Spotkanie rozegrane na ENEA Stadionie był zacięty i wyrównani. Szwajcarzy od początku ruszyli do zdecydowanych ataków. Lechici skutecznie bronili się i stopniowo przejmowali inicjatywę. Pierwszą dogodną do zdobycia bramki sytuację wypracowali w 14. minucie. Mikael Ishak nie zdołał jednak wykorzystać podania od Luisa Palmy strzelając niecelnie wślizgiem. Goście odpowiedzieli strzałem Albana Ajdiniego, który zbiegając do środka oddał płaski strzał obroniony jednak przez Bartosza Mrozka. Końcówka pierwszej połowy należała do gości. W 43. minucie goście przeprowadzili kontratak. Prostopadłe podanie otrzymał Theo Bair i pędził już w kierunku bramki gospodarzy, ale ambitnie wrócił za nim Wojciech Mońka i już w okolicach pola bramkowego zdołał wybić piłkę spod nóg napastnika Lausanne. Po chwili gości wykonywali rzut rożny. Zagrana z lewego narożnika piłka odbiła się od nogi Michała Gurgula i leciała w stronę bramki. Instynktownie, aczkolwiek skutecznie interweniował Bartosz Mrozek. Następnie sprzed pola karnego uderzył Nicky Beloko, ale Bartosz Mrozek nie miał większych problemów z wychwyceniem futbolówki. Kolejną skuteczną interwencją bramkarz Lecha popisał się już w doliczonym czasie gry, kiedy to Alban Ajdini złożył się do strzału z około trzynastu metrów, ale piłkę zmierzającą w światło bramki przy prawym słupku zatrzymał Bartosz Mrozek. Do przerwy przy Bułgarskiej bramek nie było. Po zmianie stron goście pierwsi ruszyli do ataku. W 50. minucie na samotny rajd lewym skrzydłem zdecydował się Morgan Poaty dogrywając na pięty metr do Theo Baira. Kanadyjczyk na wślizgu posłał piłkę ponad poprzeczką bramki gospodarzy. Goście naciskali coraz bardziej i byli bliscy objęcia prowadzenia, ale to gospodarze w 67. minucie zdobyli pierwszego gola przeprowadzając koronkową akcję na lewym skrzydle. W końcowej fazie Filip Jagiełło zagrał wzdłuż „szesnastki” do wbiegającego w pole karne Taofeeka Ismaheela, który pewnym uderzeniem pokonał bramkarza rywali. Goście natychmiast ruszyli do odrabiania strat. W 87. minucie minimalnie niecelnie uderzył Enzo Kana-Biyik. Chwilę później po główce Theo Baira piłka przeleciała z kolei nad poprzeczką. Już w doliczonym czasie gry goście przeprowadzili szybki kontratak prawym skrzydłem a dośrodkowaną w pole bramkowe piłkę uprzedzając rywali wybił Wojciech Mońka. Chwilę później gospodarze postawili kropkę nad „i”. Prawym skrzydłem popędził Tofeek Ismaheel dogrywając na piąty metr do Yannicka Agnero, który wślizgiem wepchnął piłkę do bramki ustalając rezultat spotkania na 2:0.
Lech Poznań – FC Lausanne-Sport 2:0 (0:0)
Bramki:
Lech – Tofeek Ismaheel - 1 (67’), Yannick Agnero – 1 (90’)
Sędziował Sigurd Smehus Kringstad z Norwegii
Widzów – 19 728
Lech jest na 15. miejscu w tabeli z dorobkiem 6 punktów. Kolejny mecz w Lidze Konferencji Lech rozegra również przed własną publicznością. W czwartek, 11 grudnia , Kolejorz zmierzy się z FSV Mainz 05.
Radosław Kossakowski / foto Przemysław Szyszka

Liczba komentarzy : 0