Takim wstrząsem dla, nie tylko sportowej, społeczności Gniezna była informacja o tragicznym zdarzeniu mającym miejsce 18 sierpnia we Władysławowie. Podczas kąpieli w Bałtyku morze porwało w swą toń niespełna 19-letniego Natana Stranza – hokeistę na trawie UKH Start 1954 Gniezno, ucznia maturalnej klasy Zespołu Szkół Ekonomicznych w Gnieźnie. Były reprezentant Polski w kategorii U-16 odpoczywał z grupką kolegów. Wciąż cieszył się ze zdobytego zaledwie kilka tygodni wcześniej srebrnego medalu mistrzostw Polski juniorów, który był zwieńczeniem wieloletniej pracy całego zespołu prowadzonego od najmłodszej grupy wiekowej przez jego ojca – Jakuba. Chociaż w tym sezonie Natan nie pełnił już formalnie funkcji kapitana drużyny, to de facto wciąż był jej dobrym duchem i motywatorem. Niemal ze łzami w oczach dziękował wtedy kolegom mówiąc – Jestem z Was ogromnie dumny! Dla Kuby i Magdy Stranzów utrata jedynego syna jest niewyobrażalnie bolesnym ciosem. Ten ból pozostanie na zawsze, ale nie możecie mieć do siebie żadnych pretensji, żadnych wyrzutów wszak:
Wyfruwa wreszcie z gniazda młody ptak
Bo przywilejem jest młodości
Zabawa, radość, przyjaźń, a nie strach
Bo młodość nie chce wiedzieć o tym, że
Życie choć piękne tak kruche jest
Wystarczy jedna chwila by zgasić je
Życie choć piękne tak kruche jest
Zrozumiał ten kto otarł się o śmierć
O tę śmierć otarliśmy się wszyscy. Całe środowisko sportowe Gniezna i polskiego hokeja na trawie, ale szczególnie rodzina gnieźnieńskiego Startu. Natan na zawsze pozostanie w naszej pamięci, jako ambitny, waleczny zawodnik, ale także wrażliwy, empatyczny młody człowiek…
RADOSŁAW KOSSAKOWSKI
PS. Pogrzeb Natana Stranza odbędzie się w środę, 3 września, o g. 10 na cmentarzu przy ul. Witkowskiej w Gnieźnie.
Liczba komentarzy : 0