Seniorzy Mieszka wygrywają w pierwszym meczu...
Seniorzy Czarnych Czerniejewo mają nowego...
Spora grupa kibiców przestała emocjonować się rozgrywkami, kiedy lechici stracili szansę na obronę mistrzostwa. Wielu jednak przybyło na trybuny stadionu przy Bułgarskiej, aby podziękować zawodnikom Kolejorza za w sumie bardzo udany sezon. A jego zwieńczeniem miał być brązowy medal. Zespół Jagiellonii, zwłaszcza w pierwszej połowie wydawał się nie przeszkadzać gospodarzom w realizacji tego celu. Już w 2. minucie żegnający się z Lechem Pedro Rebocho uderzył groźnie z lewej strony. Wydawało się, że futbolówka zmierza pod spojenie słupka z poprzeczką, ale trafiła tylko w boczną siatkę. Sześć minut później sprzed pola karnego przymierzył Filip Marchwiński, ale piłka poszybowała nad poprzeczką. W 29. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Idealne prostopadłe zagranie z głębi boiska Filipa Dagerstala wykorzystał Artur Sobiech uderzając tuż zza linii pola karnego obok wybiegającego na przedpole Sławomira Abramowicza. Do przerwy Lechici prowadzili skromnie 1:0. Tymczasem w drugiej połowie ze Szczecina zaczęły napływać komunikaty, że Pogoń prowadzi już z Radomiakiem 3:0. Przypadkowa bramka dla Jagi mogła pozbawić w tej sytuacji lechitów medalu. Nic takiego jednak się nie stało. W 55. minucie poznanianie mieli szansę na podwyższenie prowadzenia. Szybką kontrę zainicjował dalekim prostopadłym podaniem Michał Skóraś. W sytuacji „sam na sam” Jesper Karlstroem próbował przerzucić piłkę nad bramkarzem gości. Sławomir Abramowicz podbił jednak futbolówkę nad poprzeczkę. Po rzucie rożnym w sporym zamieszaniu w kierunku bramki gości uderzył Lubomir Satka. Jeden z obrońców wybił piłkę, ale już zza linii bramkowej i sędzia Szymon Marciniak wskazał na środek boiska. Dopiero po utracie drugiego gola Jagiellonia zaczęła odważniej atakować bramkę Lecha. W 60. minucie Jesus Imaz uderzył z lewej strony, ale Filip Bednarek nie dał się zaskoczyć. W 89. minucie w polu karnym gości sfaulowany został wprowadzony kilka minut wcześniej na boiska Filip Wilak. Rzut karnym egzekwował Kristoffer Velde uderzając w prawą stronę. Jego intencje wyczuł jednak Sławomir Abramowicz . Gospodarze próbowali jeszcze dobijać, ale tym razem nie wykorzystali zamieszania w polu bramkowym . Barry Duglas trafił tylko w słupek. Lech zwyciężył ostatecznie 2:0 i został brązowym medalistą mistrzostw Polski w sezonie 2022/2023. Mistrzem Polski został Raków Częstochowa, a wicemistrzem Legia Warszawa. Raków tylko zremisował z Zagłębiem Lubin 1:1. Legia przegrywała z broniącym się przed spadkiem Śląskiem Wrocław 0:1, ale ostatecznie zwyciężyła 3:1. Pogoń wygrała z Radomiakiem aż 4:0, ale dało jej to tylko czwarte miejsce.
Lech Poznań – Jagiellonia Białystok 2:0 (1:0)
Bramki:
Lech – Artur Sobiech - 1 (29’), Lubomír Satka - 1(56’)
Zanim Lechici odebrali brązowe medale, nagrodą dla króla strzelców Ekstraklasy uhonorowany został Marc Gual z Jagiellonii Białystok zdobywca 16 bramek.
Radosław Kossakowski + foto (fotogaleria)

Liczba komentarzy : 0