Po trzech porażkach w rozegranych dotychczas meczach gnieźnianie z pewnością nie jechali do stolicy Podlasia w roli faworytów. Trudno było spodziewać się punktowej zdobyczy, ale zwłaszcza w pierwszej połowie gospodarze wyraźnie dominowali prowadząc do przerwy 5:0. Już w 3. minucie wynik spotkania otworzył Cristian Neme. Cztery minuty później na 2:0 podwyższył Mateusz Łabieniec. Trzecia bramka dla gospodarzy została zaliczona jako gol samobójczy gnieźnieńskiego bramkarza Dawida Dymka. W 13. minucie na 4;0 podwyższył Kamil Kucharski, a wynik do przerwy ustalił Cristian Neme spinając niejako klamrą pierwszą połowę spotkania. Druga część meczu była już bardziej wyrównana. W 24. minucie pierwszą bramkę dla KS Gniezno zdobył Mateusz Kruszlewski. Szybko odpowiedział jednak Kamil Kucharski. W 26. minucie padły dwa gole. Bramkę dla gospodarzy zdobył Helver Tachack, a dla gości Marcin Marcinkowski. W 31. minucie na 8:2 podwyższył Patryk Dziekoński. W końcówce spotkania dwukrotnie na listę strzelców wpisał się jeszcze Maciej Dmochowski, a w ostatnich sekundach po raz drugi na listę strzelców wpisał się także Marcin Marcinkowski ustalając wynik spotkania na 10:3.
Jagiellonia Białystok – KS Gniezno 10:3 (5:0)
Bramki:
Jagiellonia - Cristian Neme – 2 (3’, 17’), Kamil Kucharski – 2 (13’, 25’), Maciej Dmochowski – (38’, 38’), Mateusz Łabieniec - 1 (7’), Helver Tachack - 1 (26’), Dawid Dymek – 1 (10’ – sam.)
KS Gniezno – Marcin Marcinkowski – 2 (26’, 40’), Mateusz Kruszlewski – 1 (24’)
KS Gniezno z zerowym dorobkiem punktowym zamyka ligową tabelę. Kolejny mecz gnieźnianie rozegrają przed własną publicznością, W najbliższą niedzielę o g. 16 podejmą AZS Uniwersytet Gdański.
Radosław Kossakowski / foto archiwum

Liczba komentarzy : 0