Zespół ze stolicy Podlasia tydzień wcześniej niespodziewanie zwyciężył w Szczecinie, a rezultatu 1:6 nie przewidywali chyba nawet najwięksi optymiści, a sąsiadujący w ligowej tabeli z KS Gniezno zawodnicy Bonito zapowiadali walkę o zwycięstwo, które pozwoliłoby im wyprzedzić gnieźnian. Początek spotkania był wprawdzie wyrównany, ale z upływem czasu gospodarze byli coraz aktywniejsi spychając gości do ich strefy obronnej. Gnieźnianie byli jednak skuteczni w defensywie, a w bramce dobrze spisywał się Dawid Dymek. Biało-czerwoni grali głównie z kontry, a najbliższy zdobycia bramki był Oliwier Heliasz, który nie wykorzystał jednak sytuacji sam na sam z bramkarzem Bonito. Do przerwy w Białymstoku był remis bezbramkowy. Po zmianie stron gospodarze nadal dominowali. Goście często powstrzymywali ich ataki faulami. Po niespełna pięciu minutach mieli już na koncie 5 przewinień! W 28. minucie to gnieźnianie objęli jednak prowadzenie. Po dalekim wyrzucie piłki z własnego pola karnego przez Dawida Dymka na lewe skrzydło, celnym strzałem w kierunku dalszego słupka bramkarza gospodarzy pokonał Paweł Kadłubowicz. Białostocczanie natychmiast ruszyli do odrabianie strat. Nie zastępowali wprawdzie bramkarza piątym zawodnikiem, ale Norbert Jendruczek włączał się do akcji ofensywnych swojego zespołu. Gnieźnianie grali głównie z kontry. W 34. minucie lewym skrzydłem popędził Olaf Wójtowicz, ale kiedy wychodził już na pozycję sam na sam został sfaulowany przez Bartłomieja Bukowskiego, który otrzymał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Gnieźnianie przez dwie minuty grali w przewadze, ale nie zdołali jej wykorzystać. Kiedy już gospodarze byli w komplecie goście stworzyli idealną okazję do podwyższenia prowadzenia. Na czwartym metrze Kamil Kijak przesunął piłkę w prawo do Pawła Kadłubowicza, ale ten mając niemal pustą bramkę posłał piłkę obok bliższego słupka. Białostocczanie naciskali starając się chociażby doprowadzić do remisu, ale na pół minuty przed zakończeniem meczu piłkę odebrał im we własnym polu karnym Marcin Marcinkowski i strzałem przez niemal całe boiska trafił do pustej bramki ustalając wynik spotkania na 0:2.
BAF Bonito Białystok – KS Gniezno 0:2 (0:0)
Bramki:
KS Gniezno – Paweł Kadłubowicz - 1 (28'), Marcin Marcinkowski – 1 ( 40’),
Dzięki wygranej w Białymstoku KS Gniezno awansował na ósmą pozycję w ligowej tabeli mając w dorobku 21 punktów i zapewniając sobie ligowy byt. Kolejny mecz gnieźnieńscy futsaliści zagrają również na wyjeździe. W niedzielę, 12 kwietnia. będą podejmowani w Chojnicach przez tamtejsze Red Devils, a tydzień później, na zakończenie sezonu, przed własną publicznością podejmą Futbalo Białystok.
Radosław Kossakowski / foto archiwum

|
|
Liczba komentarzy : 0