Vanję Markovicia zakończył ładnym technicznym strzałem sprzed pola karnego Dani Abalo, a Matus Putnocky z najwyższym trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką. Sześć minut później gorąco zrobiło się w polu karnym kielczan, w które z lewego skrzydła wpadł  Kamil Jóźwiak zagrywając do  Dawida Kownackiego. Wprowadzony na boisko kilka chwil wcześniej młody napastnik Lecha  uderzył bez namysłu, ale  jego strzał zablokował jeden z obrońców. Piłkę przechwycił jeszcze Darko Jevtić, ale trafił w poprzeczkę bramki rywali.  Kluczową dla losów meczu akcję zainicjował w 81. minucie Matus Putnocky. Bramkarz Lecha wykopnął piłkę daleko do przodu. Zagranie to „przedłużył” Marcin Robak podając głową do Dawida Kownackiego, a ten mijając zwodem już w polu karnym jednego z obrońców zdecydował się na silny strzał lewą nogą pokonując Zbigniewa Małkowskiego i zapewniając gospodarzom zwycięstwo 1:0.

 

Lech Poznań - Korona Kielce 1:0 (0:0)

 

Bramka:

Lech - Dawid Kownacki - 1 (81’)

 

Lech  - Matus Putnocky, Tomasz Kędziora, Paulus Arajuuri, Jan Bednarek (80. Lasse Nielsen), Tamas Kadar, Maciej Gajos, Łukasz Trałka - Darko Jevtić, Radosław Majewski (71. Dawid Kownacki), Szymon Pawłowski (65. Kamil Jóźwiak), Marcin Robak

 

Korona - Zbigniew Małkowski, Vladislavs Gabovs, Radek Dejmek, Bartosz Rymaniak, Rafał Grzelak, Vanja Marković, Mateusz Możdżeń, Marcin Cebula (84. Michał Przybyła), Nabil Aankour, Ken Kallaste (46. Sergiej Pilipczuk), Dani Abalo (77. Jacek Kiełb)

 

Sędziował Krzysztof Jakubik z Siedlec

Widzów - 12 025

 

Radosław Kossakowski/foto lechpoznan.pl

 





treść została wydrukowana ze strony
https://www.sportgniezno.pl/wiadomosc,wygranym-meczem-z-korona-lech-pozegnal-sie-w-tym-roku.html