Starcie z szóstą ekipą ubiegłych rozgrywek słowackiej ekstraklasy niebiesko-biali rozpoczęli od konsekwentnych ataków. Już po dziesięciu minutach na polu karnym gości zrobiło się bardzo groźnie, bo do pozycji strzeleckiej doszedł Filip Jagiełło. Z silną próbą 28-latka poradził sobie jednak Martin Trnovsky, odbijając piłkę nogami. Niedługo później rywale odpowiedzieli, a interweniować musiał sprowadzony latem Mateusz Lis, ale wychowanek Kolejorza nie miał z tym płaskim uderzeniem żadnych problemów. Napór gospodarzy zaowocował objęciem prowadzenia w 23. minucie. Zagraną przez Wojciecha Mońkę piłkę inteligentnie w „szesnastce” przepuścił Karol Delikat, a przejął ją z lewej strony aktywny od początkowych fragmentów Tymoteusz Gmur. Urodzony w 2008 roku pomocnik zszedł do boku, minął obrońcę Podbrezovej oraz po mocnym strzale i rykoszecie znalazł drogę do siatki przeciwnika. To była bardzo efektowna, indywidualna akcja wychowanka Kolejorza, a w następnych odsłonach meczu w ślad za nim chcieli podążyć także jego koledzy. Każdy z graczy przednich formacji mistrzów Polski przejawiał sporo ochoty do gry, natomiast poznańska defensywa potrafiła z dużym spokojem zapobiegać zagrożeniom przed własną bramką.
W drugiej połowie, mimo zapowiadanej wymiany całego składu, na murawie oglądaliśmy w dalszym ciągu przewagę gospodarzy. Udokumentowana została ona w 57. minucie zdobyciem drugiej bramki. Akcję zaczął przerzutem na prawe skrzydło Piotr Bartczak. Joel Pereira poczekał na wbiegającego przed pole karne Sammy’ego Dudka, a wychowanek Lecha podwoił dorobek bramkowy gospodarzy uderzając z szesnastego metra. Przyjezdni wyprowadzili cios dwie minuty później, a po strzale z bliskiej odległości Luki Silagadze bez większych szans na interwencję był Bartosz Mrozek.
W ostatniej odsłonie sobotniego sparingu tempo gry nieco spadło, ale piłkarze Nielsa Frederiksena znaleźli jeszcze sposób na obronę gości zza południowej granicy. Odbiór na ich połowie zanotował Yannick Agnero, a bezbłędnie skorzystał z tego Pablo Rodríguez, pewnie pokonując w 82. minucie bramkarza rywali w sytuacji "sam na sam". Lechici wygrali zatem pierwszy sparing 3:1, a przed nimi kolejny tydzień przygotowań we Wronkach oraz sobotni mecz kontrolny z Bohemiansem 1905 Praga.
Lech Poznań - FK Żeleziarne Podbrezova 3:1 (1:0)
Lech Poznań (I połowa): Mateusz Lis - Robert Gumny, Wojciech Mońka, Terry Yegbe, Michał Gurgul - Filip Jagiełło, Antoni Kozubal, Karol Delikat - Wojciech Szymczak, Mikael Ishak, Tymoteusz Gmur
Lech Poznań (II połowa): Bartosz Mrozek - Joel Pereira, Mateusz Skrzypczak, Hubert Janyszka, Piotr Bartczak - Radosław Murawski, Gisli Thordarson, Pablo Rodríguez - Sammy Dudek, Yannick Agnero, Daniel Håkans
oprac. Radosław Kossakowski (źródło lechpoznan.pl) / foto Patryk Pindral