Piastowski Rajd Rowerowy - zgłoszenia do 24...
Za nami XIV Jesienny Rajd Rowerowy z Piastem...
W Lublinie na Stadionie MOSiR Bystrzyca przy Alejach Zygmuntowskich goście dominowali od początku. Już w 7. minucie Ali Golizadeh przedarł się środkiem boiska i wpadł w pole karne strzelając w kierunku prawego słupka, ale minimalnie niecelnie. Niestety, niespełna dziesięć minut później Irańczyk walcząc w defensywie nabawił się kontuzji. Musiał opuścić boisko na noszach i prawdopodobnie nie zagra już do końca sezonu. W 31. minucie Poznanianie przeprowadzili szybką akcję środkiem boiska. Piłka finalnie trafił n a prawą stronę do niepilnowanego Patrika Walemarka, który uderzył ładnie technicznie z trzynastego metra, jednak piłka poszybowała lobem minimalnie nad poprzeczką. Dziewięć minut później kolejna składna akcja lechitów zakończyła się już jednak zdobyciem gola. Joel Pereira na prawej stronie zagrał prostopadle w pole karne do Leo Bengstona, ten obrócił się przyjmując piłkę i uderzył po przekątnej. Piłka odbiła się jeszcze od dalszego słupka i wpadała do bramki. Już w doliczonym czasie pierwszej połowy z około dwunastu metrów uderzył silnie Antoni Kozubal, ale bramkarz Motoru zdołał wypiąstkować to uderzenie i do przerwy było 0:1. Po zmianie stron goście nadal mieli optyczną przewagę. W 55. minucie szansę na podwyższenie prowadzenia miał Joel Pereira ale główkując z szóstego metra posłał piłkę nad poprzeczką. Później gra nieco się wyrównała, ale gospodarze nie potrafili skutecznie sforsować defensywy Lecha. W końcówce goście mieli jeszcze okazje do podwyższenia prowadzenia, ale strzały Mikaela Ishaka i Roberta Gumnego obronił Gasper Tratnik. Lech wracał z Lublina z mieszanymi uczuciami. Cieszyć może zdobycie trzech punktów, ale martwić z pewnością utrata będącego wiosną w znakomitej formie Aliego Golizadeha.
Motor Lublin - Lech Poznań 0:1 (0:1)
Bramka:
Lech – Leo Bengston – 1 (40’)
Sędziował Karol Arys ze Szczecina
Widzów - 15 200
|
|
|
|
|
|
|
|
Liczba komentarzy : 0