We wtorek, 18 lipca, w meczu II rundy eliminacji Ligi Mistrzów zespół Lecha Poznań podejmował na ENEA Stadionie Breidablik Kopavogur z Islandii. Mecz od początku toczył się pod dyktando gospodarzy, którzy zdeklasowali rywali zwyciężając aż 7:1!
Po nieudanej inauguracji sezonu na krajowym szczeblu poznanianie wyraźnie zmobilizowali się, aby zatrzeć niekorzystny wizerunek przed własną publicznością. Lechici już w 4. minucie objęli prowadzenie. Precyzyjne dośrodkowanie Joela Pereiry z rzutu rożnego z lewej strony boiska wykorzystał Antonio Milić, który wybiegł zza pleców dwójki obrońców i strzałem głową z piątego metra pokonał Antona Ariego Einarssona. Dwadzieścia minut później Pereira mógł zaliczyć kolejną asystę zagrywając prostopadle na prawej stronie do Afonso Sousy, który w sytuacji „sam na sam” uderzył silnie, ale prosto w bramkarza, który instynktownie odbił futbolówkę. W 26. minucie zdaniem arbitra Antonio Milić sfaulował Valgeira Valgeirssona w polu karnym i goście egzekwowali rzut karny. „Jedenastkę” pewnie wykorzystał Hoskuldur Gunnlaugsson myląc wyraźnie Bartosza Mrozka. Kluczową dla losów spotkania była niewątpliwie sytuacja z 32. minuty. Wtedy to Viktor Orn Margeirsson sfaulował wychodzącego na czystą pozycję Mikaela Ishaka. Sędzia początkowo pokazał Islandczykowi żółtą kartkę, ale po protestach kapitana Lecha i analizie VAR zmienił decyzję. Czerwona kartka oznaczała, że goście przez ponad godziną (z doliczonym czasem) grali w osłabieniu, co znacząco ułatwiło zadanie lechitom. W 36. minucie gospodarze egzekwowali rzut wolny z lewej strony boiska. Startującego do dośrodkowania Antonio Milicia pociągnął za koszulkę Arnor Gauti Jonsson. Po kolejnej w tym meczu videoweryfikacji sędzia podyktował rzut karny, który pewnie wykorzystał Mikael Ishak. W 42. minucie było już 3:1. Na lewej stronie znakomicie powalczył Michał Gurgul dośrodkowując tuż sprzed linii końcowej na szesnasty metr do niepilnowanego Joela Pereiry, który mając sporo miejsca, precyzyjnym strzałem pokonał Antona Ariego Einarssona. Już w doliczonym czasie gry zagranie ręką w polu karnym Valgeira Valgeirssona, który zablokował dośrodkowanie Filipa Jagiełły z lewego skrzydła. Oznaczało to kolejny rzut karny, który skutecznie egzekwował Mikael Ishak. Jeszcze przed przerwą dwójkową akcję z Antonim Kozubalem zakończył celnym strzałem Leo Bengtsson ustalając wynik pierwszej połowy na 5:1. Na początku drugiej połowy Szwed zdecydował się na indywidualną akcję lewym skrzydłem kończąc ją silnym płaskim strzałem, ale skutecznie interweniował bramkarz gości. W 78. minucie na 6:1 podwyższył Filip Jagiełło który mając sporo miejsca przed polem karnym zdecydował się na płaski strzał z około 20 metrów umieszczając piłkę między prawym słupkiem, a końcami palców interweniującego bramkarza. W 85. minucie po faulu Arona Bjarnasona na Joelu Pereirze specyficznego hat-tricka skompletował Mikael Ishak wykorzystując trzeci w tym meczu rzut karny i ustalając wynik spotkania na 7:1.
Lech Poznań – Breidablik Kopavogur 7:1 (5:1)
Bramki:
Lech – Mikael Ishak – 3 (37’- k, 45’- k, 85’ - k), Antonio Milić – 1 (4’), Joel Pereira – 1(42’), Leo Bengtsson – 1 (45’), Filip Jagiełło – 1 (77’)
Breidablik - Hoskuldur Gunnlaugsson – 1 (28’ - k)
Sędziował Jasper Vergoote z Belgii
Widzów – 24 859
Radosław Kossakowski / Przemysław Szyszka
