Goście pierwsi objęli prowadzenie. W 5.minucie niefortunne wycofanie piłki przez Michała Gurgula do własnego bramkarza sprokurowało rzut karny, Futbolówkę przechwycił bowiem Patryk Makuch, a interweniujący Bartosz Mrozek sfaulował napastnika gości i sędzia bez wahania wskazał na jedenastkę. Rzut karny pewnie wykorzystał Jonatan Braut Brunes. Norweg uderzył wprawdzie silnie w środek bramki, ale Bartosz Mrozek rzucił się w prawą stronę. Pięć minut później bliski wyrównania był Leo Bengtsson, który uderzył sprzed pola karnego, ale piłka trafiła tylko w poprzeczkę bramki gości. W 15. minucie Ali Golizadeh uderzył sprzed pola karnego, ale jego strzał zablokował ręką Ariel Mosór, chociaż sędzia podyktował rzut karny dopiero po analizie VAR. Jedenastkę perfekcyjnie wykorzystał Mikael Ishak kierując piłkę w pobliże lewego słupka. W 30. minucie kapitan Lecha był bliski zdobycia kolejnego gola, ale jego uderzenie sprzed narożnika pola bramkowego obronił Oliwier Zych. Pięć minut później ładnym uderzeniem na bramkę Lecha popisał się Oskar Repka, ale zmierzającą w kierunku prawego słupka piłkę zdołał odbić Bartosz Mrozek. Dwie minuty później goście byli już skuteczniejsi. Z prawego skrzydła na dziesiąty metr dośrodkował Ivi Lopez. Znajdujący się tam Jonatan Braut Brunes strzelił silnie, ale Bartosz Mrozek zdołał zablokować to uderzenie. Odbitą futbolówkę przechwycił jednak Jean Carlos Silva, który strzałem z piątego metra skierował ją do bramki gospodarzy. Lech wyrównał jeszcze przed przerwą. W pole karne rywali wdarł się Ali Golizadeh zagrywając równolegle do linii pola bramkowego na prawą stronę do Luisa Palmy, który strzałem lewą nogą z siódmego metra pokonał Oliwiera Zycha. Do przerwy w Poznaniu był remis 2:2. Po zmianie stron gospodarze ruszyli zdecydowanie do ataku. W 55. minucie Mikael Ishak uderzył z prawej strony. Oliwier Zych odbił wprawdzie ten strzał, ale piłka trafiła do Antonio Milića, który strzałem z piątego metra dał gospodarzom pierwsze w tym meczu prowadzenie. Dwie minuty później prawym skrzydłem popędził Ivi Lopez i uderzył w kierunku dalszego słupka, ale wyciągnięty jak struna Bartosz Mrozek zdołał czubkami palców wybić piłkę na róg. W odpowiedzi z piątego metra główkował Antonio Milić, ale Oliwier Zych zdołał przenieść piłkę nad poprzeczką. W 73. minucie goście wyrównali. Ivi Lopez egzekwowal rzut wolny z około dwudziestu dwóch metrów posyłając piłkę ponad murem w lewe okienko, a Bartosz Mrozek nawet nie zareagował. Goście starali się pójść za ciosem i osiem minut później umieścili piłkę w bramce Lecha. ale po analizie VAR okazało się, że strzelający z piątego metra Marko Bulat był na pozycji spalonej. Remis 3:3 utrzymał się aż do doliczonego czasu gry. W nim szalę zwycięstwa przeważyli na swoją stronę gospodarze. Podanie z lewego skrzydła Aliego Golizadeha na piąty metr Michał Gurgul zgrał klatką piersiową do Yannicka Agnero który stojąc tyłem do bramki skierował piłkę piętą między dwoma obrońcami ustalając wynik meczu na 4:3. Druga połowa trwała w sumie ponad 55 minut. Goście starali się wyrównać, ale nie zdołali zdobyć czwartego gola i mecz wygrał Lech!
Lech Poznań – Raków Częstochowa 4:3 (2:2)
Bramki:
Lech - Mikael Ishak (19’ - k), Luis Palma - 1 (45’), Antonio Milić – 1 (55’), Yannick Agnero - 1 (90’)
Raków - Jonatan Braut Brunes (8’ - k), Jean Carlos Silva – 1 (37’), Ivi López - 1 (73’)
Sędziował Bartosz Frankowski z Torunia
Widzów – 26 824

|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Liczba komentarzy : 0