Trener żużlowej reprezentacji Polski odkrył karty przed wielkim finałem Drużynowego Pucharu Świata, który odbędzie się w najbliższą sobotę w Warszawie. Biało-Czerwoni przystąpią do rywalizacji w mocnym składzie, a kapitanem zespołu będzie Bartosz Zmarzlik.
Tegoroczny finał będzie wyjątkowym wydarzeniem także z innego powodu. Po raz pierwszy w historii finał Drużynowego Pucharu Świata zostanie rozegrany na jednodniowo przygotowanym torze. Warszawski obiekt stanie się areną rywalizacji najlepszych reprezentacji 29 sierpnia.
Żużlowa Reprezentacja Polski należy do grona najbardziej utytułowanych w historii tej imprezy. Biało-Czerwoni po złoto sięgali w następujących edycjach: 2005 (Wrocław), 2007 (Leszno), 2009 (Leszno), 2010 (Vojens), 2011 (Gorzów Wielkopolski), 2013 (Praga), 2016 (Manchester), 2017 (Leszno), 2023 (Wrocław). Dla wielu kibiców finał Drużynowego Pucharu Świata był najbardziej wyczekiwaną żużlową imprezą w sezonie.
Jej tradycja sięga 2001 roku, gdy zastąpiła ona Drużynowe Mistrzostwa Świata. W latach 2001-2017 turniej ten miał charakter corocznego, po czym finał DPŚ powrócił do łask w sezonie 2023. Od tamtej pory będzie odbywał się on co 3 lata.
One Sport
