Za seniorami Mieszka Gniezno, kolejne spotkanie mistrzowskie nowego sezonu 2026/2027 w rozgrywkach wielkopolskiej IV ligi MetaLaser.
W sobotę 3 października zespół Mieszka Gniezno, prowadzony przed duet trenerski Kamil Szulc i Tomasz Bzdęga w ramach dziesiątej kolejki ligowej na płycie boiska głównego mieszczącej się przy ulicy Strumykowej 8 podejmował zespół Polonii Chodzież. W ostatnich latach mecze pomiędzy tymi zespołami na poziomie IV ligi dostarczały wielu emocji. Wiosną 3 kwietnia 2026 Mieszko Gniezno, odniosło pewne zwycięstwo na własnym boisku pokonując Polonię Chodzież w stosunku 3:0 Polonia. Z kolie jesienią 23 sierpnia 2025 obu drużyna w pierwszym spotkaniu nowego sezonu nie udało się potyczki piłkarskiej rozstrzygnąć na swoją korzyść gdyż w Chodzieży miejscowa Polonia zremisowała po zaciętym spotkaniu 1:1 z Mieszkiem Gniezno.
Przed nadchodzącym starciem 10 kolejki IV ligi wielkopolskiej (MetaLaser) sytuacja obu drużyn w ligowej tabeli wyglądała niezwykle interesująco. Spotkanie to zapowiadało się jako klasyczny mecz "za sześć punktów" sąsiadów z ligowej tabeli. Polonia Chodzież zajmowała przed sobotnim spotkaniem 6 miejsce w ligowej tabeli z 15 punktami mając za sobą świetną passę spotkań – w ostatnich meczach odnotowując na swoim koncie serię trzech wygranych z rzędu spotkań ligowych. Mieszko Gniezno plasowała się zaś przed tą konfrontacją piłkarską na 7 miejscu z 13 punktami po dziewięciu spotkaniach ligowych depcząc rywalom po piętach. Mieszko udowodnił już na wiosnę tego roku, grając na stadionie przy Strumykowej 8 w Gnieźnie, że potrafi całkowicie zdominować Polonię. Nie inaczej było i tym razem gdyż podopieczni Kamila Szulca, wygrali zdecydowanie sobotni mecz odprawiając Polonię Chodzież ponownie z kwitkiem do domu i bagażem strzelonych pięciu goli. Mieszko bowiem wygrało spotkanie 5:0 i zainkasowało komplet trzech punktów.
Przechodząc jednak do samych wydarzeń w spotkaniu Mieszka Gniezno z Polonią Chodzież. To podopieczni Kamila Szulca od pierwszych minut sobotniego spotkania kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku przy Strumykowej 8 stwarzając sobie raz po raz dogodne sytuacje strzeleckie do zdobycia bramki dającej im prowadzenie. Gnieźnianie swego dopięli dopiero w 18 minucie. Bruno Siedlecki znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem Polonii – Tomaszem Figlerowiczem i uderzeniem z 11 metra umieścił piłkę w bramce swojego rywala co dało prowadzenie Mieszku 1:0. Nie upłynęło sześć kolejnych minut pierwszej połowy a ten sam zawodnik podwyższył prowadzenie Mieszka Gniezno na 2:0. Tym razem napastnik biało-niebieskich zdecydował się na oddanie strzału na bramkę Polonii z dystansu z około 20 metra. Decyzja Bruno Siedleckiego okazała się na tyle trafiona iż piłka wpadła do bramki rywala golkiperowi Polonii – Tomasza Figerowicza za przysłowiowy kołnierz. W 27 minucie w polu gości faulowany był Bruno Siedlecki co spowodowało że sędziemu prowadzącemu to spotkanie nie pozostało nic innego jak wskazanie na wapno oddalone od bramki drużyny z Chodzieży na jedenastym metrze. Do piłki podszedł sam poszkodowany i pewnie wykorzystał podyktowany rzut karny na korzyść Mieszka co sprawiło że oprócz tego że ustrzelił przysłowiowego hat-tricka to podwyższył prowadzenie swojej drużyny 3:0. Po tej zdobytej bramce gnieźnianie mieli jeszcze dwie dogodne sytuacje strzeleckie do zdobycia kolejnej bramki. Najpierw w 35 minuty uderzoną piłkę z ostrego konta przez Oliwera Kozłowskiego zdołał wybronić golkiper Polonii a w 40 minucie po strzale Bruno Siedleckiego z 12 metra piłka odbiła się od słupka i wyszła w plac gry. Co do gości i ich poczynań na boisku przy Strumykowej 8 to nie stworzyli sobie praktycznie żadnego zagrożenia strzeleckiego przez co na przerwę schodzili przegrywając z Mieszkiem Gniezno w stosunku 3:0.
Po zmianie stron obraz gry w wykonaniu gnieźnian nie uległ zmianie nadal biało-niebiescy mieli przewagę nad swoim rywalem w grze a co najważniejsze zostało to udokumentowane zdobyciem dwóch kolejnych goli. Nim do tego doszło to w 47 minucie bramkarza gości próbował strzałem z 10 metra pokonać Kacper Zimmer. Z tej sytuacji jednak zwycięsko wyszedł Tomasz Figlerowicz broniąc strzał pomocnika Mieszka Gniezno. Minutę później dogodną sytuację zmarnował w szeregach Mieszka – Kamil Budych, po którego strzale z 6 metra z ostrego konta uderzona piłka przez obrońcę biało-niebieskich zatrzymała się na zewnętrznej części siatki bramki Polonii. Gnieźnianie swoją przewagę nad Polonią Chodzież w drugiej części sobotniego meczu udokumentowali zdobyciem bramki w 60 minucie. Bruno Siedlecki celnym podaniem obsłużył znajdującego się w polu karnym gości i nie pokrytego Kacpra Zimmera, który uderzeniem z 8 metra posłał piłkę do bramki swojego rywala. I w meczu było 4:0 dla Mieszka Gniezno. Minutę później padła ostatnia bramka w sobotnim meczu dla Mieszka Gniezno. Tym razem na listę strzelców w ekipie biało-niebieskich wpisał Jan Paczyński, który płaskim uderzeniem z 16 metra ulokował piłkę w bramce Polonii Chodzież w przeciwległym jej rogu. W tym momencie Mieszko Gniezno prowadziło 5:0. W 69 minucie mogła paść szósta bramka dla gnieźnian lecz uderzona piłka z dystansu z około 25 metra przez Kacpra Friskę zatrzymała się na poprzeczce bramki gości. Polonia w drugiej połowie miała tylko jedną klarowną sytuację do zdobycia bramki honorowej a było to w 85 minucie kiedy uderzona piłka z dystansu z około 20 metra przez Mamro Dmytro zatrzymała się na poprzeczce bramki Mieszka Gniezno. Wynik spotkania nie uległ już zmianie do końca meczu i Mieszko Gniezno, pokonało Polonię Chodzież na własnym trenie i przed swoją publicznością 5:0. Było to trzecie tak wysokie zwycięstwo Mieszka Gniezno u siebie, poprzedni podopieczni Kamila Szulca wysoko wygrali z Kłosem Budzyń 6:0 i rozgromili Wartę Śrem 9:0. Gnieźnianom o ile idzie u siebie to spotkań wyjazdowych nie mogą zaliczyć do udanych gdyż jak do tej pory nie zdobyli w nich kompletu punktów. Podopieczni Kamila Szulca bowiem ulegli Obrze Kościan 5:2 i Górnikowi Konin 5:1 oraz odnotowali trzy remisy z Astrą Krotoszyn 1:1, Ostrowią 1909 Ostrów Wielkopolski 1:1, Pogonią Nowe Skalmierzyce 0:0 oraz na własnym trenie Meblorzem Swarzędz 4:4. Może do przełamania gnieźnian dojdzie w najbliższą sobotę 10 października, kiedy to podopieczni Kamila Szulca udadzą się do Kobylnicy gdzie o godzinie 14.00 zostaną podjęci przez miejscowego Piasta. Już dziś zapowiada się ciekawa potyczka piłkarska pomiędzy wymienionymi wyżej drużynami.
Skład Mieszka Gniezno: Hubert Świtalski, Kamil Budych (81’ Miłosz Brylewski), Jan Paczyński (76’ Janek Fuszpaniak), Oskar Januszewski (81’ Mykhailo Ustinov) , Kacper Friska, Bruno Siedlecki, Kacper Zimmer (68’ Igor Drzażdzyńsiki), Piotr Kalak, Bartosz Urbaniak (76’ Mateusz Rocławski), Maurycy Niemczewski, Oliwer Kozłowski (68’ Stanisław Piotrowski)
Roman Strugalski + foto