Lechici jechali do Gdańska uskrzydleni wysoką wygraną nad Breidablikiem Kopavogur w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów i mieli szansę objąć szybko prowadzenie. W 13. minucie, po faulu Ivan Żelizki na Mateuszu Skrzypczaku, sędzia po analizie VAR podyktował rzut karny dla zespołu gości. Piłkę na jedenastym metrze ustawił Mikael Ishak, ale uderzył wprost w bramkarza rywali. Lech naciskał, a gospodarze przeprowadzali groźne kontrataki. W 22. minucie po jednym z nich egzekwowali rzut rożny. Piłka wybijana nieudolnie przez defensorów gości trafiła ostatecznie do niepilnowanego na piątym metrze Tomasa Bobceka. Osiem minut później było już 2:0. Kolejny szybki kontratak zainicjowany jeszcze na własnej połowie przez Kacpra Sezonienkę zakończył celnym strzałem z czternastego metra Tomas Bobcek, który otrzymał idealne, prostopadłe podanie za linię obrony i mimo, że był naciskany przez Mateusza Skrzypczaka zdołał celnie uderzyć zewnętrzną częścią stopy w kierunku prawego słupka. W 34. minucie bliski zdobycia kontaktowego gola był Leo Bengtsson. Szwed uderzył silnie z linii pola karnego, ale skuteczną interwencją popisał się Szymon Weirauch i do przerwy gospodarze prowadzili 2:0. Po zmianie stron lechici nie tylko odrobili straty, ale wyszli na dwubramkowe prowadzenie. W 48. minucie po raz pierwszy w barwach Lecha gola zdobył Gísli Gottskalk Thordarson, Islandczyk opanował na szesnastym metrze opadającą piłkę i uderzył od niechcenia w kierunku prawego słupka, a zasłonięty Szymon Weirauch spóźnił nieco interwencję i nie zdołał sięgnąć futbolówki. Siedem minut później Thordarson do bramki dorzucił asystę zagrywając na prawym skrzydle prostopadle do Filipa Szymczaka. Ten raczej dośrodkowywał sprzed linii końcowej boiska, ale jego zagranie starał się wybić Szymon Weirauch. Zrobił to jednak na tyle niefortunnie, że piłka odbita od ręki bramkarza gospodarzy wpadła do bramki i gol uznany został jako samobójczy. W 64. minucie goście egzekwowali rzut rożny z prawej strony boiska. Najpierw z piętnastego metra uderzał Mikael Ishak. Strzał Szweda odbili obrońcy, ale piłka trafiła do Filipa Jagiełły, który uderzył z trzynastego metra. Futbolówka otarła się jeszcze o plecy Mateusza Skrzypczaka i to jemu zapisana została ta bramka. Sześć minut później goście podwyższyli prowadzenie. Kolejny rzut rożny, tym razem z lewej strony wykorzystał Mikael Ishak posyłając piłkę z piątego metra pod poprzeczkę bramki Lechii. To nie był jednak jeszcze koniec emocji. W 87. minucie lechiści zdobyli kontaktowego gola, a hat-tricka ustrzelił Tomas Bobcek uderzając głową z szóstego metra w kierunku prawego słupka. Już w doliczonym czasie gry gospodarze mieli szansę na doprowadzenie do remisu, jednak uderzenie głową Tomasza Neugebauera po wrzutce z rzutu wolnego na trzynasty metr okazało się minimalnie niecelnie i ostatecznie mecz zakończył się rezultatem 3:4.
Lechia Gdański - Lech Poznań 3:4 (2:0)
Bramki:
Lechia - Tomas Bobcek – 3 (22’, 30’, 87’)
Lech - Gísli Gottskalk Thordarson – 1 (48’), , 64. Mateusz Skrzypczak – 1 (64), 70. Ishak – l (70’), Szymon Weirauch – 1 (55” – sam.)
Sędziował Bartosz Frankowski z Torunia
Widzów – 18 631
Radosław Kossakowski / Patryk Pindral

Liczba komentarzy : 0