W kolejnych meczach rundy rewanżowej mistrzostw Polski w hokeju halowym mężczyzn zespół Startu 1954 Gniezno podejmował u siebie w miniony weekend, 9 i 10 stycznia, w hali GOSiR przy ul. Paczkowskiego drużyny z Pomorza, czyli ekipę Pomorzanina Toruń i Bałaganów Łubianka.
Oba spotkania zakończyły się zdecydowanymi zwycięstwami podopiecznych trenera Wojciecha Jankowskiego, co pozwoliło gnieźnianom awansować na pierwsze miejsce w tabeli ligowej.
Karola Szyplika. Z upływem czasu tempo gry nieco spadło, ale gnieźnianie zdołali odskoczyć w tym czasie swoim przeciwnikom trzema bramkami po bramkach w 9 minucie Michała Poltaszewskiego oraz bramkach Piotr Mikuły w 11 i 19 minucie gry. W tej sytuacji pierwsza połowa spotkania zakończyła się prowadzeniem gnieźnian 4:1, co zapowiadało spore emocje w drugiej odsłonie mieczu. I tak też było, gdyż od początku drugiej połowy goście zaczęli sukcesywnie odrabiać straty. W 34 minucie drugiego gola dla Pomorzanina zdobył Karol Szyplik - ten sam zawodnik także trzy minuty później zdobył trzecią bramkę dla swojego zespołu, zmniejszając prowadzenie gnieźnian do 4:3. W 38 minucie w meczu było już jednak 5:3 dla miejscowych po bramce zdobytej przez Marcina Grotowskiego. Dwie minuty później kolejną bramkę, jednak dla gości,
zdobył ponownie Karol Szyplik. W 43 minucie gospodarze prowadzili jednak 6:4 po zdobytej bramce przez Mariusza Gromadzkiego. Radość gnieźnian z prowadzenia nie trwała długo, gdyż goście doprowadzili do remisu 6:6 po bramkach zdobytych przez Michała Nowakowskiego i Karola Szyplika - a była to piąta bramka tego zawodnika. Kiedy wydawało się, że torunianie mogą przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, gospodarze jakby złapali drugi oddech i w ciągu ostatnich dziewięciu minut strzelili aż sześć bramek nie tracąc żadnej. Festiwal strzelecki rozpoczął w 51 minucie Robert Grotowski, później na listę strzelców wpisali się jeszcze dwukrotnie: Marcin Grotowski i Piotr Mikuła, a jedno trafienie z krótkiego rogu zaliczył Mariusz Gromadzki i ostatecznie Start 1954 pokonał zespół Pomorzanina w stosunku 12:6.
W niedzielę, 10 stycznia, natomiast gnieźnianie podejmowali również na swoim terenie, ekipę Bałaganów Łubianka. Spotkanie to nie przyniosło już takich emocji jak sobotni mecz z liderem, czyli Pomorzaninem Toruń. Startowcy do przerwy prowadzili podobnie jak dzień wcześniej 4:1, a ostatecznie zwyciężyli 8:4. Trzy bramki dla Startu zdobył Mariusz Gromadzki, po dwie Piotr Mikuła i Piotr Baniewicz, a jedną Marcin Grotowski. Dla Bałaganów dwa gole strzelił Wojciech Zadka, a po jednym: Krzysztof Zakszewski i Marek Dąbrowski.
awansem z rundy już rewanżowej w czwartek, 7 stycznia, Start 1954 Gniezno w meczu wyjazdowym pokonał Mustangi Michałkowickie w stosunku 15:8 przegrywając do przerwy 4:8
Poznań – 21 pkt i Pocztowcem Poznań – 21pkt. W związku z rozgrywanymi w Poznaniu w dniach 15-17 stycznia halowymi mistrzostwami Europy hokeiści powrócą na ligowe parkiety za dwa tygodnie. Startowcy wyjadą wtedy do Poznania na pojedynki z Grunwaldem i ZSMS.
AZS AWF Poznań – ZSMS Poznań 14:5 






