Zespół z Bojana zajmował przedostatnią pozycję w ligowej tabeli ze stratą 5 punktów do gnieźnian, ale trudno było wskazać faworyta starcia w hali przy ul. Wybickiego. Goście szybko objęli prowadzenie po trafieniu Kamila Kijaka. Na 0:2 podwyższył w 10. minucie Olaf Wójtowicz. Gospodarze jeszcze przed przerwą zdołali jednak odrobić część strat. Kontaktowego gola w 18. minucie zdobył Oskar Śliwowski i pierwsza połowa zakończyła się rezultatem 1:2. Po zmianie stron zawodnicy LZS ruszyli bardziej zdecydowanie do ataku i w 27. minucie wyrównali dzięki trafieniu Dominika Depty. Osiem minut później gospodarze objęli prowadzenie, a na listę strzelców wpisał się Dominik Kukowski. W 37. minucie po bramce Mateusza Wesserlinga LZS prowadził już 4:2. Gnieźnianie ruszyli jednak do odrabiania strat i dzięki dwóm trafieniom Olafa Wójtowicza w ciągu niespełna dwóch minut doprowadzili do remisu. Kiedy wydawało się, że starcie zespołów z dolnej części ligowej tabeli zakończy się sprawiedliwym remisem 4:4 gospodarze rzutem na taśmę rozstrzygnęli to spotkanie na swoją korzyść. Sześć sekund przed końcową syreną przedłużony rzut karny z odległości dziesięciu metrów wykorzystał Oskar Śliwowski pokonując strzałem w lewe okienko Dawida Dymka i ustalając wynik spotkania na 5:4. Tym samym LZS odrobił większą cześć straty punktowej do gnieźnian w ligowej tabeli.
LZS Bojano - KS Gniezno 5:4 (1:2)
Bramki:
LZS Bojano – Oskar Śliwowski – 2 (18’, 40’), Dominik Depta – 1 (27’), Dominik Kukowski - 1 (35’), Mateusz Wesserling – 1 (37’)
KS Gniezno – Olaf Wójtowicz – 3 (10’, 39’,40’), Kamil Kijak - 1 (2’)
Zespół Klubu Sportowego Gniezno zajmuje 9. miejsce w ligowej tabeli mając w dorobku 12 punktów. Kolejny mecz gnieźnianie rozegrają przed własną publicznością. W najbliższą niedzielę, 8 lutego, o g.17.30 w Hali Widowiskowo-Sportowej im. Mieczysława Łopatki podejmą Futsal Szczecin.
Radosław Kossakowski / foto archiwum

Liczba komentarzy : 0