Spotkanie miało dwa oblicza. W pierwszej połowie przez większość czasu Polki prowadziły. Wynik meczu otworzyła Paulina Uścinowicz. W bramce świetnie spisywała się Adrianna Płaczek i po sześciu minutach gry było 4:2. Francuzki wydawały się być zaskoczone taką postawą Biało-Czerwonych, ale dość szybko ochłonęły i zaczęły odrabiać straty. Nie do zatrzymania była Pauletta Foppa, która w 12. minucie wyrównała na 5:5. Polki jednak cały czas przeważały rozgrywając długie akcje ofensywne, a w 18. minucie po trafieniu Magdy Balsam było już 10:7. Obrończynie mistrzowskiego tytułu. zaczęły jednak sukcesywnie odrabiać straty i w 22. minucie doprowadziły po raz kolejny do remisu (12:12), a kilkadziesiąt sekund później po raz pierwszy objęły w tym spotkaniu prowadzenie – 14:13. Do przerwy było 18:17.
Polska – Francja 28:42 (17:18)
Polska: Płaczek, Zima, Wdowiak – Olek 2, Kobylińska 3, Janas, Rosiak, Cygan 3, Balsam 8, Pankowska 3, Granicka, Nosek, Michalak 2, Kochaniak 5, Uścinowicz 2, Nocuń.
Francja: Andre, Sako – Dury, Sajka 2, Nocandy 2, Kanor 2, Horacek 4, Jacques, Foppa 7, Granier 6, Ondono 1, Toublanc 2, Bouktit 1, Grandveau 7, Mairot 2, Wajoka 6.
Porażka z Francją oznacza, że Polki awansowały do rundy głównej z drugiego miejsca w Grupie F z dwoma punktami na koncie (za zwycięstwo z Tunezją). Udział w kolejnym etapie turnieju Polki rozpoczną w Rotterdamie w czwartek 4 grudnia meczem z Argentyną o g. 15:30. W sobotę, 6 grudnia, o 20:30 nasze reprezentantki zmierzą się z Holandią, a w poniedziałek, 8 grudnia, o 18 :00 z Austrią.
Radosław Kossakowski - foto Paweł Bejnarowicz

Liczba komentarzy : 0